poniedziałek, 24 lutego 2014

7. Pozwól mi sprawić, że poczujesz się dobrze.

Rey's POV:
Następnego ranka leżałam w łóżku dłużej niż zazwyczaj, ponieważ naprawdę nie chciałam wpaść na korytarzu na Nialla, gdy szłabym do ubikacji. Istniały szanse, że już wyszedł, ale nie chciałam ryzykować. Nie było mowy, że pozwoliłabym mu się zobaczyć świeżo po przebudzeniu bez makijażu i z ekstremalnie kręconymi włosami.
Było po godzinie 11, kiedy w końcu udało mi się wstać z łóżka i odsunąć zasłony. I zgadnijcie co, zobaczyłam ulicę zaatakowaną przez intensywny deszcz. Westchnęłam na myśl o kolejnym deszczowym dniu. Mimo to postanowiłam na wszelki wypadek sprawdzić w internecie pogodę. Okazało się, że popołudniu będzie słonecznie, więc jedynie co mogłam zrobić, to mieć taką nadzieję.
Potem zalogowałam się na Tumblra i zreblogowałam niektóre rzeczy, po czym przejrzałam swoich followersów. Zatrzymałam się, gdy zobaczyłam, że zaczął mnie obserwować niall-tdb.
Co do kurwy?
Kliknęłam na ten profil, a jego strona załadowała się. Zmarszczyłam nos ze złością na Nialla, że odgapił ode mnie założenie Tumblra. To znaczy, to nie tak, że ja stworzyłam Tumblra, no ale...
Rey-Parker: Od kiedy do cholery Niall ma Tumblra... papuga.
Zdecydowałam założyć dzisiaj jedną z moich onesie, ponieważ kochałam je nosić w deszczowe dni. Potem poszłam do toalety, aby umyć zęby, zrobić siusiu i wyprostować włosy. Zasunęłam zamek i postanowiłam nie nakładać makijażu, bo i tak miałam zamiar zostać w domu. Założyłam swoje różowe buty-szczeniaczki i usiadłam z powrotem przy biurku.



Odpowiedziałam na kilka pytań na Tumblrze, które głównie były związane z Niallem. Uważałam to za zabawne, że wszyscy wydawali się mnie prosić, żebym flirtowała z Seanem, aby wywołać u Nialla zazdrość.
Kiedy zaburczało mi w brzuchu, zdałam sobie sprawę, że byłam głodna, dlatego zamknęłam laptopa i zeszłam na dół, żeby przygotować sobie płatki.
Zatrzymałam się w półkroku, gdy zobaczyłam siedzącego na ladzie Nialla z miską w ręce. Chłopak podniósł głowę i popatrzył na mnie, uśmiechając się.
- Dzień dobry - przywitał się z pełnymi ustami.
- Uh... dobry? - zapytałam.
Co on do cholery tutaj robił?
oh kurwa, nie miałam na sobie makijażu.
- Fajne buty - pochwalił, a ja zignorowałam jego komentarz, kiedy stanęłam na palcach, żeby dosięgnąć do szafki po miskę. Oczywiście nie udało mi się.
Czułam na sobie jego wzrok, gdy wyciągnęłam spod lady krzesło i wspięłam się na nie, aby wziąć naczynie oraz Lukcy Charms. Położyłam miskę i karton płatków na ladzie i prawie spadłam z krzesła, kiedy poczułam dwa ramiona owijające się wokół mojej talii. Niall patrzył na mnie do góry z uśmiechem. Dzięki krzesłu byłam od niego wyższa o dwie głowy, co oznaczało, że jego twarz znajdowała się dokładnie naprzeciw moich piersi. Niall przysunął moje ciało, tak że praktycznie go przyciskałam, dlatego musiałam położyć ręce na jego ramionach, aby się ustabilizować. Jego ręce powędrowały z mojej talii do pośladków, a następnie na uda.
- Wiesz, że z łatwością mógłbym odsunąć zamek od twojej piżamy i mieć cię tutaj tylko w bieliźnie... racja?
Moje serce zaczęło szybciej bić.
- Bo masz na sobie bieliznę, prawda?
- Co-tak, oczywiście - powiedziałam prawie szeptem.
- Nie wierzę ci... - odpowiedział gorąco i owinął długie palce wokół zamka.
Nie wykonałam żadnego ruchu, ale wtedy usłyszeliśmy głos Katherine. Prawie spadłam z krzesła, ale owinięte wokół mojej talii ramię pomogło mi zejść na ziemię.
- Zrobił się już popcorn? - zapytała, pojawiając się w kuchni. Ubrana była w luźny sweter i dresy, a włosy spięła w koka.
Mikrofalówka jak na zawołanie wydała z siebie dźwięk, a Niall poszedł, żeby wyciągnąć z niej przekąskę.
- Więc gdzie są dziadkowie? - zapytałam, patrząc jak Niall wsypuje do miski popcorn.
- Wyszli do kościoła.
- Oh.
- Tak, a my mamy zamiar obejrzeć „To Tylko Seks". Może masz ochotę dołączyć?
- Jasne - powiedziałam, uśmiechając się sztucznie.
Niall usiadł na kanapie obok Katherine, dlatego utknęłam na miejscu przy nim. Kath położyła na naszej trójce koc i umieściła miskę z popcornem na kolanach. Niall zabrał jej ją na swoje nogi mówiąc, że powinna być na środku, ale ja wiedziałam, że on po prostu chciał mieć jedzenie bliżej siebie.
Film rozpoczął się, a ja musiałam przyznać, że było miło i relaksująco siedzieć tak, podczas gdy na zewnątrz padał deszcz. Czułam się dziwnie komfortowo, oglądając film o przyjaciołach z przywilejami... z dwójką przyjaciół z przywilejami obok.
Skrzyżowałam pod kocem nogi i poprawiłam trochę pozycję.
- Ten film jest prawie o nas, nie? - spytała Katherine, śmiejąc się, kiedy bohaterowie zaczęli uprawiać seks.
- Poza tym fragmentem o miłości. To się nigdy nie wydarzy.
- Czemu nie? - nie mogłam się powstrzymać, aby nie zadać tego pytania.
Niall spojrzał na mnie.
- Bo miłość jest głupia.
- Nie, nie jest - stwierdziłam, ale Niall zignorował mnie.
Prawie pisnęłam, gdy poczułam jak jego ciepła dłoń umieściła się na moim kolanie pod kocem. Znajdowała się tam przez pierwszą połowę filmu, a następnie przesunęła się wyżej na udo. Serce biło mi szybciej niż zwykle, co było głupie, bo on tylko dotykał mnie przez piżamę.
- Zatrzymaj film. Muszę iść do łazienki - poleciła Katherine, po czym wstała, zrzucając z siebie koc.
Usłyszeliśmy zamykane drzwi i nagle zrobiło się bardzo cicho i niekomfortowo.
Niall pochylił się, położył miskę na stoliku i odwrócił się do mnie. Wstrzymałam oddech i przygryzłam wargę, próbując skupić się na czymś innym, na przykład na okropnym obrazie martwej natury, który wisiał na ścianie.
- Jesteś zdenerwowana - stwierdził, a ja w końcu na niego spojrzałam, wciąż pamiętając, że nie byłam pomalowana.
- Nie, nieprawda.
- Myślisz, że co mógłbym ci zrobić? Czemu jesteś zdenerwowana w moim towarzystwie? - zapytał ponuro.
- Ja nie... nie jestem, Niall.
- W porządku - powiedział i nagle objął ramionami moje plecy, po czym położył się, pociągając mnie na siebie.
Moje dłonie umieściły się na jego piersi, kiedy Niall złączył swoje usta z moimi. W tamtym momencie nie byłam zaskoczona jego zachowaniem. Wiedziałam, że nawet jeśli to on wykonał pierwszy krok, to nie zrobił tego dlatego, że mu się podobałam, ale dlatego, że był napalony i chciało mu się z kimś całować, z kimkolwiek.
Zamknęłam oczy i oparłam się na nim, relaksując się i zrzucając na jego tors cały swój ciężar... Niall nie wydawał się nawet przejęty moją wagą, która prawdopodobnie go przygniatała. Jego ręce powędrowały na moje uda i ścisnęły je, po czym znalazły się na tyłku, pozostając tam. Niall przestał mnie całować i oddychał tylko przez chwilę w moje wargi. Miał zamknięte oczy, ale potem uchylił powieki.
- Za każdym razem całujesz coraz lepiej - stwierdził i uśmiechnął się.
Wtedy usłyszałam spłuczkę toalety i spanikowana próbowałam z niego wstać, ale skończyło się na tym, że wylądowałam na podłodze między kanapą a stolikiem. Niall zaśmiał się, ale usiadł prosto.
Tuż po tym Katherine weszła do pokoju i roześmiała się na zastany widok. Wstałam i spoczęłam na kanapie.
Po zakończeniu filmu Katherine pochyliła się i zaczęła całować Nialla, który owinął rękę wokół jej szyi. Zakaszlałam w momencie, w którym zadzwonił jej telefon. Dziewczyna przerwała pocałunek, aby odebrać iPhone.
- Halo? Tak... naprawdę? Kiedy? Dobra, kto? Dobrze. Świetnie. Powiem im. Pa - rozłączyła się i wstała z kolan Nialla, wskazując na telefon. - Zgadnijcie kto dzwonił! To była Hannah, powiedziała mi, że w mieście od jutra do końca tygodnia będzie Summer Festival.
- Fajnie - odpowiedział Niall i wzruszył ramionami.
- Więc idziemy tam jutro po południu, bo do dwunastej mam lekcje tańca - postanowiła Katherine, a ja nawet nie zaprotestowałam, bo byłam podekscytowana na myśl o festiwalu, który oznaczał watę cukrową, koncerty i zabawne przejażdżki.

----------------------------------------

Było już po godzinie 12 w poniedziałek, a ja poprawiałam przed lustrem swojego koka. Byłam z siebie naprawdę dumna, bo udało mi się zafarbować cześć moich czerwonych włosów. Wykonałam także staranny makijaż i uważam za mądre z mojej strony to, że założyłam koszulę w kratkę w razie, gdyby się ochłodziło. A w przypadku upału mogłam po prostu zawiązać nad pępkiem węzeł.
Kath krzyknęła, żebym ruszyła swój tyłek, bo mieliśmy tam być na 13:30, ponieważ wtedy nie powinno być dużych kolejek na przejażdżki i moglibyśmy zdobyć dobre miejsca w przypadku fajnego koncertu.
Zeszłam po schodach i zobaczyłam gotową i czekającą na mnie Katherine. Założyłam czerwone koturny i uśmiechnęłam się do niej, podczas gdy ona sprawdziła wzrokiem mój strój i skinęła głową.
- Wyglądasz dobrze, ale myślę, że ta koszula jest trochę za długa jak na tę pogodę. Odkryj brzuch - chwyciła rąbek mojej bluzki i rozpięła od dołu trzy pierwsze guziki, a następnie zawiązała z materiału węzeł, przekształcając koszulę w pseudo top, ukazujący pępek.
Byłam zadowolona, że nie zjadłam wcześniej śniadania, bo dzięki temu mój brzuch był płaski.
- Widzisz? Świetnie. Teraz chodźmy, zanim bez nas odjadą.
Jazda na festiwal była standardowa: siedziałam na kolanach Seana, Niall puścił głośną rockową muzykę, a Katherine rozpoczęła perwersyjną rozmowę.
Niall ubrany był w czarną bluzkę, obcisłe rurki, czarne vansy oraz okulary. Podczas prowadzenia jadł kanapkę, co mnie zdenerwowało, bo mógł nas przez to zabić. Jednak nic nie powiedziałam.


Dotarliśmy na miejsce koło godziny 14 i byłam naprawdę zaskoczona, widząc przy wejściu tak wielu ludzi, którzy czekali w kolejce po bilety.
- Cholera, zapomniałam z domu pieniędzy - przeklęła Katherine, kiedy przeszukiwała torbę.
- Serio? - zapytałam wkurzona.
Dziewczyna uderzyła się w czoło, a ja przewróciłam oczami. Miała jedno zadanie. Jedno.
- W porządku, zapłacę za ciebie - zaproponował Ricky.
Katherine podziękowała mu, a ja zastanawiałam się czy to oznaczało, że nie dostanę biletu. 
W końcu nadeszła nasza kolej, a ja stanęłam w kolejce jako ostatnia, żeby kupić bilet za pieniądze, których nie miałam.
Wpatrywałam się w kasjerkę, prawdopodobnie przytrzymując za sobą długą kolejkę.
- Chcesz bilet? - zapytała.
- Nie, uh, ja...
- W takim razie zejdź mi z oczu - powiedziała ze złością.
Nagle delikatnie zostałam pociągnięta w kierunku wejścia. Niall spojrzał na mnie.
- Masz - powiedział, podając mi bilet.
- Co?
- Kupiłem ci bilet.
- Oh... wow, uh, dzięki.
- Zrobisz mi potem loda.
Zaśmiałam się głupio, bo wiedziałam, że Niall tylko sobie żartuje.
Włożyliśmy nasze bilety do maszyny i weszliśmy na duży plac, gdzie odbywał się festiwal. Reszta naszej grupy czekała na nas na poboczu.
- Chodźmy sprawdzić jakie będą dzisiaj grały zespoły! - zasugerowała Jade, dlatego ścisnęliśmy się wokół plakatu, który został przyklejony na ścianie obok wejścia.
- Uh... wow patrzcie, The Script grają za godzinę! - powiedział Jake, kładąc palec na kartce.
Moje oczy powędrowały w dół i zobaczyłam, że Union J i Ed Sheeran także tutaj zagrają, ale dopiero wieczorem o 22, kiedy atmosfera będzie znacznie bardziej romantyczna.
- Hej, Union J i Ed Sheeran grają dzisiaj wieczorem! - powiedziałam do Kaylee, a jej oczy rozświetliły się w podnieceniu.
- Naprawdę?
- Taa... - urwał Ricky. - Ale dopiero o 22. Myślę, że możemy zostać do tego czasu.
- Nie, nie możemy - wtrącił Niall.
- Dlaczego nie?
- Bo... mam o 20 imprezę, więc musimy stąd wyjechać koło 18. Nie chcę być kurwa spóźniony.
- No dalej Niall, proszę? Odwieź nas... - błagała Kaylee.
- Powiedziałem, że nie mogę was tu kurwa zawieźć, a teraz daj spokój.
Wydęłam smutno wargi i spojrzałam w dół na buty.
- Cóż, w takim razie chodźmy skorzystać z większości tych rzeczy! - powiedziała Hannah, klaszcząc w dłonie, a wszyscy zgodzili się z nią.
Wiedziałam, że nie będę się tam dobrze bawić, wiedząc, że stracę szansę na zobaczenie na żywo Eda Sheerana i Union J za taką małą ilość pieniędzy.
- Od czego powinniśmy zacząć? - zapytał podekscytowany Ricky, gdy zabrał mapę z małego stojaka.
- Chodźmy na największy rollercoaster jaki znajdziemy na drodze - zasugerował Sean.
- Nie lubię tego typu rzeczy - mruknęłam. - Zaczekam tutaj na was.
- Oh, no dalej, nie bądź cipą - naciskał Sean.
- Nie, dzięki.
- Chodź, będzie zabawnie.
- Po prostu kurwa już idź - mruknął Niall, a Sean uniósł brew.
- Stary, nie idziesz?
- Właśnie zjadłem kanapkę, nie chcę wymiotować.
- Dobra, do zobaczenia za 10 minut - powiedział Sean i puścił mi oczko, po czym odwrócił się i dołączył do reszty do kolejki na rollercoaster.
Mój żołądek warknął, a oczy zawisły na stoisku z lodami, które znajdowało się naprzeciw nas.
- Jesteś głodna?
- Troszeczkę.
- Chodź, kupię ci rożka.
- Oh, dzięki - odpowiedziałam, kiedy szliśmy w kierunku stoiska.
- Jaki chcesz smak?
- Nie mogę wybrać między czekoladą a cytryną...
- Gałkę czekoladowych i cytrynowych proszę - Niall powiedział do dziewczyny, która oczywiście rozbierała go wzrokiem. Podała mi lody i uśmiechnęła się do Nialla, który tylko wręczył jej pieniądze, jakby nie był nią zainteresowany.
Lizałam swoje lody jak kot, patrząc na ziemię i ponownie robiąc nadąsaną minę. Naprawdę chciałam zobaczyć Eda Sheerana i Union J. Szczególnie Union J.
- Co to za kapryśna mina? - zapytał Niall, żartobliwie dźgając mnie w policzek.
- Nic, po prostu naprawdę chciałam zobaczyć Eda Sheerana i Union J.
- Będą inne koncerty - stwierdził, wzruszając ramionami.
- Naprawdę tak myślisz.
- Hej, nie wiń mnie. Muszę być na tej imprezie.
- Taa, nieważne.
Następnie uśmiechnęłam się.
- Mogę się założyć, że zrezygnowałbyś z niej, gdyby grał tutaj Justin Bieber.
- Nie przyszedłbym tu.
Zaśmiałam się.
- Wiesz, że tak. Jesteś ukrytym Belieberem - kontynuowałam, drażniąc się z nim.
- Zamknij się.
- Płakałeś podczas "Never Say Never"?
- Dobra, ta rozmowa jest zakończona.
Zerknęłam na niego, robiąc dziwną minę. O Boże, czy ja właśnie robiłam do niego dziwną minę? Jednak Niall tylko uśmiechnął się i odchylił na ławce.
- Przestań mrużyć oczy.
- Słońce jest za jasne.
- Ugh - jęknął i zdjął swoje okulary, po czym podał mi je.
Podziękowałam mu i założyłam je na nos. Potem zobaczyłam idącą w naszym kierunku resztę paczki. Włosy dziewczyn były skołtunione przez wiatr na rollercoasterze.
- To było cholernie niesamowite! - powiedziała podekscytowana Katherine, a ja przewróciłam oczami.
Godzinę później wszyscy staliśmy w tłumie, czekając na występ The Script.
- To będzie niesamowite - zapewniła z uśmiechem Jade, a ja skinęłam głową.
Wszyscy krzyczeli, gdy rozbrzmiały pierwsze bity ''Hall Of Fame'', a wokalista pojawił się na scenie. Byłam tak podekscytowana, że zaczęłam z nim śpiewać i tańczyć razem z Kaylee i Jade.
Kiedy poruszałam się w rytm muzyki, czułam na sobie wzrok Nialla, co spowodowało, że zarumieniłam się i niezgrabnie zatrzymałam. Ugh, nienawidziłam, że on wywierał na mnie taki efekt. Ale wszystko wróciło do normy, gdy Sean stanął obok mnie, blokując mi widok na Nialla. Tak więc krótko mówiąc wszyscy, w tym i ja, spędzaliśmy świetnie czas i śpiewaliśmy, wypluwając płuca i unosząc ręce do góry.
- Oooh, ooh, chodźmy na to stoisko z nagrodami! - zasugerowała po koncercie Katherine, kiedy wykonawcy zrobili sobie przerwę.
Poszliśmy w kierunku budki, a Sean owinął ramiona wokół mojej talii, pytając:
- Więc którą nagrodę chciałabyś dostać, kochanie?
Z zaskoczeniem uniosłam brwi. Musiałam jednak przyznać, że byłam naprawdę podekscytowana, zabraniem do domu którejś z tych puszystych rzeczy.
- Uhm... - przerwałam, skanując wzrokiem wiszące nad ladą rzeczy. - Chciałabym tego Patricka ze Spongeboba. Kocham Spongeboba.
- W porządku kochanie - Sean odwrócił się do mężczyzny. - Ile piramid muszę zbić, aby to zdobyć.
- Trzy piramidy z pięciu rzutów.
- Ile to kosztuje?
- Pięć funtów.
- A co jeśli nie zbiję wszystkich trzech? - zapytał, gdy płacił.
- Wtedy dostaniesz mniejszą nagrodę.
Spojrzałam na nie i od razu wiedziałam, że mogłabym wybrać małą Minnie Mouse.
Sean kiwnął głową i chwycił z lady pięć piłek.
- Dobrze kochanie, jeśli zdobędę dla ciebie tę nagrodę to dostanę buziaka?
Zarumieniłam się, ale przypomniałam sobie co powiedział anonim na Tumblrze o użyciu Seana, aby sprawić, że Niall będzie zazdrosny. Sean uśmiechnął się i rzucił pierwszą piłką, zbijając pół pierwszej piramidy. Zbił dwie piramidy czterema piłkami i pół ostatniej piątą piłką.
- Wybierz mniejszą nagrodę - powiedział mężczyzna.
- Minnie Mouse.
Podał mi zabawkę, a Sean spojrzał na mnie.
- Nie pocałujesz mnie?
- Nie wygrałeś tamtej nagrody.
- Dobrze, a mogę chociaż liczyć na całusa?
- W porządku.
Sean pochylił się i złączył nasze usta, po czym zaczął powoli poruszać wargami. Nie mogę powiedzieć, że źle całował. Podobało mi się. Jednak to nie było to samo co z Niallem.
Kiedy usłyszałam gwizdy Jake'a i Rickiego zarumieniłam się, ale kontynuowałam pocałunek.
- Dobra, chcesz żebym coś dla ciebie wygrał? - usłyszałam głośny głos Nialla i odsunęłam się od Seana. Niall patrzył na Katherine.
- Tak! Może tę gwiazdę, którą chciała Rey? Jest słodka.
Zmarszczyłam brwi i w jakiś sposób wiedziałam, że Niall z łatwością będzie mógł zbić wszystkie trzy piramidy.
- Okej - zgodził się i na chwilę zatrzymał swoje oczy na mnie, po czym położył pieniądze na ladzie i chwycił piłeczki.
Wstrzymałam oddech, gdy patrzyłam jak jego biceps napręża się, a Niall rzuca pierwszą piłkę prosto w piramidę. Druga piłeczka także rozwaliła kolejną piramidę. Przygryzłam wargę i nadal obserwowałam Nialla, kiedy on zamachnął się trzecią piłką do ostatniej piramidy.
To był ostatni Patrick, a ja naprawdę bardzo chciałam go mieć. Dlaczego nie mógł dla niej po prostu zdobyć Spongeboba? Było ich tam chyba z dziesięć.
Zaskakująco trzecia piłka przeleciała tuż obok piramidy, tak samo czwarta i piąta.
- Serio? - jęknęła Katherine i wybrała z półki Little Pony.
Niall uśmiechnął się tylko i przyciągnął ją do siebie, całując jej usta.
- Która jest godzina?
- Trochę po 17.
- Chodźmy na diabelski młyn - zasugerowała Jade.
- Podobna wysokość - wymamrotał Niall.
- Chodź kochanie. Możemy jechać razem - zaproponował Sean, biorąc mnie za rękę i przeplatając nasze palce. Byłam zaskoczona jego gestem i chciałam zabrać rękę, ale zobaczyłam na naszych dłoniach wzrok Nialla.
Eh, co do cholery?
Poszliśmy w kierunku wielkiego, diabelskiego młynu i stanęliśmy w kolejce.
Niall usiadł obok na ławce i wziął do ręki telefon.
Jazda była w porządku, Sean niczego nie próbował. Opowiedział mi tylko zabawną historię o tym jak Niall rzygał na jednej z ich imprez. Uważam, że naprawdę miło spędziłam z nim czas.
Kiedy wróciliśmy do Nialla, okazało się, że rozmawiał z jakąś blondynką.
- Kto to?
Niall wzruszył ramionami.
- Perrie.
- Oh, hej! - przywitała się Jade, a dziewczyna niezdarnie do niej pomachała, po czym odwróciła się do Nialla i spytała go o numer telefonu.
Katherine oczywiście nie czuła się w tej sytuacji zbyt komfortowo, ale nic nie powiedziała.
- Chodźmy - mruknął Niall, wciąż patrząc na iPhone'a.
- Powinniśmy jutro tutaj wrócić - zasugerowała Hannah.
- Myślałem, że jutro idziemy do skateparku? - zapytał Sean.
- O tak!
Jazda samochodem wypełniona była kłótnią Jake'a i Hannah, gdzie powinniśmy jutro wyjść. W końcu Niall miał dość i włączył na cały regulator tę swoją okropną muzykę.
- Hej, powinnaś przyjść na jedne z moich zajęć tanecznych - powiedziała Katherine, gdy zrzucałyśmy nasze buty w przedpokoju.
- Co? Dlaczego?
Jesteś na narkotykach?
- Bo potrzebujemy jeszcze jednej osoby na tyły. Zresztą ćwiczenia dobrze by ci zrobiły.
Czy ona właśnie nazwała mnie grubą?
- Co... co to za taniec?
- Stepowanie.
Zamrugałam na nią, a ona roześmiała się.
- Taniec nowoczesny, Boże. Będziemy mieć wkrótce występ na koniec festiwalu.
- Oh? Dla jakiegoś piosenkarza?
- Tak, ale na razie nie wiemy komu zostaniemy przydzielone.
- Oh, w porządku. Kiedy są kolejne zajęcia?
- Codziennie od 11 do 13.
- Okej. Przyjdę jutro.
Nie miałam nic lepszego do roboty, a jej głos ciągle dzwonił w mojej głowie.
Gdy babcia zawołała nas na obiad, powiedziałam jej, że nie jestem głodna, co było kłamstwem, ale straciłam apetyt.
Leżałam na łóżku i oglądałam „Naznaczonego"', kiedy mój telefon zaczął wibrować. Podniosłam go i zobaczyłam na ekranie numer Nialla.
- Ha-lo? - zapytałam niepewnie. Po co on do mnie dzwonił?
- Chodź ze mną dzisiaj na imprezę.
Spojrzałam na zegarek i zobaczyłam, że było po 20.
- Nie powinieneś już tam być?
- Po prostu się ubierz i kurwa spotkaj się ze mną na zewnątrz.
- Nie - powiedziałam, a moje serce zaczęło bić szybciej. To był tylko test, aby sprawdzić czy on naprawdę chciał, żebym przyszła.
- Co?
- Powiedziałam nie.
- Przysięgam, że przyjdę do twojego pokoju i wyniosę cię na zewnątrz.
- Dobra, przyjdę.
- I nie ubieraj się ździrowato.
- Czy ja kiedykolwiek się tak ubrałam? Nawet nie mam takich rzeczy w swojej garderobie.
- Taa, nieważne. Widzimy się za 10 w moim samochodzie.
Rozłączyłam się i poszłam prosto do szafy, starając się o niczym nie myśleć. Niall pewnie się nudził i chciał mi zrobić jakiś kawał. Nie mogłam mu jednak odmówić, ponieważ... cóż, ponieważ to był Niall.
Wybrałam zwykłe ubrania. Wiedziałam, że babcia pewnie zapytałaby mnie po co zakładam do Kaylee obcasy, dlatego włożyłam pierwsze lepsze buty jakie wpadły mi w ręce. Nie były zbyt odpowiednie na imprezę, ale przynajmniej odnalazłam w sobie dość odwagi, aby ubrać bluzkę odsłaniającą brzuch.
Poszłam do łazienki, żeby poprawić makijaż i zrobić siusiu. Następnie wyszuszyłam włosy i zeszłam na dół.
- A gdzie to się wybierasz? - spytała babcia, kiedy chciałam niepostrzeżenie się wymknąć.
- Uh... śpię dzisiaj u Kaylee.
- A gdzie twój plecak? Z piżamą i ze wszystkim?
- Wcześniej go już u niej zostawiłam.
- W porządku. Baw się dobrze.
W końcu odeszła, a ja mogłam normalnie odetchnąć.
Wyszłam z domu i poszłam w kierunku podjazdu Nialla, gdzie zaparkowany był jego samochód. W ręce trzymałam jego Ray Bany, ponieważ zapomniałam mu je wcześniej oddać. W końcu zobaczyłam go wychodzącego i zamykającego za sobą drzwi od domu. Następnie podszedł do mnie. Miał na sobie bluzę, zwykłą białą bluzkę, obcisłe jeansy i vansy, a na czubku głowy założony miał snapback.
Czemu on musi być taki przystojny?
Niall wciągnął pomiędzy zęby kolczyk w wardze, po czym odblokował auto. Wsiadłam na miejsce pasażera, a on nawet się nie przywitał.
Ookie dookie.
- Hej - powiedziałam, gdy ruszył.
- Hej - odpowiedział i spojrzał przed siebie na drogę.
- Więc gdzie jedziemy? - zapytałam, starając się nawiązać rozmowę.
- Zobaczysz.
- Dobrze jestem ubrana?
Niall rzucił mi szybkie spojrzenie, ale potem znów na mnie popatrzył, zawieszając oczy na moim nagim brzuchu. Poczułam się niekomfortowo pod jego spojrzeniem.
- Jest w porządku. Choć myślę że potem możesz zmarznąć.
- Oh... powinnam była wziąć bluzę.
- Mogę dać ci swoją, jeśli będzie ci zimno - powiedział, a ja prawie wyleciałam przez przednią szybę. Bo nie było mowy, że te słowa wyszły z ust Nialla.
- Tak, dobrze.
Była prawie 21, a ja nieco rozpoznawałam w półmroku drogę. Oczy prawie wyskoczyły mi z orbit, kiedy zauważyłam, że zatrzymujemy się na parkingu przed festiwalem.
- Co my tu robimy?
Niall nawet nie odpowiedział. Po prostu wysiadł z auta, zatrzaskując za sobą drzwi. Zrobiłam to samo i ze zdezorientowaniem patrzyłam jak Niall blokuje samochód.
- Poważnie Niall - podsunęłam.
- Czy nie chciałaś przyjść i zobaczyć ten swój zespół?
Moje usta otworzyły się, gdy Niall stanął w kolejce po bilety. On właśnie on-on-on-co? Mrugnęłam kilka razy, żeby upewnić się, że to działo się naprawdę. Następnie zaczęłam głęboko oddychać, bo robiłam to tym samym powietrzem co Ed Sheeran i Union J. 
Cholera.
Niall wraz z biletami w dłoni zaczął iść w kierunku wejścia, a ja całkowicie przejęta ruszyłam za nim. Czy on uderzył się w głowę czy coś?
Jeszcze raz zatrzymałam się przed rozpiską, aby upewnić się. Tak, Union J o 22 i Ed Sheeran o 22:30.
Cholera, cholera, cholera to się dzieje naprawdę.
Zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli już powoli ruszymy na miejsce koncertu, dzięki czemu będziemy mogli mieć dobry widok i ślinić się do George Shelleya. Niall zatrzymał się przy stoisku z napojami i zamówił sobie piwo, a następnie odwrócił się do mnie.
- Co chcesz?
- Uh, nic - odpowiedziałam, ale mój brzuch zaburczał, a Niall zmarszczył brwi.
- Wybierz albo ja zrobię to za ciebie.
- Dobra, lemoniadę.
Niall zapłacił za nas, a ja poczułam się z tym źle, więc zapytałam jak mogłabym to spłacić, ale on tylko pokręcił głową i powiedział, że nie muszę tego robić. Szczerze mówiąc spodziewałam się jakiejś perwersyjnej odpowiedzi, ale on mnie po prostu zaskoczył.
Szliśmy obok siebie w wolnym tempie, zaskakująco rozmawiając o normalnych rzeczach.
- Więc tak w ogóle dlaczego lubisz Union Jack?
- Union J.
- Cokolwiek.
- Ponieważ są niesamowici i mają talent i są gorący.
Niall uniósł brwi, a ja uśmiechnęłam się.
- Gorący?
- Tak, gorący.
- A jaka jest dokładniej twoja definicja tego słowa?
- Uh... nie wiem, słodcy faceci... Nie wiem, Niall.
Chłopak ponownie zatrzymał się i wziął watę cukrową, po czym mi ją podał. Nie zaprotestowałam; byłam głodna. 
W końcu dotarliśmy na miejsce, ale nie mieliśmy dobrego widoku na scenę. Cóż, Niall miał, ale ja nic nie mogłam zobaczyć przez stojące przede mną cztery żyrafy.
- Potrzymaj to - poprosiłam i podałam mu napój, żebym mogła zjeść watę.
Niall pociągnął łyka ze swojej puszki, kiedy ja skończyłam jeść.
- Więc... - zaczęłam, a moje policzki zaczerwieniły się na myśl, o co chciałam go zapytać.
- Co? - spytał.
- Jaka jest twoja definicja 'gorącej dziewczyny'?
- No... hm... Szczerze mówiąc - Niall naprawdę się jąkał.
I wtedy mnie olśniło. Niall nie miał takiej definicji, ponieważ on lubił wszystkie dziewczyny. Co oznaczało, że nie miało znaczenia jak one wyglądały, tak długo jak miały pochwę.
- Ta dziewczyna musi mieć dużo tatuaży... i makijażu.... o tak.
Czyli w zasadzie wszystko to czego ja nie miałam.
Rzuciłam patyczek z waty cukrowej na ziemie i wzięłam od Nialla swoją lemoniadę, którą także wypiłam.
- Co mam z tym zrobić?
Niall westchnął i wziął z mojej dłoni puszkę, po czym upuścił ją na ziemię i kopnął dalej.
- Miło - powiedziałam z sarkazmem, a Niall strzelił mi sztuczny uśmiech.
Gdy rozpoczęło się 'Carry You', odwróciłam się do przodu z podekscytowaniem, aby zobaczyć na scenie Union J, ale jedynie co widziałam to plecy trzymetrowej dziewczyny. Założyłam ramiona na piersi i stanęłam na palcach - nawet jeśli miałam ubrane pewnego rodzaju szpilki.
Zaczęłam dziwnie skakać, dzięki czemu mogłabym zobaczyć występ, ale to nie miało sensu.
Zastygłam w bezruchu, kiedy poczułam dwie zimne dłonie chwytające mnie z obu stron, po czym nagle uniosłam się nad ziemią. Przez moment zaczęłam panikować, ale potem poczułam na udach włosy Nialla i nagle siedziałam na jego ramionach. Moje palce zaplątały się w jego kosmyki, a nogi zawisły w powietrzu w rytm muzyki.
Niall trzymał ciasno moje nogi, a ja byłam mu naprawdę wdzięczna, bo gdyby tego nie robił najprawdopodobniej spadłabym już z sześć razy.
Zarumieniłam się lekko i poczułam się jakby zaraz miała przygnieść go pod swoim ciężarem.
Ale on znowu nie wydawał się tym przejmować. Zrelaksowałam się pod dotykiem jego dłoni na swoich udach.
Śpiewałam podczas piosenki i prawie spadłam na ziemię gdy nawiązałam kontakt wzrokowy z Jaymim.
Cholera, cholera, cholera.
Moje oczy powędrowały w dół, kiedy zespół zaczął śpiewać cover. Niall zsunął ręce z moich ud na miejsce powyżej kostek i zacisnął wokół nich palce.
Gdy śpiewałam razem z chłopakami, złapałam czapkę Nialla, a on od razu spojrzał na mnie do góry. Położyłam ją na swojej głowie i uśmiechnęłam się do niego. Niall odpowiedział mi uśmiechem, naprawdę szczerym uśmiechem.
Kiedy chłopcy w końcu powiedzieli swoje pożegnania, dziewczyny przed nami zdecydowały, że Ed Sheeran nie jest wart oglądania, dzięki czemu odeszły. Niall podszedł kilka kroków do przodu, zbliżając się do sceny, a ja prawie straciłam równowagę.
- Niall - powiedziałam. - Postaw mnie.
Jego ręce puściły moje nogi i powędrowały na biodra, po czym podniosły mnie do góry. Obserwowałam jego biceps, który był niezwykle widoczny przez jego bluzę. Niall podniósł mnie nad swoją głową, po czym odstawił mnie z powrotem na ziemię.
- Chcesz podejść bliżej? - zapytał zdezorientowany.
- Tak, ale myślę, że nie możemy być bliżej niż tutaj.
- Możemy znaleźć się na przodzie. Chodź.
- Tylko sprawimy, że wszyscy będą na nas źli...
- Zaufaj mi - powiedział, a ja zrobiłam to.
Niall złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą przez tłum stojących ludzi. Jakoś udało nam się dostać na przód, więc byłam przyciśnięta do barierki, która stała kilka metrów przed sceną. Rozejrzałam się dookoła za Niallem ze strachem, że go zgubiłam. Ale on był dokładnie za mną, patrząc na mnie z rękami umieszczonymi w kieszeniach. Położyłam ręce na barierce, a stopy włożyłam między dolne pręty. Dzięki temu byłam kilka centymetrów wyższa i miałam jeszcze lepszy widok na scenę.
Niall stanął obok, a ja poczułam się dziwnie, ponieważ teraz b prawie w jego wzroście.
Prawie zemdlałam, gdy zobaczyłam wchodzącego na scenę Eda Sheerana ze swoją małą gitarą w dłoni. Następnie piosenkarz usiadł na ustawionym na środku sceny krześle. Przedstawił się i ogłosił, że wykona swoje cztery najlepsze utwory - „Give Me Love”, „Kiss Me”, „The A Team” i „Little Bird”.
Zaczął od „Little Bird”, a ja spojrzałam kątem oka na Nialla. On faktycznie wydawał się lubić tę muzykę. Pod koniec „The A Team” prawie się przewróciłam, ale na szczęście jakoś w ostatniej chwili się złapałam. Zamarłam, kiedy Ed roześmiał się i powiedział:
- Ostrożnie tam.
Rozpoczęło się „Kiss Me”, a ja absolutnie kochałam tę piosenkę. Moje serce zatrzymało się, gdy poczułam przy swoich plecach czyjś tors. Sądząc po zapachu piwa zmiksowanego z zapachem... Nialla, wiedziałam kto to. Poczułam jak jego podbródek przyciska czapkę na mojej głowie. Jego ręce znalazły się na barierce po obu moich stronach. I w dziwny sposób czułam się dobrze. Czułam się bezpiecznie.
Nuciłam całe „Give Me Love”, mimo że ledwo mogłam się na tym skupić, ponieważ Niall był tak blisko mnie. I nawet nie chciałam go odepchnąć. Jednak w końcu to on sam się ode mnie odsunął.
Po występie Ed podziękował wszystkim i ogłosił kolejny nadchodzący występ jakiegoś girlsbandu, o którym nigdy nie słyszałam.
Zeszłam na ziemię i odwróciłam się, żeby spojrzeć na Nialla.
- Chcesz iść do domu? - zapytałam.
- Wcześniej musimy zrobić jeszcze jeden przystanek - powiedział, po czym poprosił, żebym trzymała się blisko niego, kiedy wychodziliśmy z tłumu.
W nocy świecące dekoracje były niesamowite i przyłapałam się na patrzeniu w górę, gdy szliśmy tam gdzie chciał Niall.
Chłopak zatrzymał się przy stoisku, gdzie Sean wygrał dla mnie Minnie Mouse.
- Co my tu robimy?
- Skończę to, czego ten cienias nie potrafił zrobić - odpowiedział i położył na ladzie dziesięć funtów, po czym wziął do ręki piłeczki. W pierwszej rundzie rozwalił dwie pierwsze piramidy i dał mi taką samą Minnie Mouse, jaką wcześniej dostałam od Seana.
- Niall, myślę, że nie powinieneś tracić pieniędzy. Wiesz, nie zbijesz trzech piramid, skoro nie zrobiłeś tego wcześni...
- Tak tylko myślisz.
Niall rozbił dwie kolejne przeszkody dwoma piłeczkami i ostatnią z użyciem trzeciej piłki. Byłam zdezorientowana, zachwycona i absolutnie otępiała. 
- C... - zaczęłam, kiedy Niall wziął z rąk mężczyzny miśki i odszedł. - Wiesz, że mam już jedną Minnie Mouse od Seana, racja? 
- Tak, ale chciałem, żebyś dostała ją ode mnie. 
Ściągnęłam brwi i stanęłam z przodu jego samochodu. Niall wziął ode mnie zabawki i włożył je na tylne siedzenie. Oboje wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy w ciszy na naszą ulicę. Oparłam głowę o szybę i zamknęłam oczy, będąc w półśnie.
Kiedy zatrzymaliśmy się, rozchyliłam powieki i zobaczyłam, że jesteśmy na jego podjeździe.
Niall poszedł za mną do mojego domu, a ja założyłam, że pewnie wcześniej rozmawiał z Katherine o spędzeniu u niej nocy. Zabolał mnie brzuch, bo wiedziałam, że bez względu na to, jak miły był, on zawsze musiał kończyć na pieprzeniu się z kimś.
Udało mi się wkraść do środka bez narobienia większego hałasu, a Niall wszedł za mną. Nie ściągnęłam butów, tylko powoli udałam się w ciemności na górę.
Otworzyłam drzwi do pokoju i weszłam do środka. Zamarłam, gdy zobaczyłam jak Niall idzie za mną i zamyka drzwi.
- Uh, wiesz, że pokój Katherine jest na końcu korytarza po prawej? - zapytałam i zapaliłam nocną lampkę.
Chłopak skinął głową i podszedł do pluszowej zabawki, którą wygrał dla mnie Sean, po czym wyrzucił ją do kosza. Nie zaprotestowałam, tylko odłożyłam na biurko dwa miśki, które zdobył dla mnie Niall. Potem oddałam mu czapkę, ściągnęłam buty i:
- Uh, dzięki za wszystko. To było naprawdę miłe z twojej strony... i...
- Podobał ci się pocałunek?
- C-co? - wyjąkałam.
- Pocałunek. Z Seanem.
- To... nie. To znaczy tak. Podobało mi się.
Niall podszedł do mnie bliżej, a ja cofnęłam się o krok. Jego ręce powędrowały w dół do moich bioder, wciąż mnie trzymając. Jego usta musnęły moje, po czym Niall szepnął:
- Czy on całuje lepiej niż ja?
- Ni-nie... - szepnęłam.
- Powiedz mi.
- Nie - powtórzyłam, gdy jego wargi znalazły się na moim ramieniu. Jego ręce przebiegły po moich szelkach, po czym owinęły wokół nich palce.
- Wiesz... - urwał. - Czasami przyłapuję się na myśleniu o tobie.
Mój żołądek zacisnął się. Nie zdawałam sobie sprawy, że wstrzymywałam oddech.
- A to sprawia, że czuję się tak dobrze.
Przygryzłam wargę, kiedy jego usta przeniosły się do mojego ucha, a moje ręce spoczęły na jego torsie.
- Więc... dalej.
- C-co? - udało mi się zapytać.
- Mogę sprawić, że będziesz krzyczała... - szepnął mi gorąco do ucha.
Moje kolana były gotowe, aby w każdej chwili się ugiąć.
- Pozwól mi to zrobić - zatrzymał się na chwilę, po czym dodał:
- Pozwól mi sprawić, że poczujesz się dobrze.

62 komentarze:

  1. KURWA!
    TO JEST G E N I A L N E
    JAPIERDOLE TAK SIE JARAM HAHA UISHFADJHNGSNUYNMJV

    CZEKAM NA NN! ♥
    @cyruselo

    OdpowiedzUsuń
  2. asdfghjmjdtrxdcfvgbhn zajebiste, Niall był w tym rozdziale taki uroczy omg
    @m3niall

    OdpowiedzUsuń
  3. JKDSFKDSJFKL JEZU NIALL NIE POZNAJE CIĘ CZŁOWIEKU XD
    fajnie ,że rozdziały są takie długie ,no no robi się romantycznie ;D
    @luvmyisco

    OdpowiedzUsuń
  4. O boże! Nie wierzę! O kurwa! Kocham to ff! Jezu jaki Niall jest dla niej miły i romantyczny i wgl! ON JĄ KOCHA! ;D Kochanie dodawaj jak najszybciej nowy rozdział bo zaraz zemdleje! Ja chce już następny! :D Hahaha xd Ciekawe czy mu pozwoli :DD + Kiedy będzie następny? :))

    OdpowiedzUsuń
  5. JHFAIGFKGFJVBDKJVGFKAZDVBZBGVG,JFVGSHAYDGFAUYEDGFUGZED.,EGSFVGJZGDVJHGVFHGVHFHVHGGFSUEHIFHKBJVBJBGVJDBGHVBGDHBGJVSDJBJVBKSDBVKSBDKGVUGUGFKDJBKVBKSJDBVJFJGDKJFBGJSBJKJBGJBJBGJBFIHIGHIOHSGNBKSHBBJFB JAK JA MAM KURWA POCZEKAĆ DO WEEKENDU JAK JAK JAK? PRZECIEŻ YGHHHHHHH UGHHHH JAK? BOŻE REY JAKA SZCZĘŚCIARA NIEDOŚĆ ŻĘ BYŁA NA KONCERCIE EDZIA TO JESZCZE Z NIALLEM MIAŁA JEGO CZAPKĘ I OKULARY I OOOOOO KURWA JESTEM W CHUJ ZAZDROSNA. HORANEK JAK SŁODKI BYŁ W TYM ROZDZIALE. ALE JEDNAK BAD HORAN TO NAJLEPSZY HORAN <3 JA TAK MYŚLĘ ŻE 8 BĘDZIE ZAJEBISTA!!! TYLKO DZIECI NIE ZA GŁOŚNO BO ŚCIANY MAJĄ USZY I UHGSOFGOREKGFBREKUGFKGKFEUGRFKUGKRGFKVGFHVGHJVFJHVHJHJVFJVEJF NIE WYTRZYMAM NIE DAAAAM RADY JAK CO GDZIE KURWA JAK? AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA TO BYŁO TAKIE AWWWWWWWW ŻE WZIĄŁ JĄ NA BARANA I BYŁ ZAZDROSNY O SEANA I WOGÓLE I WYGRAŁ DLA NIEJ PATRICA ROZGWIAZDĘ NIE FAIR TEŻ CHCĘ TAKIEGO IHIGIKOEGAUGUFKWEFY NIE TO TOO MUCH JAK DLA MNIE. MÓJ ŻOŁĄDEK NIE DAJE RADY AAAAAAAAAAAA GDEHZEDHRFDZRSDGRGRZGGFVDSGFDGSHSRHRHZHZ NIECH KTOŚ MI DA NUMER DO NIALLA Z TDB BŁAGAM ZAPŁACE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! OGŁOSZENIE PARAFIALNE POSZUKUJE NUMERU DO NIALLA HORANA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimie wyżej, dobrze sie czujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo. Moje kom są zawsze takie opętane xD

      Usuń
    2. Omfgg kochammm!!!!!

      Usuń
  7. Uwielbiam !!! ♥






    Nie mogę się doczekać następnych rozdziałów ! ♡
    @KsiezniczkaJusa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. AAAAAAAAAAWWWWWWWWWWWEEEEEEEEEESSSSSSSSSSOOOOOOOOOMMMMMMMMMMMEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.....tyle mam do powiedzenia.......

    OdpowiedzUsuń
  9. Hdtcdjcujkjhdjb ALE NIECH ONA MU SIĘ NIE DAJE !!! JESZCZE TEGO NIE RÓB !!! KOBIETO SŁYSZYSZ ?! HXEHVFJINHKINVJJVGJ

    OdpowiedzUsuń
  10. asdfgherty cudo, cudo! chcę więcej, więcej, mogłabym nic tylko siedzieć i to czytać, niech dalej coś kręci z Seanem! Niall taki zazdrosny ładnie, ładnie. Chcę kolejny *o* Nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jskaajzjdbbsjsb i,Niall , nie,ja nie chce końca ;c

    OdpowiedzUsuń
  12. Per-fect ! czekam na następne ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. W takim momencie? Audifidnvs!!! Jak słodko, Niall jest zazdrosny :D strasznie podobały mi się scenki z Seanem, coś nowego :3 Wydaje mi się ze podczas wygrywania nagrody dla Katherine, Niall również chciał, by Rey poczuła się zazdrosna, ale ona już się chyba przyzwyczaiła do relacji tej dwójki, więc coś mu nie wyszło :D Ale jak on ją wziął na ten koncert, zupełnie tak, jakby mu jednak zależało i oby tak było, bo jak nie to go znajdę :P A ta końcówka po prostu już nie mogę doczekać się kolejnego! Sądzę, że Rey się zgodzi, no bo to w końcu Niall... Ale i tak jestem mega podekscytowana i nie wiem czy wytrzymam :D a więc czekam!
    Pozdrawiam~Lady Morfine<3

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietny boziu czekam na.kolejny !!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bozeee Niall dupek i ronantyk w jednym, zaraz chyba oszaleje! <3
    Czemuu dopiero w weekend?! Przeciez nie wytrzymam ;((((

    OdpowiedzUsuń
  16. Dopiero w weekend? ;__;
    Nie przeżyjemy :c
    To jest takie asdfgh

    OdpowiedzUsuń
  17. Jena jaki Niall w tym rozdziale jest uroczy tak ghdgjdf @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  18. Brak słów na opisanie tego rozdziału. Był taki awwwww 💞 Niallerek ty słodziaku. Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aaaaaaa! <3 Cudowne opowiadanie! Odkryłam je dopiero dzisiaj i bardzo mnie wciągnęło! Bardzo fajnie piszesz! Podobają mi się u Cibie długie rozdziały, co jest bardzo miłym zaskoczeniem, porównując do innych blogów... Naprawdę bardzo mi się podoba te ff! Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział... Trzymaj się! xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *mała poprawka*
      Dziękuję, że tłumaczysz! <3 :D
      xx

      Usuń
  20. fhdjhfghdjhfjsh kocham kocham <33

    OdpowiedzUsuń
  21. Jezuu , świetny . Oby on mu się nie dała ! <3 To wtedy będzie koniec , wiem że Niall i tak by się tym nie pochwalił chłopakom , ale za wcześnie jak dla niej : )

    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  22. O mamoooo !! To jest mega! Ryj mi sie cieszy odkad zaczelam to czytac!! Nie moge sie doczekac dalszych rozdzialow. ;**** super ze tlumaczysz skarbie! <333.
    @werciaaaa_

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wspaniałe!!!!!!!!
    Jesteś niesamowitą tłumaczką! A ten rozdział zdecydowanie jest uroczy, słodki i cholernie piękny!
    Nie mogę doczekać się kolejnego!
    Pozdrawiam, Lizzie ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. ja chcę więcej! kocham tego blooga! ♥
    @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  27. nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału, fantastyczne, lepiej żeby mu się na razie nie dała, mogłaby kręcić z Seanem, Niall taki zazdrosny, widać, sdfgjaksm chce kolejny

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham! matko to jest dksnxxnskxndidnwkxn ! i jeszcze xkdnxoanxjdnismsncj *.* Te koncerty i maskotki były słodkie omg

    OdpowiedzUsuń
  29. aaa omg te koncerty!!!
    UNION J bduxusbshdiisi JA ICH KOCHAM I WIELBIĘ!!!! cudowny rozdział, świetnie tłumaczysz! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. no no dzieje się!! aww <33 jesteśmy ci mega wdzięczni za tłumaczenie !! :3 Cudowny *.* ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam nadzieję, że później nie będzie się pieprzył z Kitty! Rozdział Boski! <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Badboy Niall zabierający dziewczynę na koncert - O M G!

    OdpowiedzUsuń
  33. huihtgnsgudgkdjfnhuhjfbjweiordfkngbgufdiokgrtyuikolpgkvcjctyuioph[sdfvbunytyuiuvbytntyhghfdusdfvibfdunfkdgfhhbjvfkdlsdfobiunytrertxyuzisdfgnd fgchxzjzxchvgbf dbtvyuiakksdjvbhgfbtysuisfigdgb vhv hduskadlsspfogbnjhuikg,l;[ffdg98hfji,p;dfdfginujmfdfigubhdkodflv;dpcvl. Zauważyłam, że wszyscy się wyżywają na klawiaturze, bo to jest po prostu MEGA

    OdpowiedzUsuń
  34. <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Aha tez chce spotkac takiego chlopaka lol. To jest cudowne :( Kocham to.

    OdpowiedzUsuń
  36. omg, jhdoashldlshfldhsfod srhyieoasdihsakd MEGA!

    OdpowiedzUsuń
  37. Umarłam, leżę na podłodze, moje feels zaraz wybuchną, Niall był taki kochany dla Rey, ja chcę przeżyć coś takiego

    OdpowiedzUsuń
  38. świetne tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. zakochałam sie w tym tłumaczeniu omg

    OdpowiedzUsuń
  40. Najlepszy rozdział! Niall taki słodki omg I zazdrosny ^^ I kurde Rey była na koncercie Union J i Eda! Kurde, zazdroszczę xD / Nath

    OdpowiedzUsuń
  41. OIUASgfEWTYGHWR8S9DGYVHA*ediOJFVYHWR0GJEAIDGHVE89TGRUY8HBJSIFOGUR0TG9UJB)HJF8UHw)(ryuSIJHBS09HUE9RUE9HJUE9NJ94WYJFBNHN NIALL TAKI ZAZDROSNY OMGOMG I TAKI MHH....MIŁY ? cOPJFA NAJLEPSZY RZODZIAŁ ! A;FKGGqagijhdsgSDHSDHDUGHDUHG NIE MOGE OGANIĄC AWW ON SIĘ O NIĄ STARA !! KHQAFAHG

    OdpowiedzUsuń
  42. To jest po prostu najlepszy imagin jaki kiedykolwiek czytałam! *O*

    OdpowiedzUsuń
  43. To było naprawdę miłe ze strony Nialla zabrał na koncert na który tak bardzo chciała iść :D

    OdpowiedzUsuń
  44. omg te ostatnie slowa omg

    OdpowiedzUsuń
  45. Hsjxjdhksbdbdjejdbgdgejbd KURWA *_*
    Najlepszy rozdział eva <3

    OdpowiedzUsuń
  46. NAJLEPSZYY FF JEZU!!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Niesamowite ! <3

    OdpowiedzUsuń
  48. czytam 2 raz, kocham to bardzo

    OdpowiedzUsuń
  49. pierwszy raz czytałam to w lato po nocach w 2014, ewentualnie 2015, drugi w 2016 w wakacje też i teraz znów, poleciłam to przyjaciółce i też nie mogła się oderwać. poprzednimi razami może też zostawiłam jakieś komentarze pod którymiś rozdziałami i pewnie już tu nie zajrzysz bo to dość stare i w ogóle, ale chciałabym ponownie (?) bardzo, bardzo, bardzo podziękować za tłumaczenie tego bo to najlepsze ff jakie kiedykolwiek czytałam.
    Dziękuję, pozdrawiam, Nicole.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze bardzo motywują do dalszego tłumaczenia, pamiętaj o tym kochanie :)