czwartek, 6 marca 2014

10. Połóż się dla mnie, kochanie.

Rey's POV:
Obudziłam się, ponieważ było mi zbyt gorąco. Słońce świeciło prosto w moją twarz, ponieważ zasłony nie były zasunięte, a ja leżałam odwrócona w stronę okna.
Przewróciłam się na plecy, aby zobaczyć, że Nialla już nie ma w łóżku. Przetarłam oczy i usiadłam. Następnie otuliłam się kocem tak, że owinęłam go wokół ramion. Znowu nie miałam pojęcia gdzie jest Niall, dlatego poszłam do łazienki, żeby umyć zęby.
Kiedy spojrzałam ponownie na umywalkę, żyletki już nie było.
Zastanawiam się po co ona była - to znaczy, mam jeden pomysł, ale nie ma mowy, że Niall się samookalecza... To znaczy, tak naprawdę nigdy nie sprawdzałam jego nadgarstków. Ale teraz mam zamiar to zrobić.
Wróciłam do jego pokoju i zaskakująco Niall w nim był. Był i po prostu zamykał okno.
- Dzień dobry - powiedziałam, drapiąc się w tył głowy.
Chłopak odwrócił głowę i spojrzał na mnie, a następnie na telefon, który trzymał w dłoni.
Okej.
- Uh, ta, przebiorę się i wychodzę - wymamrotałam niezgrabnie.
- Na razie - powiedział Niall i usiadł na kanapie przed telewizorem.
- Cokolwiek.
Chwyciłam swoje rzeczy i wyszłam z pokoju, zatrzaskując za sobą drzwi. Nie wiem, dlaczego byłam wściekła, ale po nocy przytulania się z nim (właściwie to nawet nie wiem, czy Niall pozostał w tej pozycji, czy też nie - o ile wiem to prawdopodobnie odsunął się, kiedy był pewien, że śpię) będzie miał na tyle przyzwoitości, aby się ze mną pożegnać.


------------------------------------------------

Trzy dni minęły mi bez wychodzenia z domu - z wyjątkiem tej chwili, kiedy babcia kazała mi iść kupić papierosy. Teraz jest niedziela, co oznacza, że jest to ostatni dzień festiwalu, co oznacza, że nasz występ na koncercie odbędzie się dzisiaj, co oznacza, że szaleję.
Katherine, ja oraz reszta tancerzy przybyliśmy na miejsce godzinę przed show, aby ubrać się w stroje, które mamy dopiero dostać.
Minęła godzina 21, co znaczyło, że wszyscy wyjdziemy zaraz na scenę. Cóż świetne.
Katherine przedstawiła mnie wszystkim za kulisami, a mi nie udało się okazać towarzyskości, jak zwykle.
- Więc dla kogo mamy tańczyć? - Louise zapytała Jerrego, który był zajęty rozmową z mężczyzną, który prawdopodobnie jest jednym z facetów z ekipy gwiazd. Jerry odwrócił się do niej.
- Jessie J - powiedział jedynie, jakby to nie było nic wielkiego.
- OMÓJBOŻE! - powiedziała Katherine i zaczęła fangirling po całym pomieszczeniu.
Uśmiechnęłam się, chociaż byłam nieco zawiedziona, że to nie będzie Union J, ale jakie były szanse, że faktycznie mogłabym dla nich tańczyć?
- Oh hej, reszta jest tutaj! - powiedziała podekscytowana Katherine, a ja odwróciłam się zdezorientowana, kim dokładnie jest ta 'reszta'.
Dostałam odpowiedź na moje pytanie, kiedy zobaczyłam Jade, Jake'a, Kaylee, Rickiego, Seana i oczywiście Nialla. Nie mieli tutaj przychodzić, kiedy specjalnie pytałam o to rano Katherine, gdy byłyśmy w taksówce. Wolno w ogóle odwiedzającym być za kulisami? Nie, nie sądzę.
Moje oczy były przyklejone do twarzy Nialla, który szukał czegoś po pokoju, zanim jego wzrok zatrzymał się na mnie. Skinął głową w uznaniu, a ja tylko przewróciłam oczami, po czym wróciłam do rozmowy z Jasonem, który najwyraźniej również fangirlował nad Jessie J.
- Myślałam, że nie można mieć gości za kulisami - powiedziałam Katherine, kiedy złapałam ją samą z Jerrym.
- Oni nie są gośćmi. Tylko przechodzą, żeby dostać się na bok sceny i być tuż przy niej. Tak jak zwykle to robią.
Więc to jest normalna rzecz, nie wiedziałam tego, okej.
- Więc będą tuż przy scenie? Tak jakby, nie za barierkami?
Katherine pokiwała głową, po czym odwróciła się do rozmowy z Jerrym o tym jak to wszystko nam pójdzie.
- Hej kochanie.
Spojrzałem w górę, aby zobaczyć, że Sean idzie do mnie z niezapalonym papierosem między palcami. Chłopak przytulił mnie, pozostawiając rękę na moich barkach.
- Też będziesz tańczyć, prawda?
Skinęłam głową, czując na sobie wszystkie pary oczu.
- Oh, nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć jak tańczysz. Byłem na niektórych występach Kitty i widziałem jak was ubiorą i sposób w jaki będziecie tańczyć - powiedział, mrugając.
Sposób w jaki was ubiorą, co masz na myśli mówiąc 'sposób w jaki was ubiorą'?
O mój Boże mam nadzieję, że nie będziemy tańczyć w bieliźnie.
Moje serce zaczęło bić szybciej, ponieważ zaczęłam szybko oddychać. Serio, w co oni zamierzają nas ubrać? Cóż, raczej, w co oni zamierzają mnie ubrać? Bo jestem pewna, że Katherine nie ma problemu, aby tańczyć w bieliźnie.
- Powiedz mi, dlaczego twoja kuzynka dostała szału? - zapytała Kaylee, podchodząc do mnie.
- Właśnie dowiedziałyśmy się, że będziemy tańczyć dla Jessie J.
- Nie wiedziałyście, że będziecie dla niej tańczyć?
Potrząsnęłam głową.
- Nie poznałaś piosenki, kiedy ćwiczyliście?
- Nie, to były tylko instrumenty. Jerry chciał, żeby to była niespodzianka czy coś w tym rodzaju.
- Nie wydajesz się zbyt podekscytowana.
Wzruszyłam ramionami.
- Spodziewałam się, że będzie to Union J czy coś.
Widziałam jak Niall przewrócił oczami w miejscu, w którym stał i rozmawiał z jedną z tancerek. Ze sposobu w jaki ona na niego patrzyła, dotykała jego ramienia i ze sposobu w jaki Niall patrzył na jej dekolt, mam lekkie wrażenie, że kiedyś uprawiali seks. Jestem pewna, że okłamał mnie, mówiąc, że spał tylko z pięcioma dziewczynami. Już miałam zapytać o to Kaylee, ale Jerry zaklaskał w dłonie, aby zwrócić ma siebie całą uwagę.
- Dobra, goście i każdy, kto nie należy do zespołu, proszę wyjść - wskazał na wyjście, które prowadzi na bok sceny. - A reszta z was, tancerzy, znajdźcie swoje ubranie, a następnie przyjdzcie po makijaż. Hop hop, mamy tylko 50 minut.
- Do zobaczenia na zewnątrz, kochanie - powiedział Sean i pocałował mnie w policzek, po czym mrugnął i wyszedł przez drzwi za resztą ludzi, którzy przyszli do tancerzy.
Przykleiłam się do Katherine, ponieważ nie miałam pojęcia, gdzie dostać moje ubranie.
- Renee Parker? - powiedział ktoś, a ja dostałam ataku serca, rozglądając się za osobą, która wypowiedziała moje imię.
Kobieta pomachała do mnie, poruszając obok wieszakiem ze strojem. Podeszłam do niej, a ona wręczyła mi wieszak, na którym najwyraźniej wisiały moje ciuchy i podała mi parę koturn ze wzrokiem lamparta.
- Załóż to, a następnie pójdź do stoiska numer 5, gdzie zostaniesz pomalowana.
Skinęłam głową, udając, że wiem o którym stanowisku mówi, po czym rozglądnęłam się za garderobą. Tu nie ma garderoby.
Co, naprawdę, kurwa.
Katherine podeszła do mnie, trzymając wieszak z identycznym do mojego ubraniem.
- Gdzie są szatnie?
Dziewczyna roześmiała się. Ona naprawdę zaśmiała mi się prosto w twarz.
- Nie mamy szatni, Rey. Przebierz się tutaj.
- Ale... wszyscy zobaczą moją bieliznę.
Katherine znowu się roześmiała. Mam nadzieję, że się udusisz, ups.
- Lubisz tańczyć? - zapytała.
- Tak?
- Chcesz zostać tancerką?
Wzruszyłem ramionami.
- Prawdopodobnie tak.
- Zaufaj mi, kiedyś dojdziesz do punktu w swojej karierze, że będziesz musiała tańczyć prawie nago. To jest nic w porównaniu do tego, co przyjdzie później. To znaczy, jeśli chcesz iść do szkoły dla tancerzy i takich tam.
Proszę nie pouczaj mnie.
- Więc dalej - nalegała i ściągnęła swoją koszulę przez głowę.
Cóż, zaczynamy.
Zdjęłam bluzkę, czując jakby każdy się na mnie patrzył i śmiał, myśląc o tym, jak gruba i brzydka jestem. Szybko założyłam ćwiekowaną kamizelkę/top i zapięłam guziki, następnie ściągnęłam spodnie, ubrałam skórzaną spódnicę i wsunęłam stopy w koturny. Założyłam też pierścionek, bransoletki i kokardę.



Ta sama kobieta przyszła zobaczyć czy ubrania dobrze na nas leżą (choć wczoraj wzięli nasze pomiary), po czym wysłała nas do makijażystek. Po zrobieniu make-upu, zaczęłam odczuwać nerwy. Nie dlatego, że miałam spotkać Jessie J, ale dlatego, że będę tańczyć przed tysiącem ludzi, szczególnie przed tą fałszywą blondynką z tatuażami i piercingiem. Przestań.
- Chodź za mną - powiedziała Katherine, a ja zapytałam dokąd idziemy.
- Mamy jeszcze 20 minut. Możemy wyjść do wszystkich, zanim zacznie się show.
Wyszłam za nią na zewnątrz domu/pokoju/czegokolwiek, po czym przeszłyśmy obok ustanowionego dla załogi i gwiazd bufetu, a Katherine chwyciła dla nas po małej butelce wody.
- Masz. Będziesz tego potrzebować pomiędzy występami.
- Jestem zdenerwowana. Co jeśli się zesikam? - zapytałam i spojrzałam na prawo, gdzie mogłam zobaczyć ogromną masę ludzi zatrzymanych przez barierki i czekających na Jessie J.
- Nie zrobisz tego. Uspokój się.
- Łatwo ci mówić. Robiłaś to już wcześniej.
- Cóż też byłam zdenerwowana za pierwszym razem.
Mój niepokój był ponad dach, kiedy dotarłyśmy na bok sceny, gdzie była nasza grupa. Popatrzyłam na tłum i wiedziałam, że zaraz zemdleje. Nie mogę tego zrobić. Dlaczego się na to zapisałam? Mogę wrócić?
- Hej - powiedziała Katherine i usiadła na pudełku ze sceny, a ja spoczęłam obok niej.
Wszyscy zaczęli rozmawiać o czymś co tak naprawdę mnie nie obchodziło. Postanowiłam sprawdzić co robi Niall, ponieważ nie mogłam się powstrzymać. Siedział na trawie, opierając się o boczną barierkę i trzymając telefon.
Pewnie pisze z jakąś dziewczyną.
Odwróciłam szybko wzrok, gdy Niall podniósł głowę.
- Jesteś zdenerwowana? - zapytała Jade i nagle cała uwaga skupiła się na mnie.
- Trochę - powiedziałam, uśmiechając się nerwowo.
- Cóż wyglądasz kurewsko dobrze - skomplementował Sean, a ja poczułam się nieco lepiej.
- Dziękuję - powiedziałam.
Niall uniósł na chwilę głowę, a następnie włożył słuchawki do uszu i oparł się o płot. Jego nogi leżały płasko na trawie, ale kołysały się. Wyglądał tak dobrze. Przyłapałam się na tym, że chciałabym teraz siedzieć okrakiem na jego udach.
- Myślę, że powinnyśmy pójść już za kulisy, zaczynamy za 10 minut - powiedziała Katherine.
Dziewczyna wstała i pożegnała wszystkich. Poszłam za nią na tył sceny, gdzie wszyscy tancerze byli już ustawieni. I o mój Boże, Jessie J też tam była, robiąc wokalną rozgrzewkę.
- O Boże - tchnęła Katherine, po czym Jessie J spojrzała na nas.
Podeszła i uścisnęła nam dłonie, a Katherine niemal leżała już na podłodze bez tchu.
- W porządku - powiedział do nas, jak zakładam, kierownik sceny. - Światła zostaną wyłączone na kilka sekund, a wy tancerze, zajmiecie swoje miejsca na scenie, zanim zaświecą się one ponownie.
Dobra, jedziemy z tym.
Gdy światła zostały zgaszone tłum oszalał, tak jak i moje serce. Zrobię z siebie głupka.
Zabijcie mnie, proszę
- WSZYSCY BYLIŚCIE ŚWIETNI! - krzyknął Jerry, kiedy przyszedł za kulisy.
Właśnie zeszliśmy ze sceny po 40 minutach tańca, a ja teraz pociłam się/wycierałam się/umierałam z wysiłku, który właśnie wykonałam. Nie będę kłamać, to rzeczywiście było bardzo zabawne i chciałabym zrobić to ponownie. Ale fakt, wiedziałam, że Niall prawdopodobnie obserwował to z boku, zwłaszcza wtedy kiedy moja spódnica przypadkowo uniosła się do góry z powodu dmuchającego dymu.
- Byłaś świetna Renee - pogratulował mi Jerry, klepiąc mnie po ramieniu, Kiedy zaczęłam rozpinać swój top.
- Dzięki - uśmiechnęłam się.
- Jeśli nadal tak będziesz trzymać to staniesz się moją główną tancerką. Masz talent kochana.
Zarumieniłam się i skinęłam głową, ponownie mu dziękując.
- Tańczysz naprawdę dobrze, nie spodziewałam się tego - powiedziała do mnie Katherine, gdy byłyśmy z powrotem w naszych normalnych ubraniach.
Naprawdę nie lubię, kiedy tak wielu ludzi prawi mi komplementy za coś co zrobiłam. Nienawidzę być w centrum uwagi.
- Chodźmy na zewnątrz do pozostałych.
- Wracamy? Jest prawie 23 i jestem zmęczona - powiedziałam.
Katherine wzruszyła ramionami.
- Nie wiem, myślę, że zostanę nieco dłużej. To ostatni dzień festiwalu.
- A jak ja mam się dostać do domu?
- Zadzwoń po taksówkę? Dam ci pieniądze.
- W porządku. Oh, i komu mam oddać ubranie?
- Oh, zatrzymaj je.
- Naprawdę?
Katherine pokiwała głową.
- To kolejna wielka rzecz, oprócz faktu, że można zarabiać, możesz także zabierać stroje.
- Więc to jest jak modeling?
- Coś w tym stylu.
Spakowałam wszystko co miałam do plecaka, który ze sobą przyniosłam, po czym poszłam za Katherine do miejsca gdzie była nasza grupa. Wszyscy zaczęli mówić jak niesamowite byłyśmy i jak wszystko świetnie wyglądało, z wyjątkiem Nialla, który wciąż siedział na trawie.
- Byłaś tam najgorętsza kochanie - powiedział Sean i objął mnie.
Zobaczyłam kątem oka, że Niall wstaje, więc postanowiłem być dzielna i flirtować z Seanem, by zobaczyć czy to sprawi, że Niall będzie zazdrosny.
- Dzięki, też jesteś gorący - mentalnie uderzyłam się z powodu mojej żałosnej próby bycia zalotną.
Przerwać misję. Przerwać misję.
Sean oblizał wargi, zaskoczony, że naprawdę (próbowałam) z nim flirtować.
- Oh, tak myślisz?
Zabierzcie mnie z tej sytuacji, proszę.
- Za kilka minut jedziemy do klubu, idziesz z nami? - zapytała Katherine, a wszyscy na mnie spojrzeli.
Nie, znowu?
- Um, właściwie to nie, jestem zmęczona. Możesz mi dać pieniądze na taksówkę, więc będę mogła wrócić do domu?
- Jasne. Mas...
- Odwiozę ją.
Wszyscy spojrzeliśmy na Nialla, który teraz stał, wkładając telefon do kieszeni.
- Co? To jak w takim razie my mamy dostać się do klubu?
- Weźcie taksówkę - odpyskował Niall.
- W porządku - powiedziała zmieszana Katherine. - Rey idź z Niallem i powiedz babci, że dzisiaj śpię u Jade.
Skinęłam głową, a Niall przeszedł obok mnie, prawdopodobnie w kierunku parkingu. Pożegnałam się ze wszystkimi i ruszyłam za nim. Niall wziął mój plecak, dzięki czemu mógł go włożyć do bagażnika. Usiadłam na siedzeniu pasażera, czekając aż Niall także wsiądzie, ponieważ chciałam zapytać go dlaczego jest na mnie zły. Nienawidzę gdy ludzie są na mnie wkurzeni.
- Dlaczego jesteś na mnie zły? - zapytałam nagle, kiedy wjeżdżaliśmy już na jego podjazd.
Przez całą drogę był cichy, co mnie zabijało, ponieważ to było niekomfortowe. Niall popatrzył na mnie z zaskoczeniem, strzelając mi spojrzenie, po czym znów spojrzał na drogę przed nami.
- Co masz na myśli? - zapytał.
- To że ignorowałeś mnie przez kilka ostatnich dni, nie wiem co zrobiłam źle.
Niall zatrzymał samochód i wyciągnął kluczyki.
- Tylko dlatego, że niemal zrobiłem ci palcówkę, nie znaczy, że muszę chcieć rozmawiać z tobą 24/7.
Ała.
- Nie ważne - wymamrotałam i wysiadłam z samochodu, zatrzaskując za sobą drzwi.
Nawet nie fatygowałam się, żeby odzyskać swój plecak. Zabiorę go innym razem. Wszystko czego w tej chwili potrzebowałam to wziąć prysznic i wskoczyć do łóżka, a następnie siedzieć całą noc na Tumblrze, aż nie zasnę.


----------------------------------------------

Nie wyszłam z domu w poniedziałek, ani we wtorek, bo nie byłam w nastroju widzieć się z ludźmi.
Była środa wieczór tuż po 19, kiedy rozległo się pukanie do drzwi, a do środka weszła Katherine. Właśnie przewijałam niektóre pytania na Tumblrze, kiedy dziewczyna w zasadzie posadziła się na moim biurku, zakładając nogę na nogę.
- Jest impreza dzisiaj wieczorem na plaży. Co ty na to?
- Uh...
Nie, zostaw mnie w spokoju.
- Nie wiem.
- Aw, daj spokój. Sean naprawdę chce, żebyś przyszła.
Moje oczy powędrowały na monitor przede mną, podczas gdy ja rozmyślałam.
Anonim zapytał: Powinnaś sprawić, żeby Niall był zazdrosny, pokaż mu co traci! x ~ El
Przygryzłam dolną wargę i przytaknęłam.
- Dobra.
- Dobrze. Wychodzimy za pół godziny.
Katherine miała zamiar wyjść, ale zatrzymałam ją.
- Hej.
Dziewczyna odwróciła się i uniosła brew.
- Tak?
- Mogłabym...
Oh, Jezu, no dalej.
- Mogę pożyczyć sukienkę?
- Sukienkę?
Katherine była zdecydowanie w szoku, a ja przytaknęłam tylko.
- O MÓJ BOŻE TAK! Nie mogę w to uwierzyć, chcesz sukienkę?
- Tak, to jest to co właśnie powiedziałam.
- Cholera tak, dam ci sukienkę! To jest takie ekscytujące, nie mogę się doczekać, aż zobaczę cię w sukience. Potrzebujesz obcasów? Lakierów do paznokci?
- Nie, tylko sukienkę.
- Dobrze. Zaraz będę z powrotem z kilkoma stylizacjami.
Katherine wróciła po kilku sekundach z czterema sukienkami i położyła je naprzeciw mnie na łóżku, wraz z kilkoma pasującymi dodatkami. Spojrzałam na wszystkie. Jedna była różowa i bardzo dziewczęca, więc od razu odrzuciłam ją z listy. Druga sukienka była ze skóry, więc też ją wyrzuciłam. Byłam rozdarta między jeansową sukienką bez ramiączek, a obcisłą sukienką w czarno-białe paski.
- Myślę, że wybiorę tę - powiedziałam i wskazałam na ostatnią. Nawet jeśli pokazuje trochę za dużo to jest ładna.
- Oooh, a ten pasek będzie do tego idealny i mam doskonały biustonosz push-up, który sprawi, że Seanowi od razu stanie!
Ew, nie zamierzam nosić twojego stanika.
- Wezmę tylko strój i dodatki, dzięki.
- Jesteś pewna? Niall z pewnością polubi mój dekolt.
Szturchnęłam językiem wnętrze policzka i skinęłam głową.
- Właściwie, wezmę też biustonosz.
Katherine uśmiechnęła się i zaklaskała w dłonie, po czym zniknęła z pokoju.
Nie jestem typem dziewczyny, która chce sprawiać, aby ktoś był zazdrosny, ale zrobię to, mimo że Niall prawdopodobnie nie będzie zazdrosny.
Katherine dała mi swój push-up, a ja po upewnieniu się, że jest świeżo wyprany, poszłam do łazienki, żeby przebrać się. Wyprostowałam włosy i wyszczotkowałam zęby, po czym zrobiłam siusiu i ubrałam się. Nie założyłam bikini, ponieważ nie planowałam wchodzić do wody, ale mimo to i tak ogoliłam się.
Po nałożeniu makijażu wróciłam do pokoju, żeby założyć naszyjnik z kokardką i czarne koturny.
- Wyglądasz fantastycznie, ale myślę, że powinnaś założyć któreś jeansy i tę swoją zieloną kurtkę. Dzięki temu babcia nie zauważy, że idziemy na imprezę na plaży.
- Oh, tak zapomniałam.
Gdy zrobiłyśmy wszystko co musiałyśmy zrobić, rzuciłyśmy się do drzwi, a babcia krzyknęła do nas, żebyśmy je zamknęły.
Po dotarciu na przystanek, rozebrałyśmy nasze spodnie i schowałyśmy je do torby, którą zabrała ze sobą Katherine. Tuż po tym samochód Nialla pojawił się na ulicy, a my zajęłyśmy nasze zwyczajne miejsca.
- Tam pod kurtką masz sukienkę? - zapytał zalotnie Sean i położył rękę na moim kolanie, przesuwając ją w kierunku mojego krocza.
Przygryzłam lekko wargę i skrzyżowałam nogi, ale nie odepchnęłam jego dłoni, ponieważ Sean nie położył jej dalej niż na kolanie. Spojrzałam na Nialla, który właśnie bębnił palcami w rytm grającego utworu. Miał na sobie koszulę w kratę, pod spodem zwykłą czarną bluzkę, a do tego normalne jeansy i supry.
Dlaczego Niall ma na sobie okulary przeciwsłoneczne skoro na dworze jest ciemno?



Dotarliśmy na miejsce półtorej godziny później, kiedy dochodziła prawie 21. Impreza była większa niż się spodziewałam i było tam również ognisko.
Wysiedliśmy z samochodu, a ja zauważyłam, że nie ma z nami Jake'a. Katherine zasugerowała, że 'my dziewczyny' powinnyśmy zdjąć buty, ponieważ trudno nam będzie chodzić po piasku.
Cóż, trzeba było o tym pomyśleć, zanim tutaj przyszłaś, geniuszu.
Byłam jedyną dziewczyną, która zostawiła założone buty, ponieważ nie jest tak trudno chodzić po piasku w koturnach.
- Gdzie jest Jake? - zapytałam Seana.
- Co? Nie wystarczam ci? - zażartował i oplótł wokół mnie ramię, gdy przechodziliśmy przez ulicę.
- Nie, po prostu chciałam wiedzieć.
Weszliśmy na piasek, a Katherine natychmiast znalazła nam cztery siedzenia przy ognisku. Zdjęłam kurtkę i położyłam ją na jednym z krzeseł, po czym zapięłam na talii pasek.
- Cholera, kochanie wyglądasz niesamowicie - powiedział Sean, gdy skanował wzrokiem moje ciało.
- Chce ktoś z was coś do picia? - zapytała Kaylee, a ja skinęłam głową, bo do diabła, jest impreza, a jeśli chcę mieć odwagę, aby sprawić żeby Niall był zazdrosny, potrzebuję alkoholu. Albo czegoś, co doda mi pewności siebie.
- Tak, pójdę z tobą.
Poszłam za nią do baru, gdzie Jade już zamawiała dla każdego drinki.
- Wygląda na to, że Niall już zdążył znaleźć sobie ptaszka - powiedział za mną Sean, a ja podążyłam wzrokiem za jego spojrzeniem, aby zobaczyć, stojącego w świetne ogniska Nialla i rozmawiającą z nim niską blondynka w obcisłej sukience.
- Czy on z nią będzie uprawiał seks? - zapytałam bez zastanowienia, a Sean prychnął.
- Oczywiście, co to za pytanie?
Chłopak podał mi czerwony kubek i zaczął iść w kierunku ogniska. Szłam obok niego, paląc się, aby zadać mu pytanie lub bardziej udowodnić sobie błąd.
- Powiedział mi kiedyś, że uprawiał seks tylko z pięcioma dziewczynami? - zapytałem zdezorientowana. Sean odwrócił głowę i spojrzał na mnie, po czym zaczął się śmiać.
- Skłamał. Osobiście widziałem go jak robił to osiem razy. Nie, nie żartuję. Niall pieprzył więcej dziewczyn niż ja i Jake razem wzięci.
Nagle zrobiłam się zła. Dlaczego Niall skłamał? To znaczy, to nie jest moja sprawa, ale i tak jestem wkurzona, że bez powodu mnie okłamał.
- Hej, wszystko w porządku? - zapytał Sean.
- Taa. Nie. Właściwie, chodźmy zatańczyć - powiedziałam, kiwając głową w stronę masy ludzi, którzy tańczyli obok ogniska  do muzyki, która dosłownie wybuchała przez głośniki.
Sean był zaskoczony moją propozycją, ale położył kubek na stoliku przy naszych leżakach i uśmiechnął się. Obserwowałam jego ruchy, po czym poszliśmy na 'parkiet', a ja wpadłam w panikę, bo nie wiem jak się tańczy.
Cóż, cholera.
Starałam się iść za nim przez tłum - wygląda na to, że Sean chce być w środku. Stanęłam przed nim i zanim spostrzegłam co się dzieje, Sean pochylał się w dół, przyciskając swoje wargi do moich. Smakował jak dym i coś słodkiego, więc odpowiedziałam na jego pocałunek. Chłopak zaplótł prawą rękę wokół moich ramion i przyciągnął mnie bliżej, podczas gdy jego lewa dłoń spoczęła na mojej talii. Usta Seana znalazły się przy mojej szyi, a on ruszał się w rytm piosenki, sprawiając, że się o siebie ocieraliśmy. Nie będę kłamać, podobało mi się. I o dziwo, byłam bardzo dobra w tym tańcu, a przynajmniej tak uważam i taką mam nadzieję.
Moje ręce spoczęły na jego pasie, a Sean odsunął się, liżąc moją dolną wargę.
- Jesteś tak kurewsko gorąca.
Uśmiechnęłam się do niego, ale nie zarumieniłam się - co było naprawdę dziwne.
- Chodź za mną - tchnął, a ja nagle stałam się zdenerwowana, zastanawiając się, gdzie Sean mnie zabierze.
Wziął mnie za rękę i splótł nasze palce, po czym wyciągnął mnie z tłumu i poszliśmy do naszych leżaków, gdzie Jade całowała się z jakimś chłopakiem, którego nigdy wcześniej nie widziałam. Sean usiadł na wolnym siedzeniu i wciągnął mnie na swoje kolana, po czym pochylił się i mnie pocałował. Okej, więc będziemy się całować, ze mną siedzącą na nim okrakiem. Jego ręce były na moim tyłku, a ja przechyliłam głowę w prawo i owinęłam ręce wokół jego szyi.
Kiedy się odsunęłam, Sean uśmiechnął się i powiedział, że niesamowicie całuję. Zamarłam, gdy złapałam kontakt wzrokowy z Niallem, który stał kilka metrów dalej, wciąż rozmawiając z tą samą dziewczyną. Jednak tym razem jego ręka była na jej talii. Zeszłam z Seana i pociągnęłam sukienkę w dół, po czym Jade pojawiła się, aby poinformować nas, że znalazła kogoś, kto ma "rzeczy".
Sean wyglądał jakby wiedział co to oznacza, ale ja byłam lekko zmieszana.
- Co ma na myśli mówiąc 'rzeczy'?
Sean spojrzał na mnie i położył rękę na mojej talii, prowadząc mnie w kierunku Jade. Dziewczyna skinęła na Nialla, żeby przyszedł, a on powiedział coś do ucha dziewczyny, po czym opuścił ją i podszedł do nas.
Poszliśmy za Jade za skały, gdzie Ricky, Katherine i Kaylee siedzieli już, opierając się o głazy. Nigdzie nie było widać Hannah.
Sean usiadł obok Rickiego i wskazał mi, żebym usiadła między jego nogami. Odwróciłam się i zrobiłam to, po czym Sean przyciągnął mnie do swojego torsu. Skrzyżowałam nogi, upewniając się, że nic nikomu nie pokazuję.
- Ten facet, którego znam, był tu wcześniej i dał mi to - powiedziała Jade, wstając i wręczając Niallowi małe pudełko. Chłopak otworzył je, po czym uniósł kąciki ust.
- Czy to zioło? - zapytał Sean ponad moim ramieniem, oplatając ręce wokół mojej talii. Oparłam głowę na jego ramieniu.
Niall skinął głową, chociaż strzelił Seanowi zniesmaczone spojrzenie. Co się dzieje?
- Są trzy skręty.
- Możemy się podzielić - zasugerowała Katherine.
- Tak, podzielę się z Rickyim i Kaylee, ty możesz podzielić się z Niallem, a Rey może podzielić się z Seanem.
Co? Nie chcę brać narkotyków.
- Nie bój się kochanie, to jest niesamowite - powiedział Sean, zapewne czując, że jestem spięta.
Niall skręcił trzy jointy i podał dwa z nich Rickiemu i Seanowi, patrząc mi w oczy.
- Jeśli się martwisz, że będziemy na haju, to do tego potrzeba więcej niż jednego jointa - zapewnił mnie Ricky, mrugając.
Skinęłam głową i spojrzałam na Nialla, który zapalił papierosa i zaciągnął się. Sean zrobił to samo, a ja odwróciłam głowę, żeby na niego popatrzeć. Mrugnął, po czym wypuścił dym.
- Wiesz jak dzielić się dymem? - zapytał.
Moje myśli wróciły do czasu, kiedy próbowałam tego z Niallem, ponieważ chciałam odzyskać deskorolkę i dostać hasło od wifi.
- Nie, nie bardzo.
- Tutaj. Uchyl usta.
Zrobiłam tak jak mnie poprosił, po czym Sean uśmiechnął się i wziął kolejny wdech. Chłopak pochylił się, przytrzymując moją brodę wolną ręką i wypuszczając dym pomiędzy moje wargi. Tym razem nie zakrztusiłam się. Po prostu po kilku sekundach wypuściłam dym.
- Widzisz? To nie jest takie trudne - powiedział, ale nie podobał mi się sposób, w jaki poczułam dym w ustach i jestem pewna, że będę 'na haju', jeśli wezmę jeszcze jeden taki wdech.
- Patrzcie co maaam! - zaśpiewała Hannah, wychodząc zza skał.
Trzymała w dłoniach talerz z ciasteczkami.
- Ciasteczka! - ucieszyła się i usiadła, krzyżując nogi, po mojej drugiej stronie.
- Kto chce jedno?
- Mamy się dobrze - powiedział Niall, wskazując na jointa pomiędzy swoimi palcami.
Zignorowałam fakt, że Katherine była pochylona na jego ramieniu, i zignorowałam również fakt, że oni też właśnie wymieniali między sobą dym.
- Właściwie to ja wezmę jedno.
Hannah była zaskoczona, ale uśmiechnęła się i podała mi talerz, żebym wzięła sobie smakołyk.
Po tym okropnym dymie chyba mogę zjeść ciasteczka. Wszyscy na mnie patrzyli, gdy wzięłam jedno, następnie jeszcze jedno, a później jeszcze jedno.
- Okej, zwolnij - powiedział Niall i pochylił się, żeby zabrać moją rękę z dala od talerza, bo chciałam wziąć kolejne ciastko. Smakowały tak dobrze.
Czy Niall powiedział mi, żebym zwolniła, bo będę gruba?
Odsunęłam tę myśl z mojej głowy i oblizałam wargi, zbierając pozostałe okruchy.
Kilka sekund później, poczułam jak kręci mi się w głowie.
- Wszystko w porządku kochanie? - zapytał uśmiechnięty Sean, rzucając końcówkę jointa na piasek i zakopując go.
Skinęłam głową.
- Trochę boli mnie głowa.
- To normalne za pierwszym razem.
- Pierwszym razem?
- Jadłaś specjalne ciasteczka.
- Co?
- Te ciasteczka mają w sobie narkotyki - wyjaśniła Jade.
- Co? - ponownie zapytałam.
- Dajcie jej butelkę wody czy coś - wymamrotał Niall.
- Twoje włosy wyglądają dziwnie. Dlaczego one są zielone? Czy ty jesteś... zaraz.
Kaylee pokręciła z uśmiechem głową.
- Która jest godzina? - zapytała Katherine
- W pół do 24.
- Powinniśmy wracać do domu? - zasugerowała Jade, kiedy Ricky ziewnął.
- Nie, chcę iść się kąpać nago - powiedziałam, próbując wstać, ale spadłam z powrotem na tyłek.
- Ow.
- Tak, powinniśmy - zgodził się ze śmiechem Sean.
Wszyscy wstali, a Niall przewrócił oczami, po czym wyrzucił skręta na piasek.
- Zaraz wrócę, ukradnę butelkę wody - powiedziała Jade, a Katherine kiwnęła głową, po czym wszyscy ruszyliśmy w stronę samochodu. Usiadłam na kolanach Seana, ale tym razem czułam się bardziej komfortowo i ponownie oparłam głowę na jego ramieniu.
- Myślisz, że jej przejdzie, kiedy zawieziemy ją do domu? - Sean zapytał Nialla.
Niall tylko wzruszył ramionami, po czym uruchomił samochód, gdy Jade weszła i zamknęła drzwi.
- Masz - powiedziała i podała Seanowi butelkę wody i paczkę herbatników.
Chłopak podał mi kilka ciastek, po czym poradził mi, żebym wypiła wodę.
- Dalej kochanie, wytrzeźwiejesz.
- Ale ja nie jestem pijana.
- Nie, jesteś na haju.
- Nie - powiedziałam, ale i tak wypiłam wodę, ponieważ dzięki temu mniej bolała mnie głowa.
- To jest straszne. Nigdy więcej nie zjem ciastek - powiedziałam i roześmiałam się.
Sean poklepał mnie po głowie, a Niall włączył jakąś muzykę, po czym ja zamknęłam oczy.
Niall wysadził każdego przed ich domami, po czym zawrócił i zatrzymał samochód na swoim podjeździe.
- Mogę spędzić z tobą noc? Jeśli nie, to idę do Jade - zapytała Katherine i wysiadła z auta.
Niall wzruszył ramionami.
- A co z twoją kuzynką?
Ciągle miałam zamknięte oczy i wciąż opierałam się o okno.
- Nie wiem, wkradnie się do naszego domu?
- Idź z Jade - powiedział.
- W porządku. Branoc. Upewnij się, że Renee dostanie się bezpiecznie do łóżka, bez przyłapania przez babcie. Tutaj masz klucze.
Rozległy się jakieś dźwięki, po czym Katherine zamknęła drzwi samochodu i usłyszałam jej oddalające się kroki.
Cholera, zostałam sama z Niallem, a do tego teraz nagle wytrzeźwiałam, cholera.
Usłyszałam jego westchnięcie, a następnie Niall wyszedł z samochodu. Otworzyłam jedno oko i zobaczyłam jak chłopak przechodzi na moją stronę i ostrożnie otwiera drzwi tak, żebym nie wypadła twarzą w dół. Poczułam jak dźgnął mnie w policzek.
- Nie śpisz? - zapytał, a ja udałam, że właśnie się obudziłam.
- Mhm, tak.
- Dobra, chodź, musisz iść spać - powiedział nagle zimno.
Jaki jest twój problem?
Wysiadłam z samochodu i prawie potknęłam się o własne buty. Niall złapał moje ramię i przytrzymał mnie, ale nie podziękowałam mu. Wyrwałam rękę z jego uścisku i poprosił go o klucze, jednak Niall powiedział, że musi się upewnić, że zamknę drzwi.
- Nie potrzebuje twojej pomocy - powiedziałam, krzyżując ręce na piersi i czekając, aż da mi klucze.
Jego wzrok powędrował w dół do mojego dekoltu, a ja przypomniałam sobie, że ubrałam push-up. Przewróciłam oczami i odwróciłam się, idąc do drzwi. Spojrzałam w okno sypialni moich dziadków, aby upewnić się, że wszystkie światła zostały faktycznie wyłączone.
Świetnie.
Umieściłam klucze w zamku, czując za sobą obecność Nialla, po czym weszłam do domu.
- Jestem w środku, możesz już iść. Do widzenia - szepnęłam, aby upewnić się, że nikogo nie obudzę.
- Zamknij się - powiedział i zamknął za sobą drzwi, blokując je.
- C-co?
Niall przycisnął palec do moich ust, a moje oczy rozszerzyły się.
Co się kurwa dzieje?
Chłopak zdjął palec, a jego wzrok przejechał przez chwilkę po moim ciele. Następnie połączył swoje usta z moimi. Byłam zaskoczona, ale kontynuowałam pocałunek. Niall położył ręce na tyle moich ud, podnosząc mnie, dzięki czemu owinęłam nogi wokół jego pasa.
To wydaje się być znacznie trudniejsze, gdy nie jesteśmy w wodzie.
Niall ruszył po schodach i dotarło do mnie, że idzie do mojego pokoju. Gdzie jest łóżko.
Cholera, nie ponownie.
Otworzył drzwi do mojej sypialni i zamknął je za sobą, nie puszczając mnie. Chwyciłam jego ramiona, gdy posadził mnie na łóżku.
- Połóż się dla mnie, kochanie - szepnął mi do ucha, a mój żołądek zacisnął się na jego słowa.
On jest bipolarny.
Położyłam się na plecach i zaczerwieniłam się, ponieważ Niall stanął na końcu łóżka. Uniósł moją prawą nogę i zdjął jeden z butów, po czym udał się do drugiej kończyny. Jego wzrok powędrował w dół między moje nogi, a ja zdałam sobie sprawę z faktu, że mógł wyraźnie zobaczyć moją bieliznę. Spróbowałam obciągnąć sukienkę w dół, żeby ją zakryć, ale Niall pokręcił głową.
- I tak się jej pozbędziemy.
Chłopak zdjął mojego drugiego buta, po czym wspiął się na łóżko, między moje nogi.
- Co masz na myśli? - zapytałam, prawie szeptem.
- Pamiętasz, kiedy powiedziałem, że pewnego dnia dokładnie cię posmakuję?
Jak mogłabym zapomnieć?
- T-tak - powiedziałam i nagle miałam problem z oddychaniem, bo jego ręka zjechała w górę i w dół mojej prawej nogi, przesuwając moją sukienkę do wysokości bioder.
- To jest ten dzień - wyszeptał mi do ucha, po czym uniósł moją sukienkę na brzuch.
Dzięki ci Boże, że wcześniej się ogoliłam, dzięki.
- W tej sukience wyglądałaś tak cholernie dobrze tej nocy... - urwał i zaczął składać pocałunki na moim brzuchu, dzięki czemu moje włoski stanęły. - Szkoda, że pozwoliłaś się dotykać temu idiocie, a nie mi.
Przygryzłam wargę, gdy jego usta dotarły do zagłębienia moich piersi. Położyłam ręce na jego talii, a Niall usiadł na mnie okrakiem i zabrał moje ręce ze swojego ciała, przyciskając je do góry po obu stronach mej głowy.
- Zostaw je tutaj - polecił, a ja skinęłam głową, po czym on znowu się pochylił.
- Nie ubieraj nigdy więcej push-upa - dodał, ssąc mój obojczyk.
- Cz-czemu?
- Nie potrzebujesz go... i prawie rozbiłem samochód.
Uśmiechnęłam się chytrze, ale zaraz spoważniałam, bo jego ręce nagle znalazły się pod moją sukienką, po obu stronach żeber.
- W górę - powiedział i odsunął się.
Usiadłam, dzięki czemu Niall mógł zdjąć moją sukienkę. Polizał moje wargi, kiedy kładłam się w dół, mając nadzieję, że nie może wyczuć mojego podnieconego bicia serca.
- Ręce - wymamrotał mi do ucha, kiedy miałam go dotknąć.
Żachnęłam się i ponownie położyłam ręce obok swojej głowy.
- Dobra dziewczynka.
Cholera nie nazywaj mnie tak, to sprawia, że chcę ci robić złe rzeczy.
Niall na ułamek sekundy ujął moje piersi w swoje dłonie, po czym jego prawa ręka znalazła się obok mojej, przy głowie, a jego lewa ręka powędrowała w dół po moim ciele, pomiędzy nogi.
Jęknęłam, gdy ujął moje krocze i spojrzał na mnie. Jego niebieskie oczy wwiercały się w moje.
On jest taki piękny, przysięgam.
Niall zagryzł wargę, a jego oczy przyklejone były do moich ust. Jego ręka zaczęła robić kręgi na mojej bieliźnie, i zanim się zorientowałam Niall znów był pomiędzy moimi nogami. Złożył jeden pocałunek na moich ustach, a następnie udał się w dół po moim ciele.
To się dzieje.
Sięgnął po moją bieliznę, i Boże, on ma zamiar pociągnąć ją w dół. Chłopak ponownie zagryzł wargę, biorąc kolczyk w języku pomiędzy usta. Niall włożył palce pod rąbek moich majtek i powoli pociągnął je w dół. Nie byłam w stanie oderwać wzroku od jego twarzy. Oczy Nialla nagle spotkały się z moimi, a on uśmiechnął się do mnie, po czym dmuchnął gorącym powietrzem na moją łechtaczkę, sprawiając, że zajęczałam.
Niall nie odrywając oczu od moich, powoli polizał mnie między nogami. Zamknęłam powieki, bo cholera, czułam się tak dobrze. Następnie złapał za moje kostki, gdy składał pocałunki wokół mojej łechtaczki i przeniósł mi nogi tak, że moje stopy leżały płasko na materacu. Chłopak położył ręce na moich udach i powiedział:
- Spokojnie kochanie. Sprawię, że poczujesz się tak dobrze.
Prawie krzyknęłam, gdy jego usta nagle zamknęły się wokół mojej łechtaczki i zaczęły ją ssać. Uwolniłam jęk i chwyciłam za prześcieradło przy mojej głowie, ponieważ czułam się tak dobrze.
- Cholera - odetchnęłam, gdy jego przebity język docisnął się do końców moich nerwów. Jego kolczyk był zimny na mojej palącej skórze.
Niall poruszył językiem kilka razy, upewniając się, że za każdym razem mogę poczuć jego kolczyk.
- Niall - wyszeptałam, nie mogąc wytrzymać napięcia, przez co zaplotłam palce prawej dłoni w jego miękkie włosy, podświadomie przyciągając go bliżej. Jego ręka nagle złapała mój nadgarstek i odciągnęła moją dłoń. 
- Ręce - ostrzegł, a ja prawie przewróciłam oczami.
Chcę cię dotknąć, proszę.
- Czy czuć to dobrze? - zapytał, a jego oczy spotkały się z moimi.
Przygryzłam lekko wargę i skinęłam głową. Niall nie odpowiedział, a zamiast tego polizał jeszcze raz moją łechtaczkę, po czym czubek jego języka wszedł we mnie. Znowu jęknęłam i zacisnęłam kolana wokół jego głowy. Niall oderwał je od siebie i zabrał język, ponownie dmuchając. Mogłam poczuć nadchodzący orgazm.
- Jesteś taka delikatna - wyszeptał w moją skórę przed dalszym lizaniem i ssaniem zakończeń moich nerwów.
Czułam jak moje ścianki zaciskają się, chciałam już dojść, bo nie mogłam dłużej tego wytrzymać.
- Jesteś blisko kochanie? - spytał i było w nim coś tak gorącego, gdy nazwał mnie kochaniem, że aż nie mogę tego wyjaśnić.
Skinęłam głową, a Niall uśmiechnął się, poruszając szybciej końcówką języka na mojej łechtaczce. Wygięłam plecy i poczułam, że dochodzę. Niall oblizał, oczyszczając mnie, po czym pchnął moje nogi w dół po materacu i znalazł się przy moich ustach.
- Smakujesz tak cholernie dobrze - wyszeptał w moje wargi i mnie pocałował.
Otworzyłam usta, a jego język natychmiast odnalazł mój.
Niall odsunął się, jak na mój gust, zbyt szybko, ale nic na ten temat nie powiedziałam, ponieważ byłam trochę zmęczona dzisiejszym dniem. Mam nadzieję, że będziesz spał ze mną tej nocy. Pokręciłam głową, a on zszedł mnie.
- Wrócę - powiedział, wstając z łóżka. - Idź, umyj się.
Skinęłam głową, a Niall ostrożnie wyszedł z pokoju, zostawiając mnie samą.
Co się właśnie stało?
Wzięłam prysznic i wyszczotkowałam zęby, odtwarzając wszystko w głowie. Fakt, że Niall odtrącił Katherine dla mnie, sprawił, że poczułam dobrze.
Uczesałam włosy i zmyłam dokładnie makijaż, a następnie ubrałam piżamę i wyszłam z łazienki. Kiedy weszłam do pokoju, Niall już był na moim łóżku, opierając się o wezgłowie z telefonem w ręku.
- Gdzie byłeś?
- Skorzystałem z łazienki na dole.
- Nie zrobiłeś hałasu, prawda?
- Też mogę dojść po cichu - powiedział i strzelił mi jeden z tych swoich słynnych uśmieszków.
Zarumieniłam się i weszłam pod kołdrę.
Czy będziemy się znowu przytulać?
Zauważyłam, że Niall nadal ma na sobie ubranie, jedynie jego buty zostały ściągnięte.
- Zamierzasz zostać? - zapytałam, bojąc się odpowiedzi.
Proszę powiedz tak.
- Chcesz mnie tutaj?
Skinęłam głową.
- W porządku.
Zablokował telefon i włączył lampkę nocną, po czym wstał i ściągnął koszulkę. Próbowałam udawać, że jestem zajęta sprawdzaniem swoich paznokci. Niall rozpiął spodnie i pociągnął je w dół po nogach, ale wtedy wyglądał jakby wpadł w panikę, coś sobie przypominając, przez co wciągnął je z powrotem na miejsce.
Za późno. Widziałam drobne, czerwone linie na jego jasnych udach.
Dlaczego.
- Niall. Widziałam - powiedziałam cicho, a on przygryzł dolną wargę, po czym ściągnął spodnie w dół
Patrzyłam.
Nie mogłam w to uwierzyć, jak ktoś taki jak on może robić coś takiego. To się nie łączy. Dlaczego miałby to robić? Dlaczego miałby ciąć się po udach? Nigdy nie wydawał się smutny ani przygnębiony.
Ale potem przypomniałam sobie naszą rozmowę z dziewczynami tego dnia na boisku.

"Niall nie chce mieć włączonego światła, gdy mu obciągam lub gdy jesteśmy nadzy... w ciągu nocy. On po prostu pieprzy mnie od tyłu, co mi nie przeszkadza; lub jest na mnie w dole. Nie wiem czemu tak jest, bo jego ciało jest naprawdę niesamowite."

I sposób w jaki chwycił się za uda, gdy podstawiłam mu nogę. Lub to gdy wpadł do łazienki... żyletka w jego toalecie.
Dlaczego to sobie robisz? Jesteś idealny.
Niall wszedł do łóżka i wciągną na siebie koc, po czym zgasił światło.
Wydęłam wargi, myśląc o tym, co właśnie widziałam. To wyglądało tak... dziwnie... i krucho. Nagle poczułam się jakby moje serce miało wybuchnąć, chociaż to brzmi tandetnie. Jedynie co chciałam zrobić to przytulić Nialla i powiedzieć mu, że jest w porządku, że wszystko będzie w porządku, chociaż nie mam pojęcia, co się dzieje.
Postanowiłam nie pytać czemu się samookalecza. Jeśli będzie chciał porozmawiać to tak zrobimy. Ale potem znowu chciałam, żeby wiedział, że mi zależy.
Niall pchnął koc aż do linii swojej bielizny, bo było zbyt ciepło. Zsunęłam się w dół po mojej poduszce, tak że mogłam schować pod kołdrą swoje uda. Niall położył rękę na swoim brzuchu, a ja spojrzałam na niego, podczas gdy on patrzył w sufit. Moje oczy powędrowały na jego rękę, która spoczywała na jego brzuchu, po czym jeszcze raz spojrzałam na nią z opóźnionym refleksem.
- To nowy tatuaż? - zapytałam i bez zastanowienia sięgnęłam po jego rękę, podnosząc ją, dzięki czemu mogłam go lepiej zobaczyć.
To było czarne serce, takie jak to na karku, tylko że znacznie mniejsze. Znajduje się ono po lewej stronie ręki i jest urocze.
- Tak.
- Kiedy go zrobiłeś?
- Wczoraj.
- Co ono oznacza?
Niall wyrwał rękę.
- Nic.
Patrzyłam mu w oczy przez kilka sekund, po czym odwróciłam się do niego plecami.
Dobrze, jeśli chcesz być na mnie zły, to ja będę zła na ciebie.
Lewa ręka Nialla znalazła się na moim boku i odwróciła mnie tak, że ponownie musiałam zmierzyć się z nim twarzą w twarz.
- Co? - zapytałam, patrząc na niego.
- Dlaczego jesteś na mnie zła?
- Ja? To ty jesteś na mnie zły. Ignorowałeś mnie w nocy na festiwalu, potem na imprezie na plaży...
- Byłaś zajęta całowaniem Seana, jeśli nie pamiętasz.
- Tak, ale to dlatego, że ty mnie ignorowałeś!
- Czy muszę z tobą rozmawiać za każdym razem, gdy cię widzę?
- Cóż, myślałam, że jesteśmy przyjaciółmi. Tak właśnie robią przyjaciele, prawda?
- Chyba.
- Chyba?!
Zaczynałam być naprawdę wkurzona - co nie zdarza się zbyt często.
- Co mam ci powiedzieć, Renee? Że jesteśmy parą? Nie robię tego gówna, mówiłem ci.
- Nie, nie mówiłeś. I to nie jest to, co mam na myśli. Ja nie... Ja nie chcę z tobą być. Po prostu to jest chujowy ruch, robisz mi palcówkę czy coś tam, a potem po prostu mnie ignorujesz, jakby to było nic.
Teraz to się naprawdę zarumieniłam i nie wiem czy to dlatego, że byłam zła czy dlatego, że byłam całkowicie onieśmielona.
- Nie masz pojęcia ile razy pieprzyłem dziewczynę i to nic nie znaczyło.
- Czyli naprawdę mnie okłamałeś - powiedziałam, marszcząc brwi.
- Co?
- Powiedziałeś, że uprawiałeś seks tylko z pięcioma dziewczynami. Kłamałeś.
- Oczywiście, że kłamałem.
- Dlaczego?
- Bo nie chciałem, żebyś pomyślała, że jestem typem kobieciarza.
- Ale jesteś.
- Tak, jestem, osądzaj mnie.
- Cokolwiek Niall, jesteś naprawdę skomplikowany.
- Ja? To ty jesteś tą osobą, która przez cały wieczór była z Seanem.
- A ty byłeś z tą blondynką.
Niall uniósł brwi.
- Więc jesteś zazdrosna.
- C-co-ja-nie-NIE jestem zazdrosna.
Kłamstwo.
- To dlaczego czułaś potrzebę ssania twarzy Seana przed moimi oczami?
Usiadłam.
- Może to ty jesteś zazdrosny.
Niall także usiadł.
- Nie jestem.
- W takim razie skończ temat. Całowałam go, bo mi się podobało.
- Nie, całowałaś go, bo chciałaś, żebym bym zazdrosny. Ale to nie działa, więc możesz przestać to robić.
- Nie przestanę tego robić, bo mi się to naprawdę podoba.
- Okłamujesz samą siebie.
- Idę spać do pokoju Katherine. A może ty chcesz to zrobić, bo przecież każdej cholernej nocy 'śpisz' wszędzie dookoła.
- Widzisz, jesteś zazdrosna.
- Nie jestem kurwa zazdrosna - powiedziałam ze złością. - Dobranoc, wychodzę.
Proszę, zatrzymaj mnie, jeśli ci zależy.
Zrzuciłam z niego cały koc, próbując wstać, ale Niall chwycił moje ramię, zatrzymując mnie.
- Czekaj. Zostań.
Nagle nie byłam już na niego zła. Coś w jego głosie było tak wrażliwego i niewinnego.
- Przepraszam - dodał.
Zrobiłam minę kozy[1] (minę, gdy wystawiam swoje górne żeby na moją dolną wargę i patrzę w górę), a Niall przewrócił oczami, uśmiechając się.
Chcę się z tobą przytulać, proszę.
Wsunęłam się ponownie pod kołdrę i naciągnęłam koc na swoją klatkę piersiową.
- Możemy znowu się przytulać? - zapytałam i wstrzymałam oddech.
Jego oczy błysnęły w moje, po czym on westchnął, a ja wiedziałam, że jego odpowiedź jest pozytywna. Zbliżyłam się do niego, aż nie przykleiłam się do jego boku.
Niall jest taki ciepły.
Położyłam prawą rękę na jego klatce piersiowej, czując się nienaturalnie wygodnie. Jego prawa ręka znalazła się pod moimi ramionami i zatrzymała się na moich plecach. Położyłam głowę na jego piersi i zamknęłam oczy.
- Dobranoc - powiedziałam.
- Dobranoc.
Kilka minut później otworzyłam oczy, ponieważ nie mogłam zasnąć. Oczywiście, że nie mogłam zasnąć.
Nie mogę uwierzyć, że pozwoliłeś mi się ze sobą przytulać.
Niall jest jak taki gigantyczny miś.
Moje kolano zaczęło mnie swędzieć, więc podrapałam je prawą dłonią. Gdy chciałam ponownie położyć rękę na jego torsie, wylądowała ona na jego udach. Wstrzymałam oddech, kiedy dokładnie przejechałam po jego bliznach, w górę i w dół. Były trochę szorstkie, a ja chciałam je policzyć, straciłam jednak rachubę przy sześćdziesięciu kilku.
Wiedziałam, że Niall nie śpi, ponieważ poczułam jak spiął się, kiedy dotknęłam jego uda.
- Niall? - zapytałam.
- Hm?
- Z iloma dziewczynami tak naprawdę spałeś?
Przygryzł wargę, myśląc.
- Myślę, że z czterdziestoma... kilkoma.
Znowu spojrzałam w dół, po czym zaczęłam śledzić jego tatuaże na piersi. Moje palce przejechały wokół jego wystających żeber.
On ma tatuaże, blizny i doświadczenie z dziewczynami.
Spojrzałam na niego, aby zobaczyć, że na mnie patrzy.
Chcę wiedzieć dlaczego jesteś jaki jesteś, chcę wiedzieć, co się stało, że się taki stałeś. Pozwól mi.
- Jesteś popieprzony Niall - powiedziałam, a on przebiegł językiem po swojej dolnej wardze.
- Jestem tylko nastoletnim frajerem, księżniczko.


-------------------------------------
CZYTASZ = KOMENTUJESZ

sdghbvzdsiufvhndskzk, widziałam Wasze tweety o TDB, 
i omg, to jest takie miłe! 
#TDBpl #REYALL #TeenageDirtbagPL

Jeśli ktoś nie wie jak wygląda "mina kozy" Rey to chodzi o to: http://myonedirection-1dff.tumblr.com/post/63809957071/whats-rey-goat-face-can-you-like-pose-a-picture

PS: Jak pewnie zauważyliście nie piszę "rozdział zawiera sceny +18..."
Jeśli wam to przeszkadza to nie czytajcie opowiadania.
Chodzi mi o to, że nie chcę uprzedzać, że jest scena +18, bo lepiej jak to jest takie zaskoczenie.
Tak więc, jesli myślicie, że źle robię i jednak wolicie uprzedzenie, to napiszcie mi to w komentarzu.
#loveya

54 komentarze:

  1. o.mój.boże ten rozdział jest taki djhksahbjchsdjcbgjh
    nie mogę przestać fangirlować :D
    Wydaje mi się że Niall był jednak zazdrosny o Rey, wręcz jestem o tym przekonana :)
    tak się cieszę że tłumaczysz to opowiadanie chciałabym ci za to podziękować bo wkładasz w to czas i wysiłek i za to cię podziwiam ;)

    @superbiebson

    OdpowiedzUsuń
  2. Omfg ganielny!!!!!!!!!!!!
    tłumacz szybko następny misiu x
    kocham cie <3/leemonsik

    OdpowiedzUsuń
  3. omg hudsfakjhgykuvjefyujwhefdyuj
    kocham cie, dziękuję z całego serca, że to tłumaczysz.
    czekam na nn z WIELKĄ niecierpliwością XD ♥
    @niallsmoniczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już chce żeby Niall powiedział jej ile dla niego znaczy.. bo wiem że znaczy dużo. No ale to jest skomplikowany człowiek.. no nic mi nie pozostało jak czekać na następny! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny rozdział,ja chcę więcej!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. bożeeee niesamowity! asdhioasdohsadioash bardzo dobrze robisz że nie piszesz nad rozdziałem czy +18 czy nie! :DD czekam na kolejny! :D ciekawe czemu niall sobie to robi ehhhh ~nandos

    OdpowiedzUsuń
  7. awwwww *.* kocham tego bloga!! ♥ Świetny rodział
    @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakochałam się w tym rozdziale . ghjgkhgh @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  9. Awww... to słodkie jak się przytulają na koniec :*
    A tak wogóle to miałam nadzieję, że będą tańczyć dla Justina Biebera :) no ale rozdział genialny :>
    Zrobiłaś mi dziś prezent, bo siedzę chora, a dziś miałam kiepski dzień i musiałam iść do szkoły, a za każdym razem jak widzę nowy rozdział to jakaś mego pozytywna energia do mnie napływa :)
    Tak więc Dziękuję i oczywiście czekam na next :*:*:*:*
    I <3 you

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne <3 Boże :D On co rozdział robi jej dobrze :D Hahah xd Nie wiem czemu ale spodobała mi się ta ich kłótnia :D I to było takie zaskoczenie że on się tnie, takie WOW. Jestem tak cholernie ciekawa czemu on to robi i czemu się taki stał. I DZIĘKUJĘ CI Z CAŁEGO SERCA ŻE TO TŁUMACZYSZ <3 DZIĘKUJĘ <3 KOCHAM CIĘ <3

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko ' !
    To jest takie dhdjbdhxjxjx *_*
    Czekam nanastepny rozdzial :>
    \@Doma1D

    OdpowiedzUsuń
  12. Boożeee ten rozdział jest taki wspaniały !!!! Chyba najlepszy !!!
    Myślałam, że padnę, jak Rey się naćpała, hahah co to miało być xDD
    Uwielbiam tooo, jest naprawdę MEGA MEGA <3
    Dodaj szybko następny !!!

    www.fallen-zayn-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dodałaś nowy rozdział a ja dostałam ataku serca, dosłownie! Może to głupie, ale codziennie myślałam o tym ff, i o tym, co będzie dalej pomiędzey Renee a Niallem. To opowiadanie pochłonęło moje życia, haha.
    Cholera, Niall się okqlecza? Szczerze mówiąc, spodziewałam się tego po tej żyletce, którą Renee znalazła w jego łazience, ale i tak jestem zaskoczona. I smutna. Jakby nie patrzeć, Nialler to taki typowy bad boy z tatuażami, piercingiem, obracający się w ordynarnym towarzystwie... Tak, mogłoby się wydawać, że jego życie właśnie tak wygląda i podoba mu się to. Ale tak na prawdę, widzę, że to bardzo zagubiony chłopak, z historią wypisaną na ciele i nieprzyjemną przeszłością. Biedaczek. Mam nadzieję, że w końcu otworzy się przed Renee.
    A co do,niej, to CZY TYLKO MNIE ONA WKURZA? No, cholera, w sumie to powód jest znikomy, ale ja nie mogę tego nie powiedzieć. Wkurza mnie ta jej ''uległość''. Podobno to Niall jest ten bipolarny, a wrzeczywistości sama nie jest lepsza. Po prostu mnie wkurza i już. Przy okazji ja nie wyobrażam sobie, że Jade gra Renee. Nie umiem sobie tego wyobrazić. To nie tak, że nie lubię LM, bo są mi na prawdę obojętne, ale wyobrażam sobie jako Renee tę samą osobę, która gra Rose w Psychoticu, ahahha, nie wiem sama czemu.
    IDK
    Wyobrażałam sobie to tak, że Renee przytuli się do Nialla, On jej opowie o sobie, Ona będzie mu współczuła i powie, że go kocha i On powie, że ją kocha I SIĘ JEJ OŚWIADCZY, KUPIĄ KURWA DOM, PSA, BĘDĄ MIELI PIERDYLIARD DZIECI, ale wtedy niestety rozdział się skończył... Jak to mówi moja kuzynka z anglii: ''Life is brutal and sometimes kopas w dupas''

    Sean, Katherine i ta cała grupka <<<<<

    AHMAHGAD ta końcówka lrzebija wszystko, che che che, taki świetnie zakończony rozdział, który zbiszczył moje marzenia, ya know. Przy okazji Niall tez mnie troszkę wkurza, jezu, koleś, zluzuj porty. Chyba mu zbyt bardzo cisną.

    Oo, ahahaha, albo: Niall, zjedz snickersa, bo gwiazdorzysz.

    Tak, wiem, to było mega śmieszne, ROFL.
    Wtf, po co ja to piszę? Przepraszam, wybacz mi, po prostu się rozpisałam i piszę już wszystko co mi ślina na język przyniesie. Tfu, wróć, na palce... To nie miało sensu, whatever.

    Jestem tak strasznie podekscytowana tym rozdziałem, tak mega mega mega hsbugskviwgvjsjfksvivkcvcvuxbkhdj.
    Nie robię więcej spamu, bo rozumiem, że to może być wkurzające.

    Czekam na następny rozdział, który, mam nadzieję, pojawi się jqk najszybciej. Nie poganiam Cię, haha, po prostu nie mogę się doczekać!

    + Dziękuję za poinformowanie mnie na twitterze :) x x
    @Potterhead5evr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahh też mnie wkurza to jej uleganie

      Usuń
  14. CUDO! Kiedy next? Może być w weekend? Proszę

    OdpowiedzUsuń
  15. tak bardzo to love mcfbgdhjchfdsjdhfgdsjdhfgdshaj
    omg fgdhfgdhs
    chce juz następny dgsh
    @kindabrooks

    OdpowiedzUsuń
  16. Żebyś widziała mój fangirl przy tym rozdziale! jsjsbsiwbzisnzkdbixssjznx
    Ahh cudowne!
    Festiwal, impreza!
    Nialler MA zazdro!
    Blizny...
    Ta noc! skjsixbsbdbd
    Nie pisz '18+', bo 1 jest zaskoczenie, 2 nie oszukujmy się, niepełnoletni też to czytają i bd czytać.
    Dziękuję za tłumaczenie i za to, że dodajesz tak szybko! ily ♡
    @troyeakamyhero

    OdpowiedzUsuń
  17. KOcham Cie wiesz? To jest wspaniłe!:*
    @louisnastka

    OdpowiedzUsuń
  18. Omg ! Świetne *.* uwielbiam to ff *.* i zawsze z utesknieniem czekam na nowy rozdział <3

    DZIĘKUJĘ że to tłumaczysz :)

    Zapraszam do siebie
    http://burlesqueclublosangelesff.blogspot.com/?m=1 :)
    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  19. Asdfghjrt taki cudowny, co prawda, nie mogłam się doczekać czytałam trochę oryginalną wersję, przyznaję się, takie cudowne. Wreszcie to zobaczyła, tylko dlaczego on to robi. Czemu ona mi się tak strasznie podoba z Seanem? wertyghjfg

    OdpowiedzUsuń
  20. Jezu jsjishwhqiqn kocham kocham kocham to ff ! Szybko tlumacz następne bo nie mogę wytrzymać !

    OdpowiedzUsuń
  21. OMG AADYYESIEGRUXRUDU TO JEST TAKIE SUPER !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo dobrze że nie mówisz o scenach +18 ;) Z niecierpliwością czekam na nexta;) A i wg bardzo fajnie mi się to czyta bo dodajesz często i długie<3 wielki +

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnie, że nie mówisz o scenach +18 xdd
    Byłam zaskoczona hahah
    czekam na next ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. dobrze, że nie ostrzegłaś. a rozdział jedno wielkie łaaaaaaaaaaaał
    @medisick

    OdpowiedzUsuń
  25. nie mogę się za bardzo rozpisać, bo wciąż przeżywam rozdział <3
    Świetny.

    OdpowiedzUsuń
  26. Miazga. Po prostu mój mózg po przeczytaniu tego ff to miazga. Od początku widziałam, że to nie będzie opowiadanie, które przeczytam 'bo nie mam co robić' to jest.... Niesamowite. Serce mi w piersi raz boli to raz bije 9478393 razy na minutę. Podoba mi się jak długie są rozdziały. I ta historia... Wow, just wow. Chce się czytać więcej i więcej. Przez przypadek zapisałam link na ttelefonie i wczoraj zaczęłam czytać. Nie masz pojęcia jak bardzo się zakochałam XD prawie tak samo jak uwielbiam Ciebie za to tłumaczenie. COŚ BOSKIEGO. co do rozdziału.. JEJUUU ILE SIĘ DZIEJĘ! Biedny Nialler :/ czasem aż musiałam przerwać czytanie i iść się napić lodowatej wody XD ciekawe, ciekawe jak będzie z nimi dalej i ciekawią mnie co znaczą tatuaże Nialla. Mam myśl, że to serce może być dla jego mamy... Eh sama nie wiem XD sądzę, że niall jest trochę zagubiony, smutny i też zbyt dumny, aby pokażać temu wyjść na świat codzienny. Nie lubię Kitty i och, ironio, nosi ona moje imię XDDD sama już nie wiem co dodać, ale zostawię ten dziwny komentarz taki, bo masz mnie, nową fankę, która ((((((nie)))))) cierpliwie czeka na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  27. dsidjfuhdsj świetny
    czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  28. kiedy będzie nastepny rozdział? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. wow wow i jeszcze raz wow !
    świetne, naprawdę, zakochałam się, co 5 minut sprawdzam czy może dodałaś kolejny rozdział...
    takie emocje! dziękuję Ci że poświęcasz swój czas na przetłumaczenie tego, jestem Ci niesamowicie wdzięczna!
    nie mogę się doczekać następnego rozdziału, mam nadzieję że szybko się pojawi :) xx

    OdpowiedzUsuń
  30. o B O Ż E <3 to jest zajebiste ;* czekam na next ;D ily ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. Nowy szablon piękny.. a co do rozdziału niesamowity, zresztą tak jak zwykle. Czekam na next'a ; ))
    xx

    OdpowiedzUsuń
  32. cuudoowne!!! booże, genialne, wspaniałe i nw co jeszcze!! jesteś mega!! aawwwwwwwww <33333

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta końcówka <3
    "- Jesteś popieprzony Niall - powiedziałam, a on przebiegł językiem po swojej dolnej wardze.
    - Jestem tylko nastoletnim frajerem, księżniczko."
    Najlepsze <3 / Olivia ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Awwwwwwww <3 Jakie to słodkie jak Niall powiedział: "Jestem tylko nastoletnim frajerem, księżniczko."

    Jeeeejuuuu, ale się tym jaram asdhgfhgjdk *.*
    No co za słodziak, Boziuuu <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Umarłam, rozdział był boski rtrefrefregtehryhr i ja to wiem że Niall jest zazdrosny o Seana hahah ale mam ochotę mu przywalić za te wszystkie blizny... Popłakałam się czytając ten moment, chce go przytulić i nie chce żeby już to robił

    OdpowiedzUsuń
  36. Niall zazdrośnik ^^ On się okalecza nie nie nie nie nie nie! / Nath

    OdpowiedzUsuń
  37. PRZYZNAJE SIĘ MAM 10 LAT JESTEM DIRECTIONERS I ROZDZIAŁ ZAJEBIŚCIE ZAJEBISTY POZDRO

    OdpowiedzUsuń
  38. Kocham toooo!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. "- Jesteś popieprzony Niall - powiedziałam, a on przebiegł językiem po swojej dolnej wardze.
    - Jestem tylko nastoletnim frajerem, księżniczko. "��

    OdpowiedzUsuń
  40. Księżniczko ?! Jak ja go kocham :**************** fajnie tłumaczusz :D

    OdpowiedzUsuń
  41. -Jestem tylko nastoletnim frajerem, księżniczko. Boże kocham to <333

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Jejuu tylko czekałam aż jej powie że się tnie *.* tylko liczyłam na to że powie dlaczego i wgl jej tak uroczo zaufa *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  44. jejuu ciekawe o co z nim chodzi i wgl mega ide czytac dalej bo super♥3

    OdpowiedzUsuń
  45. te koncowe zdania jejuuuu

    OdpowiedzUsuń
  46. Kocham Cię za to, że to przetłumaczyłaś❤❤ Czytam to drugi raz i przeżywam na nowo! Dziękuję za poświęcony na to czas! Jesteś najlepsza!��

    OdpowiedzUsuń
  47. Zaczęłam wczoraj i zakochałam sie w tym od razu, uwielbiam <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Czytam to już po raz 4 i nadal mi się to nie znudziło... Ten rozdział w szczególności Kocham, ponieważ... I just a Teenage Dirtbag baby ♡

    OdpowiedzUsuń
  49. Czemu ja tak reaguję na TDB? Skjdnejdnde kocham to za bardzo

    OdpowiedzUsuń

Komentarze bardzo motywują do dalszego tłumaczenia, pamiętaj o tym kochanie :)