wtorek, 11 marca 2014

12. Nie jestem zazdrosny.

Rey's POV:
Następnego ranka Niall wyszedł przez okno, bo po raz kolejny babcia zapukała do drzwi, aby ogłosić, że jest już w domu. Było koło jedenastej rano, kiedy zeszłam na dół i zrobiłam sobie płatki. Dziadek siedział na kanapie, pijąc kawę i czytając gazetę.
- Myślałam, że przyjedziecie później.
- Zdecydowaliśmy się wyjechać wcześnie rano i uniknąć godzin szczytu.
- Czy w tej okolicy są w ogóle godziny szczytu? - wymamrotałam, a babcia strzeliła mi rozdrażnione spojrzenie, po czym spojrzała przez okno.
- Babciu? - zapytałam, siadając przy stole.
- Tak?
- Co się stało z tatą Nialla?
Odwróciła do mnie głowę i złośliwie się uśmiechnęła.
- Podobno dostał dobrą pracę w Nowym Jorku, a Maura nie chciała wyjeżdżać, więc wyjechał bez nich. Potem złożyli papiery rozwodowe.
- I to wszystko?
- To jest historia, która krąży po okolicy, ale szczerze mówiąc, myślę, że te sprawy są bardziej skomplikowane niż się wydaje.
- A Niall był... zły? Wtedy, zanim jego tata wyjechał.
Babcia pokręciła głową.
- Jeśli mówiąc zły, masz na myśli jego tatuaże to nie.
- A kiedy to się stało?
- Jakieś 2 lata temu.
- Oh.
- Czemu chcesz to wiedzieć?
Wzruszyłam ramionami i wstałam.
- Bez powodu. Tylko ciekawość.
- Cóż, jeśli będziesz chciała coś jeszcze wiedzieć, służę pomocą.
Przewróciłam oczami i włożyłam miskę do zlewu, po czym odwróciłam się i pobiegłam po schodach do swojego pokoju.
Naprawdę chcę wiedzieć co się stało.

-------------------------------------------------

Nadszedł 14 lipca, a ja stałam się przez tę imprezę naprawdę niespokojna. Niall zaprosił mnie i powiedział, że wszyscy tam będą, co oznaczało Seana, Kaylee, Katherine, dwójkę gejów/nie gejów przyjaciół Nialla.
Nie mam pojęcia w co się ubrać. Niall mówił, że będzie ciepło, a ja jestem naprawdę zdeterminowana, żeby pójść w staniku/topie odkrywającym brzuch i szortach. Bo przecież jest lato, a po tym całym doświadczeniu z obciąganiem, czuję się dość pewnie.
Więc po godzinie lub coś koło tego starania się dobrać pasującego stroju (nienawidzę faktu, że zajęło mi to tyle czasu, żeby zdecydować się co ubrać, tylko dlatego że Niall tam będzie, a ja naprawdę chciałam dla niego dobrze wyglądać) postanowiłam zrobić coś czego normalnie nigdy bym nie zrobiła.
- Tak? - zapytała Katherine, otwierając drzwi od swojego pokoju po niezliczonej liczbie uderzeń.
Jej włosy były w ręczniku, a ona miała na sobie bieliznę i zieloną maseczkę na twarzy.
- Um... zastanawiałam się, czy masz może czapkę?
- Ew, nie, one kołtunią włosy. Czekaj. Myślę, że Niall zostawił tu jedną ze swoich czapek, kiedy był tu wczoraj.
Katherine odwróciła się i zniknęła.
- Niall był tu wczoraj? - zapytałam, popychając otwarte drzwi, dzięki czemu mogłam ją lepiej widzieć.
Dziewczyna szukała czegoś na łóżku, po czym przytaknęła.
- Tak, mieliśmy szybki numerek 69.
Moje policzki zapłonęły, a dziura w moim brzuchu wcale nie była zazdrosna.
- Masz - powiedziała i podała mi czarny snapback ze słowami "Teenage Dirtbag"[1].
- Co to za sprawa z tym jego "Nastoletni Frajer"?
Katherine wzruszyła ramionami.
- To piosenka, którą lubi i nie wiem, zawsze mówi coś w stylu: ''ugh, taa, jestem tylko nastoletnim frajerem, kochanie'' - powiedziała, udając męski głos i starając się naśladować Nialla.
- Tak ci mówi? - zapytałam.
- Tak.
- Co?
Katherine niecierpliwie przewróciła oczami.
- Niall mówi do mnie ten wers z piosenki przez cały czas. Przyzwyczaiłam się już do tego. Zresztą to jest naprawdę gorące.
Czyli Niall tak mówi do każdego.
To nie jest tak, że to było coś specjalnego czy coś.
- Dobra, dzięki za czapkę.
- Ale uważaj, Niall nie lubi, kiedy ludzie noszą jego ubrania. Oh, i bądź gotowa na 20:30. Bierzemy taksówkę.
Potem zatrzasnęła mi przed nosem drzwi. Wystawiłam jej środkowy palec (nawet jeśli nie mogła mnie zobaczyć) i odwróciłam się, żeby pójść do pokoju.
Wzięłam prysznic (ogoliłam się na wszelki wypadek) i podziękowałam Bogu, że (nie licząc poranka) nie mam już dzisiaj okresu, po czym skończyłam golenie i zrobiłam siku. Wyszczotkowałam zęby i spędziłam kilka minut na farbowaniu końcówek na blond i wyprostowaniu włosów. Nałożyłam makijaż, po czym ubrałam przygotowany strój. Byłam trochę zdenerwowana i czułam się obnażona przez odkryty brzuch, dlatego postanowiłam założyć jedną z moich słynnych bluz z literą R. Mam różne kolory - mój tata kupował mi je za każdym razem, kiedy chodziliśmy razem na mecze piłki nożnej.
Zasunęłam ją, dokładnie gdy Katherine przyszła, aby ogłosić, że musimy już iść. Rozsunę bluzę, w razie gdyby było mi zbyt ciepło lub gdy poczuję się pewnie.
- Wyglądasz świetnie! Chodźmy! - pośpieszyła mnie, kiedy ponownie spojrzałam na swoje odbicie w lustrze.
- A co z babcią?
- Powiedziałam jej, że mamy kolejny taneczny występ. Ona naprawdę tego nie sprawdzi, więc jest w porządku.
Uśmiechnęłam się, kiedy zakładałyśmy nasze buty - Katherine obcasy, podczas gdy ja koturny.
- Wychodzimy! Nie czekaj na nas! Wzięłam pieniądze z szafki! - krzyknęła Katherine i wybiegłyśmy z domu, zanim babcia mogłaby do nas przyjść.
Katherine zamknęła drzwi i dała mi klucze, po czym zaczęłyśmy iść w kierunku przystanku (co wydaje się być miejscem, gdzie za każdym jednym razem się spotykamy).
Wszyscy już tam byli, a moje oczy powędrowały na chodnik przede mną, po czym zablokowały wzrok z Niallem.
Ubrany był w białą bluzkę ze wzorem Nirvany, a jego włosy wyglądały niesamowicie w świetle zachodzącego słońca. To był zwykły blond z fioletowymi i turkusowymi smugami. Jego jeansy doskonale opinały mu nogi. Oczywiście Niall miał na sobie swoje zwykłe, białe supry.


Katherine poszła prosto do niego i pocałowała go, sprawiając, że Niall zrobił krok do tyłu. Jednak ona uśmiechnęła się z zadowoleniem, po czym odwróciła się, aby porozmawiać z Jade i Hannah. Widziałam jak Niall wycierał nadgarstkiem usta, a ja przygryzłam wargę, żeby powstrzymać mały uśmiech.
Wkrótce po tym przyjechały dwa samochody, a ja początkowo chciałam być w tym samym co Niall, który siedział z przodu, ale Kaherine z Hannah i Jade wepchnęły się przede mną. Utknęłam z resztą chłopaków i Kaylee, która usiadła na przednim siedzeniu, a ja znalazłam się na tylnym razem z Rickym, Jakiem i Seanem. Oczywiście skończyłam, siedząc na kolanach Seana, który nie zawahał się pochwalić mojego wyboru odzieży, mówiąc jak bardzo chciałby rozsunąć moją bluzę.
Było już ciemno, gdy taksówka zatrzymała się przed domem, gdzie odbywa się impreza. Ludzie byli wszędzie, a ja wychodząc z auta, przygryzłam wargę. Katherine właśnie wysiadała, a zaraz za nią Niall i Hannah. Ricky zapłacił naszemu taksówkarzowi i wszyscy stanęliśmy w dużym kole na chodniku.
- Dobra, muszę być w domu o północy, bo idę jutro na wycieczkę po kampusie uczelni - poinformowała nas Kaylee, a Katherine skinęła głową, mówiąc, że też tam idzie.
Gdy szliśmy w kierunku wejścia, Katherine oparła się o Nialla:
- Pójdziesz ze mną jutro na tę wycieczkę po kampusie?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo będę się tam nudził.
- Mogę dotrzymać ci towarzystwa - zamruczała, a Niall delikatnie ją odepchnął, po czym wszedł do domu.
- Spotkamy się pięć minut przed północą obok tej latarni - to była ostatnia rzecz jaką powiedziała Jade i zniknęła gdzieś z Rickym, ciągnąc go za rękę.
Czy coś się między nimi dzieje?
- Hej, jeśli chcesz, mogę jutro z tobą iść na tę wycieczkę - powiedziałam Katherine, gdy weszłam za nią do kuchni.
Niall właśnie robił dla nas drinki. Ludzie witali się z nim, a dziewczyny próbowały z nim flirtować, ale on zbywał je, napełniając do pełna piwem dwa czerwone kubki.
- Tak? Byłoby świetnie! Wyjeżdżamy o 13, ponieważ to będzie w Dublinie. Dlatego dzisiaj zaraz po powrocie do domu jak najwięcej odpocznij - powiedziała i wydawała się naprawdę szczęśliwa, że jej to zaoferowałam.
Niall podał jej kubek, a ja wyciągnęłam rękę, oczekując, że mi da drugi, ale on tego nie zrobił.
- Co? - zapytał, unosząc brew i opierając się o ladę.
- Nie mogę się napić?
- Masz 16 lat. To jest legalne od 18 - powiedział, ja przewróciłam oczami.
- W porządku - powiedziałam i odwróciłam się, żeby opuścić kuchnię.
- Gdzie idziesz? - zapytał Niall, kiedy Katherine objęła rękami jego pas i podniosła głowę do góry, aby na niego spojrzeć.
- Idę do Seana. Jego nie obchodzi ile mam lat - warknęłam, po czym wyszłam, widząc Katherine, ciągnącą Nialla w dół do pocałunku.
Szukałam Seana w tłumie ludzi, aż zauważyłam go, rozmawiającego z Rickym i Jade.
- Hej - powiedziałam, kiedy stanęłam obok niego. Chłopak spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
- Hej kochanie. Co tam?
- Możesz dać mi drinka?
Sean oblizał dolną wargę i skiną głową, po czym poszłam za nim z powrotem do kuchni. Niall trzymał Katherine na ladzie i ciągle się z nią całował, podczas gdy grupa ludzi stała w rogu, podając sobie po kolei jointa.
Muzyka dosłownie przewiercała się przez ściany, kiedy Sean spojrzał na puste szklanki przez szybę w szafce. Uśmiechnęłam się, gdy popatrzył na mnie, napełniając mi piwem kubek. Kątem oka mogłam zobaczyć jak Niall przygląda mi  się, podczas gdy Katherine składała pocałunki na jego szyi.
- Dzięki - powiedziałam, a Sean spojrzał na mnie, gdy wzięłam łyka. Nawet jeżeli smak był godny wzdrygnięcia się, piłam dotąd, aż nie opróżniłam połowy kubka.
- Whoa, powoli kochanie - zachichotał, a ja wzruszyłam ramionami.
- To jest impreza, racja?
Chłopak skinął głową.
- Tak. Zaraz wrócę - powiedział, po czym cmoknął mnie w usta i zniknął.
Wzięłam kolejny haust i spojrzałam na Nialla, który teraz odsuwał się od Katherine. Wytarł usta, a ona zeskoczyła z blatu, po czym podeszła do grupki ludzi, którzy dzielili się skrętem. Ponownie się napiłam, ale napój został mi zabrany.
- Hej! - zaprotestowałam i spojrzałam w górę, aby zobaczyć, patrzącego na mnie Nialla.
Byłam wściekła przez jego gest. Za kogo on się uważa? Właśnie wyrwał mi kubek z dłoni.
- Powoli kochanie - wyśmiał słowa Seana, przewracając oczami.
- Jaki jest twój problem? Zostaw mnie w spokoju - powiedziałam, krzyżując na piersi ramiona.
Niall zagryzł wargę i popatrzył w dół na moje cycki, a ja podziękowałam Bogu, że jeszcze nie rozsunęłam bluzy. Chłopak chciał coś powiedzieć, ale Sean ponownie pojawił się obok mnie.
- Gdzie chcesz iść? - zapytałam, starając się ignorować Nialla, który nade mną górował.
- Znaleźć zapalniczkę.
- Po co?
Sean mrugnął i skinął na mnie, żebym za nim poszła. Zrobiłam to, a on zaprowadził mnie do salonu na kanapę. Usiadł na małym miejscu pomiędzy nieprzytomnym chłopakiem, a napaloną parą, która się całowała. Poklepał swoje kolana, a ja na nich spoczęłam, kładąc nogi nad nieprzytomnym kolesiem. Prawa ręka Seana owinęła moje ramiona, a on wyciągnął papierosa, który wyglądał jak skręt - bo to był skręt. Skrzyżowałam kostki i położyłam ramiona wokół jego szyi, modląc się, że Niall teraz na mnie patrzy.
Sean zapalił marihuanę i wziął ją do ust, po czym zaciągnął się i wypuścił dym.
Jest niewielka różnica pomiędzy jointami, a papierosami, te pierwsze trochę lubię. A do tego one sprawiają, że czuję się nieco bardziej pewnie.
- Mmm, co się kryje pod tą bluzą, hm kochanie? - powiedział, po czym zaciągnął się kilka razy i wypuścił mały dym. Powoli rozpięłam zamek w dół, aby odkryć top.
- Cóż, cholera - uśmiechnął się i popatrzył na mnie w górę.
- Podoba ci się? - zapytałam, a on skinął głową, przygryzając wargę.
Mój wzrok powędrował w kierunku ludzi, którzy tańczyli, rozmawiali, pili i całowali się wokół nas, podczas gdy Sean ponownie się zaciągnął. Od razu znalazłam Nialla, który rozmawiał z Kaylee i Jade z papierosem między palcami. Również na mnie spojrzał, starając się skupić na tym co mówi Jade.
- Kochanie - powiedział Sean, a moje oczy rzuciły się w kierunku jego twarzy.
Nic nie powiedział, jedynie pochylił się i przycisnął swoje usta do moich. Kontynuowałam pocałunek, ponieważ Sean naprawdę dobrze całuje (właściwie Niall robi to jeszcze lepiej, ale tak naprawdę nie mam z kim więcej tego porównać).
Wiedziałam, że Niall na nas patrzy, bo otworzyłam jedno oko.
Syknęłam, kiedy poczułam coś gorącego w kontakcie z moją skórą. Natychmiast wyciągnęłam rękę, aby zobaczyć mały czerwony punkt na kości nadgarstka. Sean przypadkowo dotknął mnie końcem skręta.
- Kurde, przepraszam - mruknął, a ja wstałam.
- Nie ma problemu, po prostu pali jak cholera - powiedziałam, przyciskając dłoń do płonącego miejsca.
- Idź do łazienki i włóż to pod zimną wodę.
Skinęłam głową i powiedziałam mu, że zaraz wrócę.
Przetorowałam sobie drogę przez ludzi, aż dotarłam do korytarza. Jakiś chłopak szedł w moim kierunku z czerwonym kubkiem w ręce i z rozsuniętym rozporkiem.
- Hej, przepraszam. Gdzie jest łazienka? - zapytałam.
Zatrzymał się i popatrzył na mnie, sprawdzając mnie od głowy po palce u stóp. Jego wzrok zatrzymał się na moim dekolcie, a on uśmiechnął się.
- Tak, drugie drzwi po lewej. Jak się nazywasz? - zapytał.
- Uh, jestem Renee. Właściwie to Rey.
- Jestem Jack.
Uśmiechnęłam się i pomyślałam, żeby mu podziękować, kiedy zostaliśmy rozdzieleni.
- Przepraszam - powiedział głos, a kolejną rzeczą jaką wiedziałam było całowanie przez znajome usta, które smakowały jak alkohol i dym.
Usłyszałam jak Jack odchodzi i odepchnęłam się od torsu Nialla.
- Niall, muszę iść do łazienki - zaprotestowałam.
Odwróciłam się i zostawiłam go, idąc w kierunku ubikacji. Wciąż byłam pod wrażeniem, dlaczego Niall czuł potrzebę pocałowania mnie i przerwania rozmowy (czy czegoś w tym stylu), którą prowadziłam z Jackiem. Znalazłam toaletę, która na moje szczęście była pusta. Podeszłam do zlewu i odkręciłam zimną wodę na mój nadgarstek.
- Co się stało? - usłyszałam pytanie Nialla i popatrzyłam na niego przez lustro.
- Sean przez przypadek przypalił mnie skrętem.
Widziałam jak Niall zamyka za sobą drzwi i do mnie podchodzi.
- Kutas - mruknął.
- Możesz wyjść z mojej przestrzeni osobistej? - zapytałam, gdy myłam mydłem ręce.
- To nie jest to, co mówiłaś do mnie w czwartek.
Zarumieniłam się i schyliłam po ręcznik.
- Podoba mi się widok - skomentował, a ja zdałam sobie sprawę, że z łatwością mógł zobaczyć w lustrze mój dekolt.
Wyprostowałam się, próbując odepchnąć go pośladkami. Niall złapał dłońmi moje biodra i odwrócił mnie, po czym przyciągnął mnie prosto do swojej klatki piersiowej. Następnie pochylił się i ponownie mnie pocałował, a ja kontynuowałam to.
Czy to źle, że całowałam dwóch chłopaków w jedną noc?
O mój Boże, zamieniam się w Katherine.
Pomocy.
Niall pchnął mnie na umywalkę, kładąc obie dłonie na moich bokach. Zaczął całować mój kark, a moje ręce zatrzymały się na jego biodrach.
- Jeśli nie byłabyś dziewicą, wziąłbym cię na tym zlewie... - wyszeptał do mojego ucha, ciągnąc za mój płatek. - Pieprzyłbym cię tak mocno, dopóki nie krzyczałabyś tymi swoimi ładnymi usteczkami.
Moje serce prowadziło teraz wyścig, a przez te słowa zrobiło mi się gorąco.
Jego ręce powędrowały po moich plecach do ud, gdzie chwyciły moje nagie ciało.
- Przestań nosić pieprzone szorty - odetchnął w moje usta.
- Czemu? - zapytałam, podnosząc brew z pewnością siebie.
- Bo doprowadzają mnie do szaleństwa.
Przygryzłam wargę i uśmiechnęłam się, ale zanim coś jeszcze mogło się wydarzyć, inna para przedarła się przez drzwi, łącząc swoje usta i w połowie się rozbierając.
Niall przewrócił oczami i odsunął się, po czym zostawił mnie i parę w łazience. Wciąż nie wydawali się mnie zauważać, więc po prostu niezręcznie opuściłam toaletę i wróciłam do Seana, który prawie kończył skręta.
- Wszystko dobrze, kochanie?
Skinęłam głową, a chłopak pociągnął mnie na swoje kolana, ale tym razem siedziałam na nim okrakiem.
Nie zdając sobie sprawy ziewnęłam, a Sean zachichotał, zaciągając się ostatni raz, po czym umieścił resztkę jointa w popielniczce na stole. Oparłam się na jego ramieniu, a on pogłaskał mój tyłek, wsuwając palce pod moje szorty.
- Jesteś śpiąca kochanie?
Skinęłam głową.
- Przepraszam.
- Nie ma problemu - zaśmiał się. - I tak jest już prawie północ i powinniśmy iść.
- Jak to możliwe, że czas tak szybko zleciał?
Sean wzruszył ramionami i jeszcze raz mnie pocałował. Potem powiedział, żebyśmy wstali i trochę potańczyli, zanim będziemy musieli wychodzić.
Po kilku piosenkach byłam naprawdę wyczerpana i zauważyłam, że wszyscy już na nas czekają w ustalonym miejscu.
- Sorry, tańczyliśmy trochę - powiedział Sean, kładąc rękę na moim ramieniu, a dwie taksówki zatrzymały się obok nas.
Wsiedliśmy tak samo jak w poprzednich parach, a ja zamknęłam oczy, kiedy byłam już w samochodzie. W drodze powrotnej zasnęłam na ramieniu Seana.
Przebudziłam się, gdy poczułam, że auto zatrzymuje się. Sean odepchnął mnie lekko na bok, myśląc, że wciąż śpię.
- Ona śpi - powiedział do kogoś, a ja wciąż trzymałam zamknięte oczy. - Zapłaciłem już kierowcy.
- Dobranoc - usłyszałam głos Jake'a i kilka innych pożegnań, po czym oddalające się kroki kilku osób.
Zanim zorientowałam się co się dzieje, poczułam kogoś rękę pod moimi kolanami, a drugą pod moimi plecami.
Zostałam wyciągnięta z samochodu i usłyszałam zamykane drzwi taksówki. Ta osoba pachniała jak zioło.
- Jestem zmęczona Sean - jęknęłam i ukryłam twarz w jego piersi.
- Nie jestem Sean - powiedział Niall, a ja uchyliłam powieki.
Popatrzyłam na niego w górę i zobaczyłam, że idzie w kierunku naszego domu.
Katherine otworzyła drzwi, po czym upewniła się, że wszyscy śpią i wskazała gestem na Nialla, aby też wszedł.
- Mogę stąd sama pójść - wyszeptałam, ale Niall mnie uciszył, a Katherine poleciła mu, żeby zostawił mnie w moim pokoju i do niej dołączył.
Poczułam ukłucie zazdrości w brzuchu, kiedy Niall powiedział, że właśnie o tym myślał.
Wyszedł po schodach na górę, ze mną na rękach, a ja wiedziałam, że to sprawiedliwe, że teraz jestem zazdrosna - ja przez całą noc próbowałam, aby to on był zazdrosny.
- Do zobaczenia zaraz - powiedziała Katherine i pochyliła się nade mną, całując Nialla w usta. Potem zniknęła, zostawiając mnie z nim samą.
Niall pchnął drzwi i podszedł do mojego łóżka, gdzie mnie odłożył.
- Dobranoc - wymamrotałam, a on przewrócił oczami.
- Nie możesz spać w ubraniach z imprezy.
- Zostaw mnie w spokoju.
- Przebierz się w piżamę albo ja zrobię to za ciebie.
Usiadłam, jęcząc, a następnie włączyłam lampkę nocną, po czym wzięłam ubrania do łazienki.
Wyszczotkowałam zęby i przebrałam się w piżamę, po czym zmyłam makijaż i wróciłam do sypialni. Niall właśnie otwierał okno.
- Dobranoc-ponownie - powiedziałam, a on odwrócił się twarzą do mnie.
Wsunęłam się pod kołdrę i zgasiłam światło, nie przejmując się, że Niall nadal był w pokoju.
Po prostu idź i pieprz Katherine.
- Dobra? - powiedział zdezorientowany, a ja usłyszałam kroki.
Jednak wtedy poczułam go na boku mojego łóżka. Materac po obu stronach mojej głowy ugiął się, po czym jego usta musnęły moje.
Mój język powoli przejechał po jego górnej wardze, a ja otworzyłam oczy, żeby spojrzeć w jego, kiedy złapał mój język swoimi ustami. Ssał go przez chwilę, ocierając o niego swoim kolczykiem, po czym go wypuścił. Złożył mały pocałunek na moich ustach. Później poczułam jak się odsuwa i idzie do drzwi.
- Idziesz z nią uprawiać seks? - zapytałam, zanim mogłam się powstrzymać.
- Tak - to było wszystko co powiedział, po czym usłyszałam zamykane drzwi.
Cóż, dobrze.

----------------------------------------

Następnego ranka zostałam obudzona przez Katherine, która gwałtownie potrząsała moim ramieniem.
- Coooo - jęknęłam i otworzyłam oczy.
Była ubrana w sweter z nadrukiem serca na środku i jeansy oraz miała okulary na czubku głowy.
- Wstawaj! Powiedziałaś, że pojedziesz ze mną na wycieczkę po kampusie.
- Oh tak, cholera, przepraszam. Wstaję.
- Pośpiesz się. Niall spotka się z nami za 30 minut na przystanku.
- Niall? Po co skoro i tak spędził tutaj noc?
- Cóż babcia mogłaby go zobaczyć, a poza tym wrócił do domu.
- Co?
- Nie był tutaj w nocy, powiedział, że jest zmęczony. A teraz WSTAWAJ!
- Myślałam, że on nie chce jechać.
- Zmienił zdanie. TERAZ WSTAWAJ!
Nie spędził z nią nocy i jedzie z nami.
Nie powinnam być z tego zadowolona.
Nie jestem.
Wstałam i wzięłam prysznic, umyłam zęby, uczesałam włosy i nałożyłam makijaż. Ubrałam się w sweter i jeansy, ponieważ dzisiaj jest chłodno i są oznaki możliwego deszczu. Plus słońce jest za chmurami.
Idealny dzień, aby zostać w domu.
- Nie mamy czasu na śniadanie... ani na lunch - powiedziała Katherine, kiedy założyłam buty.
- Co? Czemu?
- Ponieważ jesteśmy spóźnione, poza tym nie umrzesz jak raz nie zjesz.
Przewróciłam oczami i pożegnałam się z babcią, po czym wyszłyśmy.
- Czemu ubrałaś okulary? Nawet nie jest słonecznie.
Wzruszyła ramionami, podczas gdy ja starałam się dotrzymać jej kroku.
- Gdzie złożyłaś podania?
- Coż, do Dublina, Londynu i jeszcze na Brooklyn Collage.
- Brooklyn Collage? To jest w Nowym Jorku?
Katherine skinęła głową.
- Mają tam zajęcia taneczne i jest opcja, aby do głównego przedmiotu wybrać dodatkowo taniec, aktorstwo lub inną sztukę. Poza tym to jest świetna opcja, jeśli chce się odnieść sukces jako tancerz, aktor lub muzyk. Powinnaś złożyć tam aplikację, gdy już skończysz szkołę.
- Pff, taa. Z moimi beznadziejnymi ocenami.
Katherine wzruszyła ramionami.
- W takim razie pracuj ciężej.
- Kiedy powinnaś dostać list z przyjęciem?
- W tym tygodniu. Jestem zdenerwowana. Nie wiem jak poradzę sobie z odrzuceniem.
- A kiedy wyjeżdżasz?
- Jeśli dostanę się do Brooklynu to na początku sierpnia. Jeżeli nie, to pod koniec.
- Masz pieniądze na Nowy Jork?
Skinęła głową.
- Mam stypendium. Jestem piątkowym uczniem.
Cóż sram na to gówno.
Postanowiłam zakończyć ten temat, ponieważ zobaczyłam nadjeżdżające do nas auto Nialla. Zatrzymało się przed nami, a ja wsiadłam na tylne siedzenie, bo Katherine rzuciła się na fotel pasażera.
- Hej - powiedziała i pocałowała jego policzek.
- Cześć - odpowiedział i popatrzył na mnie przez wsteczne lusterko.
Miał na sobie kurtkę, a pod spodem bluzę i zwyczajną koszulkę.


- Jestem taka podekscytowana - tryskała Katherine.
- Jak długo zajmie nam dotarcie tam? - zapytałam, odchylając się do tyłu na siedzeniu.
- Koło dwóch godzin - odpowiedział Niall.
- Ugh, jestem głodna - mruknęłam, gdy zaburczało mi w brzuchu.
Niall ściszył radio.
- Co jadłaś na śniadanie?
- Nic - odpowiedziała Katherine.
- Nie miałyśmy czasu - kontynuowałam.
Niall oblizał usta.
- Zatrzymamy się gdzieś po drodze.
- Jest Starbucks niedaleko uniwersytetu. Chcę się tam zatrzymać.
- Oczywiście, że chcesz - powiedziałam i złapałam rozbawiony wzrok Nialla we wstecznym lusterku. Dotarliśmy na uniwersytet dokładnie o 15:30, a Niall zaparkował auto, po czym zaczęliśmy iść w kierunku Starbucksa.
- Przewodnik przychodzi dokładnie o 16, więc musimy się pośpieszyć - powiedziała Katherine, kiedy stanęliśmy w kolejce.
- Nie martw się, będziemy na czas - zapewnił ją Niall, przewracając oczami.
Katherine pochyliła się do niego, a ja poczułam się niezręcznie.
Boże, proszę nie pozwól im się przede mną całować.
- Uh, więc co chcesz zamówić? - zapytał Niall i odsunął się od niej, wkładając ręce do kieszeni.
- Chcę sałatkę i beztłuszczową latte - powiedziała Katherine i wyciągnęła swój portfel.
- Masz przy sobie pieniądze? Czy mam za ciebie zapłacić? - zapytała, patrząc na mnie.
- Myślałam, że zjemy w domu - wzruszyłam ramionami.
- Mogę za nią zapłacić, jeśli nie możesz wydawać pieniędzy na swoją kuzynkę - powiedział Niall, a Katherine rzuciła mu zdezorientowane spojrzenie i w końcu nadeszła nasza kolej.
- Chcę czekoladowe ciastko i Frappe.
- To nie jest wystarczające na śniadanie - powiedział Niall.
- Tak jest, nie chcesz chyba żeby zyskała więcej na wadze? - Katherine warknęła na niego, a Niall zmarszczył brwi.
- Zamknij się kurwa - warknął.
Katherine była zaskoczona jego wybuchem i skoncentrowała się na zamówieniu, po czym wzięła dla mnie moje rzeczy i ruszyliśmy z powrotem na kampus.
Skończyłam ciastko i napój, po czym wyrzuciłam kubek do pobliskiego kosza.
- To jest przewodnik. Idę spróbować dostać się na przód tłumu, ale myślę, że wy powinniście zostać w tyle. Wycieczka potrwa koło 4 godzin, więc będziecie mogli się nudzić.
Niall skinął głową, a Katherine wystawiła do nas kciuki w górę, po czym zniknęła za ludźmi, którzy słuchali przewodnika.
- Przejdziemy po kampusie, następnie wejdziemy do środka, gdzie pokażę wam klasy, a później przeniesiemy się do akademików. Chodźcie za mną.
Wszyscy ruszyli, a ja naprawdę byłam zainteresowana, aby zobaczyć więcej tego uniwersytetu.
- Nie przeszkadza ci, że wszyscy wyjadą tej jesieni, a ty będziesz musiał zostać jeszcze jeden rok?
- Nie przejmuję się tym. Szkoła jest do bani, nie ważne czy to college czy liceum.
Przewróciłam oczami.
- Oh proszę, nie mów mi, że rzeczywiście lubisz liceum.
- Nie lubię.
Szliśmy za przewodnikiem dookoła kampusu, po czym w końcu weszliśmy do środka.
- To jest nudne - jęknął Niall, gdy zatrzymałam się, aby sprawdzić tablicę.
- W takim razie czemu przyszedłeś?
- Bo ja... Jak byście się tutaj dostały?
- Taksówką? - powiedziałam, odwracając do niego twarz.
Zaczęłam iść za resztą tłumu i ponownie zatrzymałam się przed jedną z klas, która była laboratorium biologicznym. To jest dużo bardziej profesjonalne niż w liceum, ale nie ma jakiejś wielkiej różnicy.
Gdy zatrzymaliśmy się na korytarzu słuchając opowieści przewodnika o historii tego college'u, moje oczy zatrzymały się na znajomej osobie. To był Jack z poprzedniej nocy.
- Oh, patrz, tam jest ten chłopak, który wczoraj pomógł mi znaleźć łazienkę.
Niall popatrzył tam gdzie ja spoglądałam, po czym zrobił minę.
- No i?
Pomachałam do Jacka, mimo że go nawet nie znałam. Chłopak złapał moje spojrzenie i uśmiechnął się, kiwając na potwierdzenie głową. Potem oblizał wargi i mrugnął, nie przejmując się obecnością swojej matki, która coś mu pokazywała.
- Co do kurwy - wymamrotał Niall, kiedy zobaczył, że Jack powoli zaczyna iść w naszym kierunku.
Ale potem zatrzymał się, przyglądając się czemuś. Byłam zdezorientowana i spojrzałam na co patrzy. Wtedy poczułam jak ręka Nialla prześlizguje się wokół mojej talii i przyciąga mnie do swojego boku.
Co do kurwy on robi i czemu się z tego cieszę?
Jack odwrócił wzrok i wrócił do swojej mamy.
- Proszę, niech wszyscy pójdą za mną do biblioteki, to jest największe pomieszczenie w całym budynku. Robi wrażenie - powiedział przewodnik i zaczął iść w kierunku dużej klatki schodowej.
- Co robisz? - zapytałam Nialla, kiedy jego palce wślizgnęły się pod moją bluzkę.
- Nie zachowujesz się jakby ci się to nie podobało - powiedział i zatrzymał się, aby zawiązać sznurówkę.
Byliśmy naprawdę z tyłu, a ja chciałam nadrobić zaległości z resztą ludzi, nienawidzę się gubić.
- Przestań mnie dotykać, ah, to łaskocze - powiedziałam, kiedy szliśmy po schodach, a jego palce ponownie musnęły moją nagą skórę.
- Przestanę, kiedy ty przestaniesz mnie chcieć.
- Ha.
Wtedy przyszedł mi do głowy pewien pomysł i uśmiechnęłam się.
- Nie sądzę, aby Seanowi spodobało się to co rob...
Zanim mogłam dokończyć zdanie zostałam chwycona za biodra i popchnięta na ścianę. Jedna z rąk Nialla znalazła się między moimi nogami, a druga na moim prawym biodrze.
- Nie waż się kurwa dokończyć tego zdania - syknął mi do ucha, a ja poczułam w środku napięcie.
- L-lub co? - zapytałam.
- Lub sprawię, że będziesz tego żałować. Nie jesteś Seana.
- Co, jesteś zazdrosny?
- NIE jestem zazdrosny - powiedział, ciężko oddychając przy moim uchu. Jego klatka piersiowa przykleiła się do moich pleców.
Poręcz wbijała się w mój brzuch, więc odwróciłam się w małej przestrzeni, którą miałam i wspięłam się na palce, dzięki czemu mogłabym go pocałować. Ale Niall odsunął twarz.
- Nie sądzę, aby Kitty spodobało się to co robisz - wyśmiał mnie.
Skrzyżowałam na piersi ramiona.
- Tak samo Hannah, Jade, Hayley i reszcie 40 dziewczyn, które pieprzyłeś - prychnęłam, po czym ruszyłam po schodach, żeby od niego uciec.
Jego dłoń wystrzeliła, aby chwycić mnie za rękę, ale uniknęłam jej i udało mi się odbiec. Wiedziałam, że za mną szedł, ale nie odwróciłam się, żeby na niego zaczekać. W końcu dogoniliśmy grupę, która szła zwiedzić akademiki.
- Podoba ci się? - zapytałam Katherine, kiedy znalazłam się obok niej.
- Tak, wydaje się fajnie. Ale Brooklyn brzmi lepiej - odpowiedziała.
- Chciałbym, aby wasi towarzysze zaczekali na was na zewnątrz. Korytarz byłby za tłoczny.
Było krótko po 20, gdy wyszłam za Niallem z budynku w kierunku tarasu. Nie odzywałam się do niego, kiedy zamawiał dla siebie colę i palił papierosa. Przewijałam tylko Tumblra na telefonie i zrobiłam zdjęcie zachodzącego słońca.
- Czemu robisz tak dużo zdjęć? - zapytał, ale odpowiedziałam mu ciszą.
- Więc teraz ze mną nie rozmawiasz? Jak dorośle.
Mam tylko 16 lat, w przypadku gdybyś zapomniał idioto.
Niall zapłacił za swoje piwo, po czym przypomniał sobie, że nie jadłam nic oprócz 'pieprzonego ciasteczka na miłość boską', więc zamówił mi porcję hamburgera z frytkami, którą zjadłam.
Była prawie 21, a pierwszaki wciąż nie wychodziły z budynku. Jedna z mam narzekała jak późno jest, a inna mówiła, że nie uważa, że to jest miejsce dla jej syna.
Niall zapłacił za drugi rachunek, po czym ja wstałam i pociągnęłam w dół sweter. Zaczęłam powoli iść w kierunku miejsca, gdzie stali rodzice/przyjaciele i czekali na swoje dzieci/przyjaciół. Zauważyłam, że przewodnik wychodzi na zewnątrz, a za nim masa uczniów.
Katherine dołączyła do mnie i Nialla, mówiąc, że akademiki były świetne i że idzie do przewodnika, aby krótko porozmawiać o jej tutejszej, potencjalnej karierze tanecznej.
I wtedy ponownie zostaliśmy sami.
Niall dźgnął mój policzek, a ja odsunęłam głowę. Chłopak westchnął, a ja spojrzałam na Katherine, która stała kilka metrów dalej, rozmawiając z mężczyzną. Moje serce się zatrzymało, gdy poczułam jak palce Nialla powoli owijają moje, a potem zanim się zorientowałam, powoli wsunęły się pomiędzy moje. Jego palce docisnęły moje kostki, a ja uśmiechnęłam się do ziemi.
- Masz na sobie te same buty co wtedy, gdy poszliśmy na festiwal? - zapytał nagle, a ja popatrzyłam w dół na swoje stopy.
Niall ciągle trzyma moją dłoń, a ludzie mogą to zobaczyć.
- Miałam je... Masz dobrą pamięć - powiedziałam, a Niall uśmiechnął się, mówiąc, że sprawił, że się do niego odezwałam.
Przewróciłam oczami, ale fakt, że pamiętał jakie miałam ubrane buty tamtej nocy, sprawił, że poczułam się szczęśliwa (nawet jeśli to była bezużyteczna uwaga).
Moje palce także zamknęły się wokół jego kostek i cholera, naprawdę trzymaliśmy się prawidłowo za ręce.
- Niall? - zapytałam, a on popatrzył na mnie w dół.
- Hm?
- Trzymasz moją dłoń, wiesz o tym?
Chłopak popatrzył w dół na nasze dłonie i odsunął swoją, pozostawiając moją zimną.
- Hej, chodźmy - powiedziała Katherine, pojawiając się znikąd naprzeciwko nas.
Cóż, to była chwila, którą ja i Niall mieliśmy.
Cóż, to było dobre, dopóki trwało.

--------------------------------------------

Dotarliśmy do domu godzinę przed północą, a Niall powiedział nam dobranoc, po czym wysadził mnie i Katherine przed naszym domem.
Weszłyśmy do ciemnego korytarza, a ja zrzuciłam buty, po czym pobiegłam na górę. Rozpaczliwie potrzebowałam zrobić siku. Katherine powiedziała mi dobranoc i zniknęła w swoim pokoju. Nie fatygowałam się, aby wziąć prysznic, umyłam tylko zęby i zmyłam makijaż, po czym usiadłam przy biurku, otwierając laptopa. Odpowiedziałam na parę pytań i zaobserwowałam kilku ludzi.
Następnie ponownie wstałam i ściągnęłam przez głowę sweter, przygotowując się do pójścia do łóżka. Włączyłam lampkę nocną i popatrzyłam przez okno na dom Nialla.
Dziwne, wszystkie światła były zgaszone.
Pewnie wyszedł na papierosa.
Zasunęłam zasłony, ale prawie krzyknęłam, kiedy usłyszałam nagłe pukanie do okna. Szarpnęłam za zasłony, aby zobaczyć na drzewie Nialla tuż obok mojego okna.
Jak banalnie.
Otworzyłam okno.
- Błędne okno - powiedziałam, a Niall uśmiechnął się. Jego oczy powędrowały na moją klatkę piersiową. Jestem tylko w staniku do kurwy nędzy. Dobra robota.
- Nie, myślę, że jestem w dobrym miejscu - powiedział, a zanim się zorientowałam Niall wspiął się przez poręcz do mojego pokoju.
- Nie możesz tak po prostu... - zaczęłam, ale przerwałam przez jego usta na moich.
Jego ruch wziął mnie z zaskoczenia, ale nie odepchnęłam go. Wręcz przeciwnie, wczepiłam się w pocałunek. Moje ręce powędrowały w dół do rąbka jego koszuli i ściągnęłam mu ją przez głowę. Jego nagi, pokryty tatuażami tors był gorący pod moimi dłońmi, które powędrowały w górę do jego twarzy.
Jego prawa ręka powędrowała w dół na mój nagi brzuch, a jego palce jednym szybkim ruchem rozpięły moje spodnie. Lewą rękę umieścił na mojej talii, kiedy nadal mnie całował. Zadyszałam, gdy jego ręka wślizgnęła się do moich majtek i otarła się o mnie.
- Shh, bądź cicho, księżniczko - wyszeptał w moje usta i powoli podszedł do mnie, cofając mnie do tyłu, dopóki nie zostałam oparta o biurko. Niall przygryzł moją dolną wargę.
- Ściągnij mi spodnie - polecił seksownie, patrząc na moje ręce, gdy wykonywałam jego polecenie. Rozpięłam jego pasek i prawie ściągnęłam je w dół.
- Hej Rey, mogę pożyczyć...
Oboje spojrzeliśmy na cień w drzwiach w świetle lampy z korytarza. Katherine stała przy drzwiach w piżamie i z butelką w ręce. Jej usta były otwarte, a ona naprawdę nie mogła uwierzyć w to co widzi.
Oh Panie, zmiłuj się.

[1] Teenage dirtbag - nastoletni frajer

-------------------------------------------
Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych 
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Dziękuję.

Mam na dzisiaj małą prośbę. Nie pytajcie mnie, kiedy będzie kolejny rozdział
bo naprawdę nie jestem w stanie tego powiedzieć.
Na pewno w tym tygodniu, ale nie wiem. To może być jutro, ale równie dobrze to może być niedziela...

#TDB #REYALL #TeenageDirtbagPL
Jeśli coś Wam się podobało w tym rozdziale możecie podzielić się 
tym na Twitterze z którymś z tych hashtagów :) Jakiś ulubiony moment czy coś :))
LOVEYA!

78 komentarzy:

  1. Love it! ♥♡

    OdpowiedzUsuń
  2. ale się bezie działo,czekam na nastepny ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaa OMG <3 kocham to opowiadanie *_* nie mogę się doczekać następnego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki cudowny jeju aslkjfdlskajf

    OdpowiedzUsuń
  5. AAAAAAAA CHCĘ KOLEJNY <3

    OdpowiedzUsuń
  6. ŚWIETNE ! TŁUMACZYSZ NAPRAWDĘ DOBRZE i SZYBKO <3 JESTEM POD WRAŻENIEM <3
    @LenkaBelieber4

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham to*.* jeszcze raz to powiem ale wielki szacun bok dodajesz zawaliste, długie rozdziały i to często!:) Zawsze coś się dzieje:) @louisnastka

    OdpowiedzUsuń
  8. OMG! NIE MOGĘ, TO JEST ŚWIETNE <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  9. OMFG TEN ROZDZIAŁ>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> NAJLEPSZY MOMENT JAK BLONDI ZŁAPAŁ REY ZA RĘKĘ TO BYŁO TAKIE AWWWWWWWWWW JA PIERDOLE CIEKAWE CO TERAZ KITTY ZROBI NIE WIERZE ŻE ICH PRZYŁAPAŁA. PEWNIE NIGDY BY NIE PRZYPUSZCZAŁA ŻE BLONDI CHCIAŁBY KOGOŚ TAKIEGO JAK REY. O KURWA JA CHCE 13 KONIECZNIE !!!!!!!!!!!! _________/\_____/\/\/\_/\_________________________ TAK TO WŁAŚNIE MÓJ ZGON

    OdpowiedzUsuń
  10. Niall mnie zaskakuje.Końcówka rozdziału asedrtfyhjhiuj!!!!!!!!!!!!!!!!!!Dziękuje,że tłumaczysz!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję za tłumaczenie , rozumiem wszystko i czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie podoba mi się ten rozdział, a ich trzymanie za ręce było słodkie :) Dziękuje bardzo za tłumaczenie -Wiki

    OdpowiedzUsuń
  13. idealne sadbfgnhjyngbfd Niall chwycił Rey za rękę, aww #ReyallFeels

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestes swietna . bardzo cie szanuje za poswiecanie tyle czasu na tlumaczenia ;)
    @krungy1999

    OdpowiedzUsuń
  15. uu Katherine ich przyłapała, gorąco
    Niall złapał Rey za rękę aww
    sceny z Seanem, tak cholernie je lubię, i potem kiedy Niall jest zazdrosny

    OdpowiedzUsuń
  16. Ofmggg. Jezuu ale akcja ! Ciekawe co teraz zrobi Katherine . Awwhh *.* dziękuje , że tlumaczysz ! Czekam na
    next ! @falinnex

    OdpowiedzUsuń
  17. O KURWA MAĆ
    CZEKAM NA NN
    @niallsmoniczka

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdrosny Niall >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    kurwa, ja chcę więcej, to jest zajebiste XD

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezły *.* Całowałam się z dwoma chłopakami staje się jak katherine haha <3 dziękuję że to tłumaczysz :)


    Zaprszam do mnie :


    http://burlesqueclublosangelesff.blogspot.com/

    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny *. *

    OdpowiedzUsuń
  21. Hczhknonitevjkifcbmk świetny jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ŚLICZNY, PIĘKNY, CUDOWNY, UROCZY I PO PROSTU IDEALNY ♥♥
    W TAKIM MOMENCIE SKOŃCZYŁAŚ... NO WEŹ XD
    Z OGROMNĄ NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ HAHA ♥
    @luuv_my_riri :) xx

    OdpowiedzUsuń
  23. o boże kxjdjjdjskhsjsigsiy K O C H A M !!!!! xxxx

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja reakcja po końcówce - O KURWA !!! , dosłownie, kolejny genialny rozdział
    Dziękuję :*
    ILYSM <3

    OdpowiedzUsuń
  25. omg tak bardzo to L O V E fhdjfhhdjchgdhxj
    @kindabrooks

    OdpowiedzUsuń
  26. frebvcnhsdubvsvihzdbgc zajebisty rozdział fbgvsuabvsgfyaugfvf jesteś najlepsza!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny rozdział! :D
    co się teraz stanie, jak Kath ich nakryje? :o hahahah
    że też musiałaś skończyć w takim momencie XDD
    mam przeczucie, że niedługo oni będą razem jghasgfdgfg *v*
    czekam na kolejny, już nie mogę się doczekać jak to się dalej potoczy :D
    awwwwwww :3
    jesteś najlepsza ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  28. hahahaha moje serce na końcu stanęło! jestem tak cholernie ciekawa reakcji Katheriny! no nic musze czekać. :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Aaa dksnxknsjxnsjsnis
    Zazrość w tym rozdzile >>>
    I to że Rey nie jest Seana! sisjdkssjd
    A ta dziwka ich przyłapała! Tak! omgbsisjdidsisjsjdhsidhsjsnapzn
    Dzięki za tłumaczenia! ilysm ♥
    @troyeakamyhero

    OdpowiedzUsuń
  30. O MÓJ BOŻE CO TU SIE DZIEJE OMGFF
    JEZU I TO WYWOŁYWANIE ZAZDROŚCI HAHA JEZUNIU PRZECIEŻ TO TAKIE CUDOWNE jsbchjjdbschgdskchd
    i to jak Niall złapał Rey za rękę było takie hcbadj
    wkurzyła mnie ta cała Kitty kiedy tak cały czas całowała Nialla jezu niech ona zrozumie że Niall jest Rey ughh
    ale jestem ciekawa jaka będzie jej reakcja na to co oni tam wyprawiali uhuhuhu zapowiada sie ciekawy rozdział! :)
    jeju tak bardzo dziękuję ci że tłumaczysz tdb, jesteś cudowna! ilysm xx

    @superbiebson

    OdpowiedzUsuń
  31. Hahahaha końcówka najlepsza :D słodkie to :3 bardzo :D Niall coś do niej czuję, może o tym jeszcze nie.wie, ale ja wiem, że tak XD Rey bez dwóch zdań jest nim zauroczona, ale czy go kocha? Hmmm ma powody ku temu.
    Uwielbiam to tłumaczenie i serio nie rozumiem osób, które pytają ciągle 'kiedy następny?!' ok, chcą dowiedzieć się co dalej, ale trochę samokontroli, tłumaczka dodaje rozdziały w BARDZO KRÓTKICH odstępach, więc no nie wiem, laska trzmaj się, bo wiem jak tł wkurza XD jeszcze raz, uwielbiam tą historię i całe tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Po pierwsze: zakochałam się w nowym nagłówku bloga! Jest świetny kvjvdjvcbjhshf, tylk ojedyne, co mi nie pasuje, to Jade, bo, jak mówiłam, kompletnie nie pasuje Ona, jak dla mnie, do tego opowiadania. Ale cóż...
    Wiesz, kiedy informujesz mnie o rozdziałach, zostawiam je sobie zazwyczaj na wieczór (tak, dwunasta w nocy to dla mnie wieczór!) i wtedy dopiero, w łóżku, z telefonem w jednej ręce i z kubkiem herbaty w drugiej, czytam nowy rozdział. Mam nadzieję, że się o to nie obrazisz, ale taką już po prostu mam tradycję - czytanie fanfictions na koniec dnia, jako relaksujący dodatek po długim, ciężkim i męczącym dniu. Och, i teraz pewnie się zastanawiasz, jakże piszę ten komentarz, tak spokojnie, i że w ogóle jeszcze nie upuściłam telefonu, po przeczytaniu tego rozdziału. Ja też się nad tym zastanawiam, bo mam nerwice, haha.
    A WIĘC:
    KURWA JA PIERDOLE MATKO BOSKO OŻESZ W MORDE DŻIZAS KRAJZ SATAN DAJPZ SANTA KLAŁZ IZ A GEJ BDOVKDBIVDVDJCJDGIAJOCKJVAPOVJKSBDKHDGGHSBHCJJDBJCPAKGHXIJCKGHFJHXHJJD!!!!1!!1!!1!!1!!!!!111!!1!
    Kurwa, i sory, ale Rey jest bardziej wkurwiająca, niż aplikacja, która sama się przekręca, gdy leżysz. Ona wkurwia mnie bardziej, niż te dramy na twitterze (hehehe nie, akurat nich często mam beke) i w ogóle... Jak Ona się zachowuje? Jeszcze nigdy, żadna bohaterka tak mnie nie wkurwiła, serio. Jest strasznie uległa, pewna siebie, arogancka, zero asertywności, i na dodatek zachowuje się jak dziwka. No, bo przyznasz, że rozkladanie nóg przed dwoma kolesiami w tym samym czasie jest trochę kurewskie, nie? Ten Sean to jakiś psychol jest, no, pomijając, że chyba serio troszczy się o Renee, ale to chyba tylko złudzenie, jak dla mnie. Niall zachowuje się bardziej doroślej, mimo, że ma trudniejszy charakter.
    Oj Rey, Rey, ktoś tu jest bipolarny, hę?
    Ej, Kitty nie jest taka zła! Mówię poważbie, mimo tego, że przylepiła się do Nialla (swoją drogą uważam, że Ona się w Nim zakochała tbh), pije, pali (?), ćpa, jest... dziwna, to wydaje się całkiem w porządku. No, oprócz tych małych aspektów wymienionych wcześniej, whateverXD
    Ta. koncówka. powala. serio! Czytam sobie, czytam, miła spokojna sielanka (kiedy, oczywiście, Niall zapukał do okna Rey, albo kiedy złapał ją za rękę, moje serce niemal wyskoczyło mi z piersi), wszystko pięknie, ładnie, już troszkę wkurwiona jestem, że Renee znowu rozkłada nogi przed Niallem, ale i zachwycona, DO POKOJU WCHODZI KATHERINE! JEZUS, CZUJESZ MOJE FEELS? MYŚLAŁAM, ŻE UMRE!
    Teraz sama nie wiem, czy czytać 13 rozdział, czy nie. To znaczy przeczytać - przeczytam; ale boję się go przeczytać, w tym sęk. Jestem zachwycona, przestraszona i wkurwiona zarazem. No, ale, jak to mówią: jolo.
    Dobra, wypiłam herbatke, przeczytałam kurewsko mocno eksytujący rozdział TDB, to teraz mogę wrócić do nauki słówek z francuskiego, bo mam jutro kartkówkę, i iść spać po ciężkim dniu (po niepójściu do szkoły ((hehe)) i po tajemniczym zaniknięciu twittera przez pół godziny, przez co dostałam zawału).

    Do następnego rozdziału!

    PS. Wybacz, że piszę takie komentarze-wypracowania, ale musiałam się wyżalić, haha. Chciałabym coś jeszcze napisać, ale nie wiem co, ale pewnie, jak dodam komentarz, to mi się przypomni :/

    + Dziękuję za poinformowanie mnie na twitterze :) x
    @Potterhead5evr

    OdpowiedzUsuń
  33. Jezuuuu uweilbiam !! <3 zamiast isc spac/uczyc sie na sprawdzian to siedze i czytam i umieram z zachwytu <3 Boze takie wspaniale!!! Ale NIENAWIDZE jak konczy sie w takich momentach ;((((

    OdpowiedzUsuń
  34. Jejku, asdfghjkl . Kath. pewnie nie bd mogła uwierzyc w to co zobaczyla. Uwielbiam kiedy Niall jest zazdrosny

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny rozdział .Jestem bardzo ciekawa co się dalej stanie .Czekam nn ;***

    OdpowiedzUsuń
  36. UGGGGGGGGGGGGHHHHHHHHHHHHHHHHHH *_* EWKA

    OdpowiedzUsuń
  37. Oooo jacie .. Moje feelingsy, kolejny rozdzial bedzi moim chyba najbardziej wyczekiwanym *_* xx @unbrokenickely

    OdpowiedzUsuń
  38. OMG! CUDO! NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ CO KITTY POWIE. XD

    OdpowiedzUsuń
  39. WOW.! Tak końcówka... omg Kitty xd hahahha...już sb wyobrażam jej mine xd ♡ Dziękuję że tłumaczysz ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  40. Nialler jest w niej zajebany djdjbsjznxjxnbxhf
    NAJLEPSZE FF JAKIE CZYTAŁAM!

    OdpowiedzUsuń
  41. Uhuhuhuu ciekawe co na to Kitty. @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny! Ciekawa jestem, jak zareaguje Kitty.. hmm..
    xx

    OdpowiedzUsuń
  43. O kurwa :o haha taka beka, to Kitty chyba wcisnęło w podłogę XD Niall doskonale potrafi ukrywać swoją zazdrość, bo ja wciąż się łudzę, ze jest zazdrosny o Rey. On sam chyba do końca nie wie, czego chce -.- słodko, ze troszczy się, aby Renne jadła, aww. Na poczatku tez fajnie było, jak się wycierpiał gdy go Katherine pocalowala. A potem poszedł się z nią ruchać, ale moim zdaniem zrobił to dlatego, że był zły na Rey za Seana. Takie moje zdanie. I ktoś powie, że tego chłopaka do niej nie ciągnie, skoro odmówił Kitty wizyty w kampusie a jak się dowiedział że Rey idzie to nawet je zawiózł! Faktycznie nastoletni frajer...
    Czekam na kolejny ;)
    Pozdrawiam~Lady Morfine <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Haha xd Cudowny rozdział :D Haha xd Jestem taka ciekawa reakcji Kitty że masakra :D Haha xd Biedactwo :D Dodawaj jak najszybciej bo już nie mogę się doczekać xd W tym rozdziale fajnie Rey się zachowywała bo się stawiała dla Nialla :D I Niall coraz bardziej pokazuje że Rey jest dla niego ważna :D Fajnie też robi że spędza czas z Seanem i robi tak że Niall jest zazdrosny xd Jeju tyle wrażeń że masakra :D CUDOWNIE PRZETŁUMACZYŁAŚ :) <3 Dziękuję ;) Kocham Cię <3
    @lovumyhoran

    OdpowiedzUsuń
  45. Tak bardzo ci dziękuję, że to tłumaczysz ♥ Kocham Cię ♥ Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział ♥ Po za tym jeju złapał ją za rękę i jeszcze jak Kity weszła do pokoju jezu ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. dgfghnjghgfcdxcvgvfcdxdvgfcds kocham

    OdpowiedzUsuń
  47. Proszę pisz dalej! Cudowne :D ~s

    OdpowiedzUsuń
  48. Cudowny! Świetnie tłumaczysz! Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały!

    OdpowiedzUsuń
  49. Cudo! czekam na nn<3

    OdpowiedzUsuń
  50. Oooo matko... zajebisty rozdział ! Ciekawe jak to wszystko dalej się rozwinie. ;3
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział !!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  51. Jesteś fantastyczna, to tłumaczenie jest fantastyczne!
    Uwielbiam Cię <3
    Om, rozdział jest super! Nie mogę się doczekać, kiedy Niall poczuje coś do więcej do Rey. Bo widać, że jest dla niego ważne, ale...więcej uczucia! :)
    Z niecierpliwością czekam na kolejny ;*
    Pozdrawiam, Lizzie xX

    OdpowiedzUsuń
  52. aaaa!!!! cudo cudo cudo cudo!!!!!! bardzoo ci dziękuję ze to tłumaczysz!! ♥ jesteś najwspanialszą osoba pod słońcem!! to opowiadanie jest z sekundą na sekunde coraz bardziej ciekawsze!! mam dreszcze jak to czytam :******

    OdpowiedzUsuń
  53. Hahahaha! Najlepszy moment to ten z kuzynką Rey :D hahahaha <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam ciarki przez ten rozdział omg
    Ale jezu, Kitty ich nakryla, boże co teraz

    OdpowiedzUsuń
  55. jesu umieram aaaaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  56. Jakie słodkie omg i to "zamknij się kurwa" Nialla :O On jest idealny (ta, prawie xD) / Nath

    OdpowiedzUsuń
  57. Uzależniłam sie zajebiste

    OdpowiedzUsuń
  58. chyba autorka naczytała się za dużo 50 twarzy Grey'a XD

    OdpowiedzUsuń
  59. Suuuuper ♥♥♡

    OdpowiedzUsuń
  60. cudooooooowne !!!!!! <3333

    OdpowiedzUsuń
  61. ahahahahhaha "Oboje spojrzeliśmy na cień w drzwiach w świetle lamy z korytarza. Katherine stała przy drzwiach, w piżamie i z butelką w ręce. Jej usta były otwarte, i ona naprawdę nie mogła uwierzyć w to co widzi.
    Oh, Panie, zmiłuj się."

    OdpowiedzUsuń
  62. Jezu.. To jest genialne! Uzależniłam się od tego magia! ;o <3

    OdpowiedzUsuń
  63. O szit.. przylapani.. jeju jeju kisiel w gatkach i nieprzespana noc i zdemoralizowana nastolatka ale warto :D

    OdpowiedzUsuń
  64. JEZU MUSZE CZYTAC DALEJ BO UGHGHREDHND

    OdpowiedzUsuń

Komentarze bardzo motywują do dalszego tłumaczenia, pamiętaj o tym kochanie :)