środa, 26 marca 2014

17. Czy to jest randka?

- Możesz wyjść przez okno Katherine? - zapytałam następnego poranka, po tym jak oboje się ubraliśmy.
Niall wzruszył ramionami.
- Mogę spróbować.
Oboje poszliśmy do jej pokoju, który teraz był pusty. Dziwnie było tutaj bez niej, trochę mi jej brakowało.
- Nie tęsknisz za nią? - zapytałam Nialla, kiedy otworzył okno.
- Trochę tak - powiedział i wystawił jedną nogę za parapet.
- Do zobaczenia za kilka godzin, kochanie.
- Kilka godzin?
- Dostałem wiadomość od mojej mamy, mówiącą, żebym wrócił wkrótce do domu, ponieważ twoja babcia robi grilla w ogrodzie o 14.
- I jesteś zaproszony?
- Ja nie, moja mama jest. Ja będę tylko osobą towarzyszącą.
- W takim razie w porządku, uh, nie złam nogi czy czegoś.
Niall zaśmiał się i z sukcesem wyszedł przez okno.
Wróciłam do swojego pokoju i skończyłam ostatnie zadane na to lato zadanie domowe, po czym weszłam na Tumblra.
Była 13:40 kiedy babcia weszła do mojej sypialni.
- Delilah, ubierz się. Goście przybędą za kilka minut.
- Kto przychodzi?
- Cała okolica, a teraz załóż coś przyzwoitego i zejdź na dół, aby pomóc mi nakryć stoły w ogrodzie.
- Co nieprzyzwoitego jest w shortach i-nie ważne.
Ubrałam parę jeansów, buty i czerwoną bluzę. Babcia nalegała, żeby zapleść mi dwa warkocze, więc skończyłam, wyglądając jak czteroletnia dziewczynka.


Pomogłam babci nakryć stoliki na tyle ogrodu i zorganizować dekoracje.
- Więc czemu nagle robimy grilla? W piątek?
- Ponieważ nie mieliśmy żadnego w lipcu, a to jest tradycja, aby ktoś z okolicy zorganizował go na początku każdego miesiąca. Horanowie są następni. A teraz przynieś mi sałatkę ambrosia i kończymy.
Zrobiłam jak powiedziała i wkrótce po tym ludzie, których nigdy wcześniej nie widziałam wypełniali nasz ogród. Plotkowanie było wszędzie, a ja mogłam zobaczyć, nadchodzącą do mnie babcię wraz z jej kilkoma przyjaciółkami, prawdopodobnie chce mnie przedstawić. A poprzez przedstawienie mam na myśli, mówienie im wspaniałych rzeczy o mnie, których zresztą nie ma za dużo. Wiedziałam, że zamierzają mnie zasypać pytaniami o szkole i jeszcze gorzej - o chłopakach. I co mam powiedzieć?
"- Oh, nigdy nie miałam chłopaka, ale ten punk chłopak z kolczykami, czasami robi mi palcówkę."
Taa nie.
Moje oczy rozejrzały się za kimś-kimkolwiek, kogo znam i prawie krzyknęłam z radości, kiedy zobaczyłam wchodzące właśnie na tylni ogród Kaylee i Hannah.
- HEJ! - krzyknęłam i z wdziękiem zsunęłam się sprzed babci wzroku, potykając się do nich.
- Hej Rey. Rymuje się - powiedziała Hannah.
- Hej. Przepraszam, po prostu potrzebowałam ucieczki od nany.
- Mówisz, moja mama chce, żebym spotykała się z tym kujonem z numerem 19. Ugh - westchnęła Kaylee i rzuciła się na jedno z krzeseł.
Mój wzrok powędrował do drzwi, czekając na pojawienie się pewnego chłopaka z wielokolorowymi włosami.
- Więc um... reszta przychodzi?
- Tak, Jade i Jake właśnie wyszli, a Sean już idzie.
- Um, a...
- Niall? Nie martw się kochanie, on zawsze jest spóźniony na tego typu rzeczy.
- Oh.
I miała rację, Niall pojawił się godzinę później z Maurą i Larrym, kiedy wszyscy zaczęli jeść i plotkować.
Nasza grupa była w kącie, pijąc piwo, które Sean ukradł po drodze i rozmawiając o oralnym seksie.
Zobaczyłam go jako pierwsza, gdy przechodził przez tylne drzwi, zaraz za swoją mamą i Larrym. Nie mogłam nic poradzić, ale zauważyłam, że prawie wszyscy zamilkli i odwrócili głowy, aby na niego spojrzeć. Chłopak zatrzymał się, kiedy zeszli po schodach i rozejrzał się, szukając nas. Jego oczy wylądowały na nas, więc zaczął iść, ale znowu się zatrzymał. Rozmowy ponownie rozgłosły, a Niall zmarszczył oczy, podchodząc do nas. Ramię Seana owinęło się wokół mnie, a on podniósł rękę.
- Stary, tutaj!
Niall fałszywie się uśmiechnął, po czym powitał wszystkich i podszedł pomiędzy mnie a Seana, sprawiając, że Sean zabrał rękę z mojego ramienia. Niall zaczął rozmawiać z Jakiem, udając, że naprawdę musiał wejść pomiędzy nas, aby się do niego dostać. Sean strzelił mi zdezorientowane spojrzenie.
- Wszystko z nim okej? - zapytał, a jego ręka wróciła na swoją poprzednią pozycję wokół mojego ramienia.
- Nie, myślę, że ma okres - powiedziałam, a Sean zaśmiał się, odrzucając do tyłu głowę.
Złapałam wzrok Nialla, który strzelił mi rozdrażnione spojrzenie.
- Mówię wam, zostaniemy tu jeszcze przez godzinę i zjemy, a potem pójdziemy nad jezioro. Wystrzelą wieczorem fajerwerki.
- Fajerwerki?
Sean skinął głową i popatrzył na rozrzuconych po podwórku ludzi, którzy jedli i rozmawiali. Zobaczyłam, że babcia strzela mi ciekawskie spojrzenia, po czym zawołała nas na jedzenie. Boże proszę, pozwól jej zatrzymać zamknięte usta, proszę i dziękuję.
Nie usiedliśmy, po prostu wzięliśmy jedzenie, które babcia podłożyła nam pod nos.
- Więc Rey, nie mówiłaś mi, że masz chłopaka! - powiedziała babcia, odwracając się od swoich przyjaciółek, które patrzyły ciekawsko na mnie i Seana.
- Uh... - jęknęłam, patrząc na Seana po pomoc.
- On nie jest...
- Jak długo to się dzieje pod moim nosem bez mojej wiedzy? PRUDENCE!!!
- Proszę, powiedz mi, że Prudence to nie jest twoja mama - wyszeptałam do Seana, czując na nas spojrzenia wszystkich.
- Obawiam się, że tak, kochanie. Po prostu się uśmiechaj - mruknął.
Wszyscy teraz na nas spoglądali, a jedyne źródło rozmów pochodziło z rogu, gdzie moja babcia dyskutowała z kimś o Bóg wie jakiej głupocie.
- Prudence, wiedziałaś, że twój syn i moja wnuczka zaangażowali się w stosunek seksualny?
Prawie wyplułam swojego steka, a Sean zakrztusił się piciem.
- Babciu! - powiedziałam zawstydzona, a moje oczy mimowolnie powędrowały na Nialla, który opierał się o dom, udając, że jest na telefonie.
- Cóż, tak bardzo jak chciałabym kontynuować tę rozmowę, powinniśmy już wychodzić, tak? - zapytałam, odwracając się do naszej grupy, która naprawdę ciężko starała się powstrzymać śmiech.
- Tak, powinniśmy.
- Nie możemy zostać?
- Tak, dokończmy ten temat.
- Gdzie idziecie? - zapytała zdezorientowana babcia.
- Cóż pani Parker, wieczorem nad jeziorem będą fajerwerki, planowaliśmy tam pójść - powiedział Sean, przerzucając rękę wokół moich ramion.
Wzrok babci powędrował na jego kończynę, po czym ona uśmiechnęła się.
- No tylko popatrz na to Pru. Ale tak, oczywiście! Delilah, zabierz kurtkę, zanim wyjdziecie. Twój dziadek widział dzisiaj w pogodzie, że jest bardzo prawdopodobne, że w nocy będzie zimno.
Niech ktoś mnie zabije, proszę, proszę, proszę.
- Tak babciu - powiedziałam i nie żegnając się nawet, odwróciłam się i poszłam w kierunku domu.
To była katastrofa.
- To była najgorsza rzecz, jaka kiedykolwiek mi się zdarzyła. Kiedykolwiek - powiedziałam, gdy szliśmy nad jezioro.
Mieliśmy wziąć auto Nialla, ale Hannah nalegała, żebyśmy poszli pieszo, ponieważ to jest zdrowe i że to jest świetne, kiedy wracasz na nogach, bo ''atmosfera jest romantyczna''. Dotarliśmy nad jezioro koło 16 i już było tam wtedy wielu ludzi, gotowych na pokaz fajerwerków, który odbędzie się o 21:30.
- Co będziemy robić przez te 5 godzin? - zapytałam.
- Tam jest festiwal filmowy, powinniśmy iść - zasugerowała Kaylee, a wszyscy zgodzili się, ponieważ tam było jedzenie. Grali romantyczne filmy na wielkim ekranie, a pary siedziały dookoła na kocach i rozkładanych krzesłach.
Dziewczyny i ja usiadłyśmy na trawie, aby zobaczyć jakikolwiek lecący film, a chłopcy poszli kupić jedzenie i napoje ze stoisk, które były kilkaset metrów dalej.
- Powinnaś zobaczyć minę Nialla, kiedy twoja babcia zaczęła mówić o tobie i Seanie - zaczęła Kaylee, a ja odwróciłam do niej głowę.
Siedziałam na trawie pomiędzy Hannah i Jade, ze skrzyżowanymi pod sobą nogami. Jade i Kaylee leżały na brzuchach, a Hannah opierała się do tyłu na łokciach.
- Co?
- Tak. Skrzywił się, a jego oczy zrobiły się jakby, ciemne - zgodziła się Hannah i poruszyła brwiami.
- Myślę, że on cię lubi - powiedziała Jade.
- Kto? Sean?
Głupie pytanie, ale muszę się upewnić.
- On też - zaśmiała się Kaylee.
- Ale teraz poważnie, kogo byś wybrała? Między nimi?
- Uh...? Ja, Nialla.
- Naprawdę? - zapytała Hannah, a Kaylee strzeliła jej spojrzenie 'a-nie-mówiłam'.
Czego mi nie mówią?
- Czy wy rozmawiałyście o tym wcześniej? Co się dzieje?
Kaylee spojrzała na Jade, a potem na Hannah.
- Dobra - wyrzuciła i usiadła prosto. - Shippujemy was.
- Shippujecie nas?
- Tak. Jako parę.
Coś jak Destiel[1]?
- Co masz na myśli?
- Chcemy, żebyście się pieprzyli.
- O mój - powiedziałam, chowając twarz w dłoniach.
- Mamy nawet dla was złączone imię.
- Boże nie...
- Reyall.
- Re-co?
- Reyall. Rey i Niall. Reyall - wyjaśniła Jade.
- Oh.
- I może, a może i nie, sprawdzamy wasze Tumblry...
- Stalkujecie nas na Tumblrze?
- TAK! I o mój Boże, twoje posty są wyraźnie o waszej dwójce.
- C-co? Co jeszcze?
- Nie udawaj głupiej. Widzę jak na niego patrzysz.
- Ja nie-nie.
- Daruj sobie - Hannah machnęła ręką. - Nawet nie zaprzeczaj. Możemy ci pomóc, no wiesz.
- Pomóc z czym?
- Z pieprzeniem Nialla.
- Nie, ja nie-nie chcę pieprzyć się z Niallem.
- W takim razie czego chcesz?
- Ja...
- Szczerze mam nadzieję, że nie oczekujesz jakiegoś związku, ponieważ to się nie stanie. Najbardziej z tego wszystkiego możesz mieć to co on i Kitty mieli - absolutnie niezobowiązujący seks. Ale Sean chciałby. To znaczy, być w związku.
Nie odpowiedziałam na to, głownie dlatego, że usłyszałyśmy za nami głośną rozmowę chłopaków, kiedy zbliżali się z jedzeniem. Sean spłaszczył się pomiędzy mnie a Jade, Jake zajął miejsce obok Nialla, który usiadł koło Kaylee.
- Więc o czym rozmawiałyście, dziewczyny? - zapytał Sean.
- O tym jak Rey cię lubi i chce być twoją dziewczyną - powiedziała Jade, a ja pozwoliłam sobie spaść na plecy, bo byłam po prostu skończona.
Sean spojrzał na mnie z rozbawieniem.
- Nie patrz na mnie. Mnie tu nie ma - powiedziałam, zamykając oczy i mając nadzieję, że przeteleportuję się gdzieś-gdziekolwiek, ale nie tutaj.
Nie przeszkadzało mi, że powiedziały tak Seanowi - wiedziałam, że nie chcę, więc nie obchodziło mnie co sobie myślą... Jedyną rzeczą jaką się przejmowałam było to, że Niall tutaj był i nic nie powiedział. Nie chciałam, żeby wpadł na złą myśl - a może jego to po prostu nie obchodziło. Ale powiedział mi, że mnie lubi... może kłamał.
Pieprzyć to wszystko.
Następne pięć godzin spędziliśmy, oglądając filmy, których nawet nie rozumieliśmy i jedząc popcorn. W pewnym momencie ręka Seana znalazła się na moim ugiętym kolanie, a ja nawet nie fatygowałam się, aby ją zrzucić, ponieważ było za późno, gdy to zauważyłam.
- Fajerwerki zaczną się za pięć minut. Jestem taka podekscytowana - powiedziała Hannah, stukając palcami po telefonie.
- Mówisz do nas?
- Nie, tweetuję.
Sean przewrócił oczami i odwrócił się do mnie, stojąc tak jak wszyscy.
- Więc w takim razie chcesz być moją dziewczyną?
- Cóż...
- Nie miałbym nic przeciwko, no wiesz - uśmiechnął się i zanim się zorientowałam, całował mnie.
To był miękki, delikatny pocałunek, ale nie czułam nic, w przeciwieństwie do tego, kiedy całował mnie Niall. Jego język przeszedł przez moje usta, a ja położyłam ręce na jego pasie, przyciągając go bliżej. Jego dłonie powędrowały w dół na mój tyłek, ściskając go i sprawiając, że stanęłam na palcach. Sean żartobliwie pociągnął za moje warkocze, a ja nagle odsunęłam się, kiedy wybuchły pierwsze fajerwerki. Sean trzymał rękę wokół mnie, ale po chwili zabrał ją, aby nagrać pokaz. Zrobiłam kilka kroków do tyłu tak, że tego nie zauważył i znalazłam się obok Nialla. Zrobił zdjęcie fajerwerków, a ja zrobiłam to samo, starając się go ignorować tak bardzo jak tylko mogłam. Potem opublikowałam fotografię na Instagramie, włożyłam telefon z powrotem do kieszeni i spojrzałam w górę na niebo. Może, a może i nie, zbliżyłam rękę do dłoni Nialla, dzięki czemu moglibyśmy je złączyć.
Nie zrobił tego, więc ja podjęłam ruch.
Delikatnie musnęłam jego palce swoimi, po czym wciąż trzymałam nieruchomo rękę, udając, że jestem naprawdę zainteresowana fajerwerkami. Jego palce owinęły moje, ściskając mi dłoń, ale zanim mogłam właściwie splątać nasze palce, Niall odsunął się. Poszedł za mnie i słabo wyszeptał:
- Powiedz swojemu chłopakowi, żeby trzymał cię za rękę.
Później poszedł do Hannah i owinął rękę wokół jej talii.
Więc wróciłam do Seana i otuliłam oba ramiona wokół jego talii, przytulając się do jego ręki. Uśmiechnął się do mnie w dół, a ja odpowiedziałam mu uśmiechem, pragnąc, żeby teraz to niebieskie oczy były wpatrzone w moje, a nie piwne.
Było po 22, kiedy w końcu zaczęliśmy wracać - Kaylee szybko zasnęła, więc Jake musiał nieść ją na swoich plecach (Hannah, Jade i ja wymieniłyśmy spojrzenia). Sean był obok mojego boku, opowiadając mi historię, która miała być zabawna, a ja śmiałam się automatycznie, ale nawet nie zwracałam na niego uwagi. Zwracałam ją na Nialla, który szedł dokładnie przed nami z Hannah, która spoglądała na mnie do tyłu, rzucając mi przepraszające spojrzenia.
- Bolą mnie nogi - powiedziałam, gdy zatrzymaliśmy się w drodze do domu Jade, aby kupić nową paczkę papierosów. 
Wszyscy wzięli po papierosie z wyjątkiem mnie i Kaylee, która spała na ramieniu Jake'a. To było naprawdę słodkie, jak Jake starał się palić, ale również trzymać wokół siebie nogi Kaylee. W końcu jednak zrezygnował z palenia.
- Poniesiesz mnie na barana? - zapytałam po chwili stania przy murze, czekając, aż skończą swoje papierosy.
Sean uśmiechnął się, ale nie mogłam nic poradzić, że zauważyłam jak Niall rzucił mi natychmiastowe spojrzenie z nadzieją. Kiedy zdał sobie sprawę, że nie mówię do niego, ponownie odwrócił głowę, kontynuując rozmowę z Hannah.
Naprawdę NIE przeszkadzało mi, że rozmawiali półgłosem, tak że nie mogliśmy ich usłyszeć.
Gdy wszyscy skończyli palić, wskoczyłam na plecy Seana i owinęłam ręce wokół jego talii. Jego dłonie chwyciły trochę powyżej moich kolan, a ja położyłam głowę na jego ramieniu.
- Jesteś taka lekka, kochanie - zauważył, kiedy szliśmy, a ja zamknęłam oczy, nucąc.
Zeskoczyłam z jego pleców, gdy dotarliśmy do mojego domu i wszyscy powiedzieli swoje pożegnania, po czym odeszli. Oczywiście, Niall stał obok mnie, dopóki wszyscy nie zniknęli z zasięgu naszego wzroku, po czym spojrzał na mnie, a ja na niego.
Następnie pociągnął mnie za biodra w swoim kierunku. Przygryzłam wargę, patrząc na jego usta, ponieważ musiałam czekać cały dzień na niego, aby coś zrobił.
- One są moje... - odetchnął w moje wargi i cmoknął je, po czym przeniósł swoje usta do mojego ucha. Jego ręce powędrowały w dół po moich plecach i chwyciły moje pośladki.
- I one też są moje.
Oblizałam usta i spojrzałam na niego w górę.
- Odbiorę cię jutro o 20 - powiedział znikąd, zaskakując mnie.
- Co? Gdzie idziemy?
- Zobaczysz.
- Jak powinnam się ubrać?
- Ładnie.
- Okej. Spotkamy się na przystanku? Babcia może podglądać zza zasłon.
Niall zaśmiał się i kiwnął głową.
- Tak, okej.
- Okej - powtórzyłam i zrobiłam krok do tyłu.
- Oh, i jeszcze jedno - powiedział, łapiąc mnie za rękę.
- Co?
- Nigdy więcej nie całuj go przede mną.
Nie odpowiedziałam, ale wiedziałam, że ponownie tego nie zrobię. Wciąż miło było widzieć zazdrosnego Nialla, ale wiedziałam, że wychodzę na sukę, kiedy to robię.
- Dobranoc - powiedziałam, a Niall uśmiechnął się, patrząc jak wchodzę do domu i zamykam drzwi.
Wzięłam szybki prysznic i weszłam pod kołdrę, a wtedy mój telefon zawibrował na szafce nocnej. To była wiadomość od Hannah.
Hannah: Przepraszam za dzisiaj z Niallem, podszedł do mnie.
Rey: Jest w porządku. Nie przejmuj się tym.
Hannah: Okej, ale poważnie, nigdy nie bylibyśmy czymś, uwierz mi.
Rey: Dobrze :)
Hannah: Szczerze.
Myślałam, że to dziwne, że Hannah czuje potrzebę zapewnienia mnie o tym, dlatego musiałam zapytać ją czy wszystko jest w porządku.
Rey: Wszystko w porządku?
Hannah: Myślę, że lubię dziewczyny.
Patrzyłam na te cztery słowa na ekranie, krzyżując pod kocem kostki.
Rey: Okej...? Skąd wiesz?
Hannah: Możliwe, że podoba mi się Kaylee.
Rey: Oh, okej. Cóż, nie mam nic przeciwko.
Hannah: Ok. Nie mów nikomu więcej, możesz powiedzieć Ni ;)
Rey: Okej, dobranoc :D
Hannah: Dobranoc.
Rey: I postaraj się we mnie nie zakochać ;D
Hannah: Nie, ty jesteś Nialla.
Nie odpowiedziałam już na to, po prostu leżałam w łóżku i patrzyłam na tapetę z Jensenem Acklesem. Prawie krzyknęłam i dostałam ataku serca, kiedy nadchodzące połączenie pojawiło się na ekranie.
Niall dzwoni.
Zakaszlałam i odpowiedziałam, szepcząc:
- Um, cześć?
- Hej - odpowiedział, a ja mogłam usłyszeć, że jest na zewnątrz.
- Gdzie jesteś?
- Na balkonie. Palę.
- Oh. A dlaczego dzwonisz?
- Nie wiem... chciałem usłyszeć twój głos?
- Tandeta - powiedziałam, ale uśmiechnęłam się.
Słuchałam jak pali i w tym samym momencie zaczęliśmy kłócić się o to czemu palenie jest dla niego złe, dopóki nie ziewnęłam, a Niall zaśmiał się.
- Dobrze, powinnaś iść spać.
- To ty jesteś tą osobą, która do mnie zadzwoniła - powiedziałam, zamykając oczy i przewracając się na prawy bok.
- Oh, i o tym, żebyś nie całowała ponownie przede mną Seana, po prostu... po prostu nie całuj go. Jakby, nigdy.
- Dobranoc, Niall - uśmiechnęłam się.
- Dobranoc, księżniczko.
Rozłączyłam się, po czym wpatrywałam się w ciemność, dopóki nie zasnęłam z uśmiechem na twarzy i dziwnym uczuciem w brzuchu.

--------------------------------------------

Było wpół do 20, kiedy skończyłam prostowanie włosów i nakładanie makijażu. Wślizgnęłam się w czarną spódnicę z bajkowymi jasnymi wzorkami. Stwierdziłam, że na dworze było zimno, dlatego ubrałam rajstopy do kolan z paskami, które ukryły się pod spódnicą, więc nie wyglądało to zbyt wulgarnie.


Powiedziałam babci, że idziemy z Kaylee na imprezę, dzięki czemu nie będzie nic podejrzewać. Mój brzuch robił koziołki, gdy dotarłam na przystanek. Nie było zimno, ale byłam pewna, że tak później będzie. Samochód Nialla pojawił się pięć minut później, a ja weszła do środka, uśmiechając się.
- Hej.
Spojrzałam na niego, kiedy zapięłam pasy. Miał na sobie czarną marynarkę, a pod spodem pomarańczową koszulę, jego włosy były ułożone w grzywkę, a wszystkie kolczyki zniknęły. Niall wyglądał tak dobrze.
- Hej - odpowiedział i rzucił mi szybkie spojrzenie.
- Więc gdzie jedziemy?
- Do restauracji.
To jest randka.
To jest randka.
TO JEST RANDKA.
- Oh - było jedyną rzeczą, jaką byłam w stanie powiedzieć.
Przez chwilę bawiłam się włosami, po czym zapytałam, z mocno bijącym sercem:
- Czy to jest randka?
Niall ponownie na mnie spojrzał, gdy zatrzymał się na czerwonym świetle. Pochylił się i pocałował mnie, ssąc moją dolną wargę. 
Ale nie odpowiedział mi. 
Moja lewa ręka rzuciła się, aby ująć jego policzek, ale Niall odsunął się, kiedy samochód za nami zaczął trąbić. Następnie odsunął okno i wystawił środkowy palec, sprawiając, że ciężko odetchnęłam.
- Niall! Nie możesz tego robić! - powiedziałam, odwracając głowę, aby zobaczyć reakcje kierowcy.
Niall zaśmiał się cicho i odjechał. Jego lewa dłoń zakryła moją na moim kolanie.
Dotarliśmy do centrum miasta dziesięć minut później, a Niall zaparkował tam gdzie zazwyczaj, kiedy tutaj przyjeżdżaliśmy
Spotkaliśmy się przy masce samochodu, a jego oczy przeskanowały mnie od góry do dołu. Niall nagle chwycił moje biodra i podniósł mnie do góry, sadzając na masce. Położyłam dłonie na jego ramionach, aby złapać równowagę.
- Wyglądasz tak dobrze - powiedział, całując mnie krótko, po czym pocałował mój policzek, a następnie szyję. Odepchnęłam go, a on spojrzał na mnie ze zdezorientowaniem.
- Ludzie się gapią.
- Więc pozwólmy im patrzeć.
- Jestem głodna.
- W porządku.
Zsunęłam się z auta, poprawiając spódnicę i mając nadzieję, że Niall nie zauważył, że moje rajstopy tak naprawdę nie są rajstopami.
- Powinnaś zabrać kurtkę czy coś. Będzie zimno - powiedział, owijając prawą rękę wokół mojej talii, a opuszki jego palców musnęły moją odsłoniętą skórę brzucha.
Wzruszyłam ramionami i w końcu zatrzymaliśmy się przed włoską restauracją.
Prawie się rozpłynęłam (to brzmi tandetnie), kiedy Niall otworzył drzwi i przytrzymał je, żeby mnie w nich przepuścić.
- Rezerwacja na Horan - powiedział, podchodząc do kobiety w recepcji.
- Zrobiłeś rezerwację?
- Chciałem miejsce przy oknie.
- Na zewnątrz jest ciemno.
- No i? - zapytał, a kobieta pokierowała nas do naszego stolika.
Usiadłam przy stole dla dwojga, czując lekkie zdenerwowanie, bo wiedziałam, że będziemy tu godzinę lub dłużej, co jeśli zabraknie nam tematów do rozmowy? Co jeśli pomyśli, że za dużo jem? Co jeśli nie posmakuje mi jedzenie? Co jeśli pieniądze, które zabrałam nie wystarczą?
Niall ściągnął marynarkę i powiesił ją na oparciu krzesła. Otworzyłam menu i zdecydowałam się na ravioli. Kelner przyszedł, aby zapytać nas o napoje, a Niall zamówił piwo, zapewniając mnie, że będzie w stanie prowadzić. Zdecydowałam się na colę, a kelner powiedział, żebym zadzwoniła dzwonkiem, jeżeli będę jeszcze czegoś potrzebowała, po czym mrugnął do mnie i odszedł. Niall patrzył na mnie uważnie, a ja odwróciłam wzrok.
- Co?
- Nie widziałaś tego?
- Widziałam czego?
- Że on do ciebie mrugnął?
Ponownie wzruszyłam ramionami, starając się ukryć uśmiech.
- Jesteś słodki, kiedy jesteś zazdrosny - powiedziałam.
- Nie-nie jestem.
- Okej.
Zapadła krótka cisza, a ja stałam się niespokojna. Kelner przyniósł nasze napoje i uśmiechnął się, po czym przyjął zamówienia. Skrzyżowałam pod stołem kostki i wytarłam spocone dłonie w kolana.
- Więc, Hannah jest lesbijką.
Niall przestał pić swoje piwo i spojrzał na mnie, marszcząc brwi.
- Co?
- Tak.
- Co?
- Tak - powtórzyłam. - Powiedziała mi ostatniej nocy.
Niall patrzył na mnie bez mówienia czegokolwiek, prawdopodobnie czekając, aż będę kontynuować.
- Jak to?
- Cóż, zapewniała mnie, że um niczego między wami nie ma i... taa.
Niall uniósł brwi, ale uśmiechnął się.
- Jesteś o nią zazdrosna?
- Co-nie.
- Jesteś słodka, kiedy jesteś zazdrosna - powiedział, przedrzeźniając mnie wysokim głosem.
Zarumieniłam się i spojrzałam w dół na menu, mimo że już złożyłam zamówienie.
- Fajnie - powiedział.
- Co?
- To znaczy, fajnie, że lubi dziewczyny, no wiesz. To jakoś wyjaśnia dlaczego zawsze koncentrowała się na Kitty, gdy mieliśmy trójkącik.
Nie chcę tego wiedzieć.
- Ona lubi Kaylee.
- A Kaylee lubi Jake'a - dodał.
- To do bani, kiedy ludzie nie odwzajemniają swoich uczuć - powiedziałam i spojrzałam w jego oczy.
Przytrzymał moje spojrzenie, ale przerwano nam - na szczęście - przez kelnera, który położył przed nami talerze.
- Więc idziesz na ślub swojej mamy?
Niall wzruszył ramionami.
- To znaczy, muszę. Ale nie wiem.
Po tym jedliśmy już w komfortowej ciszy. Niall skończył przede mną i po prostu oparł się o swoje krzesło, patrząc na mnie. Prawie zakrztusiłam się jedzeniem, gdy poczułam jego dłoń skradającą się po mojej nodze. Złapałam ją i próbowałam ją odepchnąć, ale Niall nie chciał ustąpić.
- Niall - ostrzegłam, odkładając widelec i połykając jedzenie.
- Co? - zapytał, a jego oczy zamigotały niewinnością.
- Przestań.
Niall wydął wargi i odchylił się z powrotem na krześle, zabierając rękę.
Kiedy kelner przyszedł zapytać nas o deser, Niall poprosił o rachunek, a ja przewróciłam oczami.
- Wracamy już do domu? - zapytałam.
- A chcesz? - spytał, gdy kelner położył przed nami rachunek, a Niall podniósł go.
- Nie. Chcę uh, iść gdzieś. Gdziekolwiek. Z tobą.
Ostatnia część wyszła mi ledwie słyszalnie, ale Niall uśmiechnął się, kiedy płacił.
- Nie powinnam... - zaczęłam, wskazując na rachunek, ale on nie odpowiedział, a pierwsza myśl jaka przeszła mi przez głową była taka, że to zdecydowanie jest jakaś randka.
Wstaliśmy i zaczęliśmy iść w kierunku wyjścia.
- Za jakieś dwadzieścia minut będzie mecz - powiedział, kiedy wsiedliśmy do auta.
- Mecz?
- Piłka nożna. Nie na stadionie, w terenie. Mój kolega będzie grał.
- Masz dużo kolegów.
Niall mrugnął i uruchomił silnik, gdy zapięłam pasy.
- Więc, chcesz iść?
- Tak... myślę, że będzie zimno, ale tak.
- Mam tę zieloną kurtkę w bagażniku.
- Tę, która jest podobna do mojej?
Niall skinął głową i włączył radio. Odchyliłam się w fotelu i zamknęłam oczy. W końcu zatrzymał auto, a ja uchyliłam powieki, aby zobaczyć, że jesteśmy na parkingu. Mogłam usłyszeć głosy dochodzące z boiska. Wysokie słupy okrążały go, a gigantyczne lampy oświetlały wszystko dookoła. Niall wyszedł z samochodu, a ja stanęłam po swojej stronie auta, wciąż wpatrując się w boisko.
- Masz. Chcesz gumę?
Moja głowa odwróciła się do Nialla, który trzymał parkę i wyciągał paczkę gum. Wzięłam listek i włożyłam go do ust.
- Dzięki.
Ubrałam kurtkę i zasunęłam ją. Sięgała mi do ud oraz przechodziła za moje palce.
- To jest śmieszne - powiedziałam, podnosząc ręce, aby udowodnić swoje słowa, kiedy szliśmy w kierunku boiska. Dalej na lewo zauważyłam park i kilka sklepów.
Tak szybko jak Niall przeszedł przez bramę, ludzie witali go i podchodzili, żeby uścisnąć z nim dłoń i poklepać go po plecach. Patrzyłam na ziemię, ale wkrótce wszyscy wrócili do oglądania meczu. Było tam mnóstwo ludzi.
Oparłam się o Nialla, kiedy oglądałam mecz, udając, że wszystko rozumiem. Chłopak spojrzał na mnie i otulił rękę wokół moich ramion, przyciągając mnie do swojego boku. Drugą rękę włożył do kieszeni swoich jeansów. W końcu usłyszeliśmy gwizdek, który ogłosił koniec meczu.
- Co ty do kurwy tutaj robisz!?
Popatrzyłam do góry, aby zobaczyć chłopaka z tunelami w uszach i dziwnym tatuażem kwiatka na szyi. Przysięgam na Boga, że skądś go znam, widziałam go wcześniej. Był jednym z piłkarzy, a kiedy biegł do nas, ściągnął koszulkę.
Jego tatuaże były w tamtym momencie widoczne, a ja na pewno widziałam go wcześniej.
- Cześć - powiedział Niall i potrząsnął z nim dłoń, po czym zrobili jeden z tych 'braterskich uścisków', którym towarzyszy klepanie po plecach.
- A to jest? - zapytał chłopak.
- Rey - powiedziałam, wyciągając rękę, aby mu ją podać, ale rękawy kurtki ześlizgnęły się na moje palce, wywołując u mnie śmiech. Nawet jego kolczyki wydały mi się znajome.
Może jest aktorem.
- Jake - uśmiechnął się, po czym dodał. - Malik.
Nigdy wcześniej nie słyszałam tego imienia, ale on wygląda zbyt znajomo.
- Znam cię skądś - powiedziałam.
- Możliwe - powiedział, puszczając mi oczko, a Niall parsknął w przeciwieństwie do ostatniego razu, kiedy to zrobił kelner.
- Co u twojego brata? - zapytał Niall, a Jake podrapał swoją pierś.
- W porządku. W tamtym tygodniu wyjechał do Nowego Jorku. Dostał się tam do collegu. Dołączę do niego w przyszłym tygodniu.
- Dostałeś się do szkoły? - prychnął Niall, a Jake przewrócił oczami.
- Nie. Mam tam przesłuchanie.
- Więc jesteś aktorem! - powiedziałam. - To dlatego cię znam!
- Widziałaś jeden z moich... filmów? - zapytał.
- Tak.
Niall zaśmiał się i spojrzał na mnie w dół, wtedy gdy ktoś zawołał imię Jake'a.
- Muszę iść. Ale do zobaczenia za niedługo, stary.
Oboje patrzyliśmy na jego plecy, kiedy szedł do chłopaka, który go zawołał.
- Chcesz iść do parku? - zapytał, a ja kiwnęłam głową.
Niall splótł nasze palce, gdy spacerowaliśmy, a ja uśmiechnęłam się, bo to było idealne. Było ciemno, a uliczne latarnie były jedyną rzeczą, która oświetlała chodnik. W oddali mogłam usłyszeć słabe świerszcze.
- Przysięgam na Boga, że skądś znam Jake'a, to jest denerwujące!
I wtedy mnie olśniło. Niedawno zreblogowałam z nim gif... na którym był z facetem.
- O Boże! On jest aktorem! Zreblogowałam z nim gif.
Niall zaśmiał się przez to.
- Dlaczego się śmiejesz?
- On występuje w filmach. Filmach porno.
Poczułam jak moje policzki się rozpalają.
- Nie wiedziałem, że lubisz gejowski seks - powiedział i usiadł na jednej z huśtawek.
- Nie-ja tylko-nie wiedziałam.
- Podnieca cię, kiedy pieprzą się faceci? - kontynuował złośliwie i pociągnął mnie do siebie tak, że usiadłam okrakiem na jego kolanach.
- Nie-to...
- Podnieciłoby cię, jeśli całowałbym się z jakimś facetem? - zapytał poważnie, ale mogłam zobaczyć rozbawienie w jego oczach.
- Jesteś kutasem - powiedziałam, wstając.
- Aw, no weź! - zaśmiał się.
Usiadłam na drugiej huśtawce, a Niall wstał i podszedł do zjeżdżalni, wyciągając z kieszeni scyzoryk.
- Co robisz? - zapytałam, idąc do niego. Niall napisał coś na zjeżdżalni.
- To nie zejdzie - poinformowałam go, a on tylko wzruszył ramionami.
Zrobiłam zdjęcie zjeżdżalni, ponieważ wyglądało to dość artystycznie, po czym zapytałam Nialla czy chce zobaczyć, że umiem zwisać do góry nogami na drążku. Uśmiechnął się i chciał coś powiedzieć, ale przygryzł tylko wargę i odpowiedział ''jasne''. Chwyciłam rurę i podniosłam się do góry, po czym zaczepiłam o nią nogi i ścisnęłam kolana, dzięki czemu nie spadłabym. Uśmiechałam się do niego, a on do mnie, dopóki coś czarnego nie spadło na moje oczy. Na początku byłam zdezorientowana, ale potem zdałam sobie sprawę, że to moja spódniczka. Co oznaczało, że Niall mógł zobaczyć co miałam pod spodem. Krzyknęłam i starałam się trzymać spódnicę z powrotem w górze. Wróciłam na ziemię i pociągnęłam ją w dół. Odwróciłam się i zamarłam, kiedy zobaczyłam przed sobą Nialla.
- Co-co masz na sobie? - powiedział, a ja zarumieniłam się, robiąc krok do tyłu.
- Nic.
- Są kurewsko gorące. Daj mi zobaczyć.
- Nie. Jesteśmy w miejscu publicznym.
- Więc chodźmy do domu - powiedział i nagle podniósł mnie za tyłek. Zapiszczałam i prawie spadłam ponad jego ramieniem, a on pozwolił mi ześlizgnął się w dół, dzięki czemu byłam właściwie w jego rękach.
- Postaw mnie.
- Ale lubię czuć cię blisko siebie - powiedział, a moje serce ociepliło się. Pocałowałam go, a on oddał pocałunek i jakoś udało nam się dostać do jego samochodu. Niall przyparł mnie do drzwi od strony pasażera. Zdjęłam nogi z jego pasa i przygryzłam lekko jego dolną wargę, a Niall wypuścił drżący oddech w moje usta.
- Ja pierdole - wyszeptał i odsunął kurtkę.
- Powinniśmy-dostać się do domu. Jest zimno.
- Tak-kur-tak. Chodźmy do domu.
Przygryzłam wargę i uśmiechnęłam się do niego, a Niall okrążył samochód.
Cholera.
Wsiadłam do auta i zapięłam pasy. Niall uruchomił samochód i zaczął jechać w ciszy w dół opustoszałej ulicy. Nie zatrzymał się nawet na czerwonych światłach, ponieważ dookoła nie było dosłownie żadnego samochodu. Sprawdziłam zegarek, aby zobaczyć, że było po północy. Niall włączył radio, a ja rzuciłam jego zieloną kurtkę na tylne siedzenie, ponieważ w samochodzie było za gorąco - to nie tylko przez ogrzewanie. Zaczęła lecieć piosenka, którą uznałam za jedną z Arctic Monkeys, a po kilku słowach zdałam sobie sprawę, że to naprawdę seksualna piosenka. Tym razem Niall zatrzymał się na czerwonym świetle, chociaż dookoła nie było żadnego auta, a ja przyglądnęłam się mu z ukosa.
- Powinieneś zapiąć pasy, no wiesz - powiedziałam, a Niall spojrzał na mnie.
I nie wiem co mnie napadło, ale następne co pamiętam to to, że odpięłam swoje pasy i przerzuciłam lewą nogę przez jego kolana, przesuwając się i siadając na nim okrakiem. Niall zaciągnął dla pewności hamulec ręczny, po czym przygryzł wargę, a jego ręce natychmiast powędrowały pod moją spódnicę, zaczepiając ją do góry i odsłaniając moje tzw. rajstopy.
- Są takie seksowne, nawet nie masz pojęcia - powiedział i pociągnął za czarne paski, które trzymały w górze rajstopy, po czym pozwolił im uderzyć o moje uda.
- Oh naprawdę? Nie miałam pojęcia - powiedziałam niewinnie, a Niall popatrzył na mnie spojrzeniem, którego wcześniej nie widziałam. Czy to był zachwyt? Lub coś w tym stylu.
Jego ręce przebiegły w górę i w dół moich ud, a jego usta były na moim ramieniu. Zaplątałam dłonie w jego włosy, które pachniały tak niesamowicie. Nie wiem co mnie napadło, ale popchnęłam go z powrotem na jego siedzenie, a Niall nagle zrobił się poważny. Uśmiechnęłam się bezczelnie i pocałowałam go, po czym krótko otarłam się o niego. Jęknął, a jego ręce ponownie powędrowały pod moją spódnicę, po czym jego palce zaczepiły się o rąbek moich majtek.
Nagle rozległ się klakson, a ja podskoczyłam, uderzając głową o dach. Niall zaśmiał się i obejrzał za ramię, aby zobaczyć samochód. Spadłam z powrotem na swój fotel, a Niall patrzył na mnie przez kilka sekund, po czym odciągnął hamulec ręczny i zaczął jechać.
Dotarliśmy do jego domu piętnaście minut później.
- Zostaję, racja? - zapytałam, gdy znalazłam się po jego stronie auta, właśnie wtedy kiedy z niego wysiadł. Niall popatrzył na mnie i skinął głową, po czym zaczął iść obok mnie w kierunku drzwi. Otworzył je, a ja weszłam za nim do środka. Oboje zrzuciliśmy buty, a on wyszeptał:
- Nie hałasujmy to się nie obudzą.
Kiwnęłam głową i poszłam do łazienki na parterze, kiedy Niall już powędrował na górę. Umyłam ręce i przeglądnęłam się w lustrze, po czym poszłam po schodach. Niall właśnie wychodził z toalety na końcu korytarza. Wszedł pierwszy do swojej sypialni, a ja poszłam za nim. Moje serce zaczęło bić szybciej. Zapaliłam lampkę, która stała na szafce nocnej.
- Więc co... - zaczął, ale nie mógł skończyć, bo nagle stanęłam na palcach i pociągnęłam go w dół za kark, aby złączyć nasze usta.
Jego ręce powędrowały na moje biodra, po czym powoli udały się w górę po moich bokach, dopóki nie były na mej klatce piersiowej Zaczęłam rozpinać jego koszulę, ale zrobiłam się niecierpliwa, więc jakoś po prostu ją rozerwałam. Niall zagryzł wargę i obserwował mnie, mrucząc w bardzo seksowny sposób, który sprawił, że się nakręciłam.
- Lubię, kiedy dominujesz - wyszeptał, a ja spojrzałam na niego do góry, zrzucając koszulę i odsłaniając jego wytatuowaną klatkę piersiową.
- Wyglądasz tak dobrze w koszulach z guzikami - powiedziałam, a on uśmiechnął się.
- Nienawidzę ich - odetchnął i pociągnął moją spódnicę w dół.
- To dlaczego ją założyłeś? - spytałam, wychodząc ze spódniczki.
- Bo chciałem dobrze dla ciebie wyglądać.
Czy moje serce właśnie wybuchło?
Myślę, że tak.
Kocham go.
Rozpięłam jego jeansy i odpięłam pasek, kiedy kontynuowaliśmy całowanie. Próbowałam pociągnąć jego spodnie w dół, ale ani drgnęły.
- Ow, ranisz moją erekcję - powiedział i odsunął się, samemu je ściągając.
Przygryzłam wargę, patrząc na jego wzwód. Nagłe uczucie podniecenia pokonało mnie, a ja chciałam odpowiadać za to, że Niall poczuje się dobrze.
Chcę wynagrodzić mu to, że sprawił, że ja czuję się dobrze emocjonalnie i psychicznie, za to, że sprawił, że czuję się piękna i chciana.
Popchnęłam go na łóżko, a Niall przygryzł wargę, próbując ukryć uśmiech. Położyłam nogę na łóżku pomiędzy jego rozchylonymi nogami, a on położył się, patrząc na mnie, kiedy ściągałam przez głowę swój top, odsłaniając zwykły, czarny stanik.
- Kurwa. Wciąż nie mogę uwierzyć, że je założyłaś - powiedział, ponownie uderzając paskami rajstop o moją skórę.
I wtedy właściwie usiadłam na nim okrakiem - moje uda były po obu stronach jego talii. Na wewnętrznej stronie uda mogłam poczuć jego wzwód i nie mogłam uwierzyć, że tym razem to naprawdę ja miałam kontrolę, siedząc na nim. 
Niall oparł się na łokciach, patrząc na mnie od góry do dołu i czekając na mnie, aż odepchnę włosy do tyłu, dzięki czemu nie będą one spadać na jego twarz. Następnie usiadł, zamierzając mnie pocałować i dotknąć, ale złapałam obie jego ręce i przyparłam je do łóżka obok jego głowy. Wyglądał na zaskoczonego, a jego oczy zrobiły się ciemne.
Przerzuciłam włosy na prawą stronę i pochyliłam się w dół, przyciskając do siebie nasze ciała i całując go. Nasze języki splątały się razem, gdy Niall złączył nasze palce. Wtedy wpadł mi do głowy pewien pomysł, zaskakując mnie.
Nie zapytam go o to.
Docisnęłam nasze dłonie głębiej w materac i otarłam się o niego. Jego jęk zwiększył moją pewność siebie, więc kontynuowałam swoje ruchy.
- Przysięgam... - urwał, a jego wzrok przykleił się do moich ust. Pochyliłam się, aby pocałować jego szyję. 
Niall pachnie tak dobrze
Moje usta zostawiały pocałunki w dół jego ramienia, a potem wzdłuż szczęki i wreszcie na jego ustach.
Okej, zamierzam...
- Mogę zrobić ci loda? - przygryzłam wargę natychmiast po tym, jak to powiedziałam.
- Co? - mrugnął.
- Czy mogę zrobić ci loda?
- C-om-ta. Tak. Proszę.
- Okej. Przepraszam, jeśli nie będę w tym dobra - powiedziałam i zaczęłam całować w dół jego klatkę piersiową.
Niall trzymał ręce po obu stronach swojej głowy, a ja usiadłam okrakiem na jego kolanach, wkładając palce pod jego bokserki i ciągnąc je w dół. Jego erekcja uderzyła w jego brzuch, a Niall jęknął i zamknął na moment oczy. Mój wzrok powędrował na jego blaknące blizny, a ja powstrzymałam się, aby nie musnąć je palcami. Oblizałam usta, a moje serce biło poza klatkę piersiową, kiedy wzięłam go za podstawę i oblizałam pasek aż do jego końcówki.
- Ah... - jęknął, a jedna z jego dłoni zaplątała się w moje włosy, ale ją odsunęłam.
- Nie dotykaj.
- Kurwa - odetchnął i zabrał rękę.
Starałam się przypomnieć sobie tak dużo jak tylko mogłam z tego filmiku o lodzie. Ssałam jego końcówkę, przez co Niall wydał z siebie gorący jęk.
- Jestem blisko - powiedział drżącym głosem, a ja spojrzałam do góry w jego oczy, kiedy moja głowa ruszała się w górę i w dół.
- Weź mnie-chcę-ugh - jęknął, gdy uderzył w tył mojego gardła, a potem jeszcze raz.
- Co-bez odruchu wymiotnego - udało mu się powiedzieć, po czym doszedł w moich ustach. Połknęłam wszystko i usiadłam, ocierając usta wierzchem dłoni. To nie smakowało tak źle jak się spodziewałam.
- Czy to było dobre?
- Tak - powiedział, siadając i podciągając z powrotem bokserki. - Kurewsko niesamowite. Nie wiedziałem, że nie masz odruchu wymiotnego.
- To przez moje zaburzenia odżywiania, od tego częstego wymiotowania, tak myślę.
- Jesteś niesamowita - powiedział, a ja uśmiechnęłam się, wstając.
- Idę zmyć posmak spermy z moich ust - powiedziałam i podeszłam do krzesła, aby zabrać pierwszą lepszą jego koszulkę, którą znalazłam - w razie, gdybym wpadła na jego rodziców, gdy będę szła do łazienki.
- Idę z tobą - powiedział i poszedł za mną do toalety, ściskając mój tyłek przez koszulkę Nirvany, którą ubrałam. Zapiszczałam, po czym położyłam rękę na ustach, patrząc na niego groźnym spojrzeniem ponad ramieniem.
- Kupiłem ci szczoteczkę - powiedział, podając mi różową szczoteczkę, kiedy zamknęłam drzwi od łazienki.
- Co? Po co? - powiedziałam, biorąc ją.
- Bo... bo. No wiesz, bo wygląda na to, że dużo tutaj śpisz.
- Oh. Okej.
Niall nałożył pastę na moją szczoteczkę, a następnie na swoją i zaczęliśmy myć zęby. Skończył pierwszy, podczas gdy ja nadal szczotkowałam zęby. Niall zaczął wykrzywiać do mnie głupio twarz w lustrze, udając moją minę małpy i kozy. Przewróciłam oczami i wyplułam pastę do zlewu, po czym oczyściłam go i zmyłam makijaż.
- Czemu jest tak zimno. Może chciałbyś włączyć ogrzewanie czy coś? - spytałam, wskakując do łóżka i ściągając jego koszulkę.
Niall wciągnął dresy od piżamy i podszedł do grzejnika, przyciskając do niego rękę.
- Jest całkiem ciepło, to ty jesteś po prostu zimna.
Wślizgnęłam się pod to, co wydawało się być świeżo wypranym kocem i pościelą. Niall podniósł kołdrę i również pod nią wszedł, przytulając głowę w poduszkę.
- Cholera, zapomniałam ściągnąć rajstop - powiedziałam, wstając i odpinając paski od mojej bielizny.
- Nie ściągaj ich - jęknął.
- Ale one są niewygodne - powiedziałam i zsunęłam je z nóg, po czym rzuciłam je na podłogę.
- No dobra - powiedział, odwracając się do mnie plecami i robiąc nadąsaną minę. Przewróciłam oczami na jego dziecinne zachowanie.
- Niaaaaallll - powiedziałam, przysuwając się do niego i schylając się, dzięki czemu mogłam przytulić nos do jego policzka.
- Neil - kontynuowałam i przerzuciłam nogę przez jego biodra.
- Jesteś irytująca - powiedział, przesuwając się tak, że był na plecach ze mną na swojej klatce piersiowej.
- A ty głupi.
Odwróciłam się do niego plecami, bo tej nocy chciałam przytulać się z nim na łyżeczki. Zrozumiał mój przekaz i poczułam jego pierś przyciskającą się do moich pleców, po czym jego dłoń powędrowała w dół mojej lewej ręki i przykryła ją wnętrzem.
- Masz dużo przyjaciół gejów - powiedziałam przypadkowo, a on zachichotał.
- No i?
- Podoba mi się to.
- Wciąż nie odpowiedziałaś na moje pytanie.
- Jakie pytanie?
- Czy podnieciłoby cię, jeśli całowałbym się z facetem.
- Podnieciłoby.
- Mówiłem ci, że raz zrobiłem Harremu loda?
- Tak.
- Nie podobało mu się.
- To też mi powiedziałeś.
- Jestem zmęczony.
- W takim razie przestań mówić - powiedziałam, zamykając oczy.
I tak zrobił.
Przygryzłam wargę i uśmiechnęłam się.
Zasnęłam, czując szybkie bicie jego serca przy moich plecach, mając nadzieję, że to ja jestem powodem, dlaczego jego serce bije tak szybko.


[1] Destiel - Dean i Castiel z „Supernatural”

-------------------------------------
Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych 
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Dziękuję.
BĘDĘ WDZIĘCZNA ZA KAŻDY JEDEN KOMENTARZ

Chyba wszystkie musimy iść do sklepu kupić sobie takie rajstopy.
#loveya

#TDB     #TeenageDirtbagPL    #Reyall

88 komentarzy:

  1. Omg / @krusia1

    OdpowiedzUsuń
  2. AAAAAA CUDOWNY <3

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest takie niesamowite ! Shippuje Reyall <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny !!!! I ten Niall lubie go w takiej wersji =) @Julie_Masny

    OdpowiedzUsuń
  5. cudo cudo cudo, dziękuję za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  6. No kurde no a już miałam nadzieje że w tym rozdziale tak wiesz Niall powie Rey coś więcej, w sensie że powie co do niej czuje czy coś. Ale i tak jest zajebiste! *.* I w ogóle ile to ff ma rozdziałów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 22, jeszcze tylko 5 :((((

      Usuń
    2. o boże! jak żyć?! jezu ja nie chce końca! a w dodatku chyba domyślałam się jak się skończy i to mnie jeszcze bardziej dołuję...;((

      Usuń
  7. jaacie co to się dzieje, Niall taki zazdrosny, Rey taka zazdrosna hahah
    od zawsze shippowałam Reyall a teraz to już mega, mój ulubiony nie-związek (ale już niedługo, coś tak czuje)
    to było mega słodkie z tą szczoteczką, a to z tymi filmami porno albo z tym filmem o robieniu loda co Rey go oglądała hahaha
    cała się trzęsę i nie umiem sklecić porządnych zdań, cały rozdział był taki jdhkgsgfdbsjhgfvdbhgf
    jutro lecę do sklepu kupić takie rajstopy haha xd
    dziękuję ci słońce, że tłumaczysz i poświęcasz swój czas na to opowiadanie, ilyssssssm! ♥

    @superbiebson

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest swietny :) caly blog jest bgxuianvazuabav

    OdpowiedzUsuń
  9. Awww randka , randka , randka. Zazdrosny Niall. Jezuu jsnsjhwbakibsqkia *.* KC KCKC ! <3 /@falinnex

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko !
    Jasne,ze szanuje te twoje godziny !
    Ten rozdzial jest taki awww :*
    Podoba mi sie taka postawa Nialla !3
    Czekam z niecierpliwoscia na nastepny :)
    [oby jak najszybciej !! Bo umre xd]
    \@Doma1D

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko, uzależniłam się *0*

    OdpowiedzUsuń
  12. hrjnvfeihbaumvcds,afgbrsl ♥

    @niallsmoniczka

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo mmóój Boże to jest zajebiste
    @LenkaBelieber4

    OdpowiedzUsuń
  14. IDEALNY, PIĘKNY, NIESAMOWITY, UROCZY I PO PROSTU ZAJEBISTY ROZDZAŁ *-*
    kocham Ciebie, kocham to tłumaczenie, kocham to, że postanowiłaś tłumaczyć dla nas to cudowne fanfiction ♥
    pewnie piszę to w każdym komentarzu, ale to nic XD

    mam nadzieje, że jak skończysz tłumaczyć pierwszą część, to podejmiesz próbę tłumaczenia drugiej części :3

    @luuv_my_riri

    OdpowiedzUsuń
  15. Jezu sdjhduihdjiohjsopgsuighftanvbhxgtadrtdassiodhugisnvsgdyfiasmuyvgsiuy fsfvuidbgomdbgoufbfbfbhiof to jest zajebiste, ten rozdział jest zajebisty. Miałam sobie zostawić na ''wieczór'', przed snem, wiesz, żeby przeczytać już w łóżku, no ale nie mogłam się powstrzymać. Tyle nowych rozdziałów dzisiaj do przeczytania miałam, i tym samym rozdział twojego tłumaczenie zakończył idealnie mój dzień. Cóż, jeszcze się nie kończy, ale pewnie będę myślała o tym, co się tu wydarzyło przez kolejne kilka godzin + całą noc, jak zawsze.
    Mówiłam już, że nienawidzę Seana, jest troszkę.. nachalny? Chyba tak można to nazwać. To znaczy słodkie jest to, że, jak powiedziały dziewczyny, chce być w związku i nie obchodzi go tylko niezobowiązujący seks, ale na siłę przywala się do Rey. W sumie nie powinnam się przypruwać do tego, bo Rey nie daje mu jakiś znaków do tego, że nie ma ochoty, żeby On ją całował. Błagam, kiedy to się skończy? Mam nadzieję, że w następnym rozdziale, skoro Niall poprosił ją, aby więcej nie całowała się z Seanem w jego obecności.
    ''To był miękki, delikatny pocałunek, ale nie czułam nic, w przeciwieństwie do tego, kiedy całuje mnie Niall. Jego język przeszedł przez moje usta, a ja położyłam ręce na jego pasie, przyciągając go bliżej.'' Skoro Ci się nie podobał droga Renee, to może go nie całuj, hm? Wkurwiła mnie tym ostro, bo jest egoistyczną suką.
    I niech przestanie być taka śmiała, niby jest amatorką, a zachowuje się jak zawodowa gwiazda porno, ekspertka się znalazła. Jak dla mnie- zachowanie Rey tutaj w ogóle się nie zmieniło, wkurza mnie tak, jak wkurzała.
    A z Niallem to inna sprawa, na odwrót. Bardzo, ale to bardzo jestem zachwycona tym, że zabrał ją na randkę (czemu wybrałeś sobie taką laskę kochanie?), założył dla niej garnitur, spacerował nocą po parku. Chyba nie znam się na romantycznych rzeczach, ale to było chyba urocze.
    Z Kaylee, Jade i Hannah mamy wspólną cechę - shippujemy Reyall. Te laski są niesamowite, no, oprócz tego, że uważają, że Niallowi chodzi tylko o pieprzenie. E tam, na pierwszy rzut oka mogłoby się tak, oczywiście, wydawać, ale myślę, że na początku właśnie tak było, ale na początku, nie teraz. Teraz to zupełnie inna sytuacja, nawet szczoteczkę Rey kupił. Różową. Awh, to też było urocze.
    Ten moment z robieniem loda... nie skomentuje. To wcale mnie nie obrzydza (czytałam gorsze rzeczy hehe), ale co najwyżej chodzi tu tylko o winę ze strony Rey, nic więcej, także tej wypowiedzi nie rozwinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego o gejach też nie skomentuję, geje tudzież lesbijki nie są dla mnie utrapieniem, nie jestem homofobem, ale chodzi o tę część: ''Czy podnieciłoby cię, jeśli całowałbym się z facetem?'' i odpowiedź Rey: ''Podnieciłoby.''. Wszystko się do niej sprowadza, co już zaczyna mnie irytować, nawet, jeśli jest główną bohaterka tego opowiadania.

      Po wczorajszej (właściwie to było dzisiaj w nocy) dramie na twitterze, bałam się, że mnie nie poinformujesz, albo coś, haha. To nie to, że nie znam adresu twojego bloga, bo mam go zapisanego w zakładkach i na telefonie, i na komputerze, ale byłam bardzo zaabsorbowana wyjazdem kuzynki z powrotem do anglii, bo nie widziałam się z nią rok (a teraz dopiero w lipcu:(), że bałabym się, że nie będę mogła przeczytać rozdziału od razu po dodaniu, bo nie będziesz mnie mogła poinformować, wiesz, wszyscy się bali, że twitter zniknie! Na szczęście wszystko już okej. Dobrze, że rozdział jest dzisiaj, właściwie dobrze by było, gdyby pojawiał się w każdym innym dniu, dla mnie to nie stanowi różnicy, i tak siedzę w domu z zapaleniem płuc i gardła, wiec mogę śmiało czytać o każdej dnia i nocy i w każdym dni tygodnia.

      O, Boże! Przepraszam, znów długo komentarz, znów się rozpisałam, i chyba znów go będę musiała podzielić na dwie części. Chyba to tyle z mojej strony, znów mi się coś przypomni zaraz po tym, jak dodam komentarz XD I wiem, to strasznie dziwne, że moje komentarze są strasznie formalne, a na twitterze pisze rzeczy z dupy (tutaj tak samo, zaraz kończę), ale mam taki zwyczaj, nie wiem czemu.

      Dobrze, dziękuję za ten rozdział, za mój fangirling, i jeżeli długo nie widzisz mojego komentarza, to znaczy, że go piszę, i że poprawiam błędy (nienawidzę błędów, czy to ortograficzne, czy interpunkcyjne, nienawidzę). Do następnego rozdziału!

      PS. Znów przepraszam, że muszę go dzielić, ale gdybym mogła, to bym opieprzyła bloggera za ten gówniany limit znaków :/

      + Dziękuję za poinformowanie mnie na twitterze :) x x
      @Potterhead5evr

      Usuń
    2. PS2. Czy tylko ja zauważyłam, że prawie każdy rozdział kończy się tym, że Rey i Niall idą razem spać?

      Usuń
  16. Świetny!
    xx
    @awmyniallehh

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten rozdział jest taki słodki ♥ dziękuje, że go tłumaczysz i czekam na nn :) / @Paula0690

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham Reyall <3
    Omg, moje serce tak szybko biło, gdy czytałam ten rozdział!
    Aww *,* chciał wyglądać dobrze dla niej! Jeju i na dodatek ta randka! Nie mam słów!
    Zazdrosne słodziaki! Awww *,* Uwielbiam Nialla takiej wersji.
    Jesteś fantastyczna, kocham To w jaki sposób tłumaczysz! Niesamowity talent!
    Czekam na kolejny!
    Pozdrawiam, Lizzie xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja pierdole !
    Czemu to jest takie idealne ? *.*
    Kocham <3
    @_PeeePeee_

    OdpowiedzUsuń
  20. Jej! Jakie to słodkie<3

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejny cudowny rozdział i znowu dziękuję, że spędzasz czas, aby tlumaczyc. Czekam na następny @myperfectpayno

    OdpowiedzUsuń
  22. To było genialne!!!!Dziękuje, że tak szybko wstawiasz rozdziały.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesteś niesamowita w tłumaczeniu tego FF. KOCHAM CIĘ <3 Jak tylko dostałam wiadomość o nowym rozdziale to było takie rekhkvdbhgskjrhgkjtrhngkjfdhgfdjhgniedhgjrehfgoutygukhfrehvhnwr
    CAŁA HAPPY!!!!!
    Jezu! Piszę bez składni, więc tylko powiem Ci, że jesteś ZAJEBISTA!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. O JAPIERDOLE REY ZROBIŁA MU W KONCU LODA NIE WIERZE TEN ROZDZIAŁ >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> SJHSHHDUDHJDIDNJDIHSJDI NIALL BYŁ TAKI UROCZY I JAKI ZAZDROSNY UGHHH TO JEST TAKIE IDEALNE KOCHAM KOCHAM TDB CZEKAM NA NN OMFG JSBSJUDHDJJDHDJIDHDHDUHSHDJHDJDJDHND

    OdpowiedzUsuń
  25. Genialny rozdział!
    Nie to nie była randka....
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten blog jest po prostu jshxjdbxjdjdjwldbep... doslownie. Swieny rozdzial? xox

    OdpowiedzUsuń
  27. hahahah kupiłabym takie rajty jakbym miała dla kogo xD
    a rozdział jak zwykle swietny :)
    @LunaticCupcake

    OdpowiedzUsuń
  28. omg niesamowie! <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam *.* <3

    @KsiezniczkaJusa :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak pięknie wrócić do domu wieczorem i zobaczyć ze jest nowy rozdział :3 nie wiem od czego zacząć... Haha dziewczyny ich shippują! I ten grill, babcia Rey rządzi! PRUDENCE, jebłam na to imię>.< Sean jest śmieszny, ale nie rozumiem, bo Niall się potrafił chociaż ograniczyć do kontaktów z innymi dziewczynami, a Rey całuję się z Seanem i to na jego oczach! Na szczęście Niall nie robi spin i jest tylko zazdrosny, co jest naprawdę słodkie :D i zaprosił ją na randkę, no bo inaczej tego nie można nazwać ;) już myślałam, że się będą ruchać bo tu świeczuszka, nastrój itp itd a tu nic :( ale lodzik też dobry XD jeszcze Sean powiedział jej ze jest lekka, to powinno ją podbudować. Q Niall kupił jej szczoteczke! To już coś znaczy, wiem, bo sama mam pozostawiane szczoteczki w 4 domach haha XD Reyall rządzi! Idę spać, bo ciężki wieczór był...
    Czekam na kolejny x
    Pozdrawiam~Lady Morfine<3

    OdpowiedzUsuń
  31. Idealne ertgy *o*
    Rey, w końcu!
    Mmm te rajstopy! kupiłabym xd

    OdpowiedzUsuń
  32. Normalnie jak zobaczylam nowy rozdzial to myslalam ze sie posikam ze szczescia ... a tak ogolem rozdzial swietny .. Shippuje Reyall . Czekam nn .xoxo
    @Niall_Nandosxx

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudo normalnie .. kocham Reyall i to ff .czekam nn xoxo
    @bit_fuck

    OdpowiedzUsuń
  34. OMG CUDNY ROZDZIAŁ! SŁODKI! WSPANIAŁY! NIESAMOWITY! KSKSJDKDNXJSNKXBDKXBDNXNXJXJSJBXJSNDIDBDJDHDHDJJSJDJDHDHHD
    Też jestem Reyall shipper haha
    Ta zazdrość w tym rodziale >>>>
    lmao i że Sean chłopakiem Rey ta ta
    Hannah jest lezbijka, to nawet dobrze, Niall (chyba) nie bd już wzbudzać zazdrości Rey obściskując Han
    A to, że dla niej założył koszulę! i kupił jej szczotezkę
    Malik aktor porno hahaahahahhahaha padłam
    Aa no i muszę sb teraz kupić te rajstopy ehh haha
    Dziękuję za poświęcony czas i pracę
    ily ♥
    @troyeakamyhero

    OdpowiedzUsuń
  35. Od dzisiaj shippuje Reyall
    @myheroeslovesme

    OdpowiedzUsuń
  36. jezuuuu tak bardzo kocham Cie i tego bloga, ze djhxhxkdhxhiddjhxodidhj

    OdpowiedzUsuń
  37. Och mój Boże ten rozdział czytam go drugi raz jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Och mój Boże ten rozdział czytam go drugi raz jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  39. CUDNY *-*
    @twerkforniallx

    OdpowiedzUsuń
  40. Kocham cię *-*

    OdpowiedzUsuń
  41. dziękuję :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  42. O MÓJ BOŻE!!!! Spędziłam 2 dni na czytaniu tego opowiadania, bo dopiero się na nie natknęłam :) To jest tak kurewsko dobre! A ten rozdział jest po prostu nieziemski :) Z ogromną niecierpliwością czekam na kolejne przetłumaczone rozdziały <3

    OdpowiedzUsuń
  43. To jest jeden z trzech blogów, na których rozdział zawsze jest warto czekać. Bynajmniej ja tak sądzę.

    OdpowiedzUsuń
  44. Jejku, świetne ! *.*/ Lidka.

    OdpowiedzUsuń
  45. Jezu, świetne! Niall zabrał ją na randkę, Niall jest zazdrosny, boże nie wytrzymam tak się cieszę.
    Ściskam x

    OdpowiedzUsuń
  46. To jest takie zajebiste!
    Reyall ♥

    OdpowiedzUsuń
  47. Zakochałam się w tym opowiadaniu wczoraj przeczytałam całe i nie mogę sobie wybaczyć że wcześniej na nie nie trafiłam jest niesamowite nigdy nie spotkałam się z taką historią i nie mogę się doczekać następnych rozdziałów są one długie i zaskakujące pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  48. omom ^^ lovveeeee this !!!! dziekuje ze to tlumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  49. Matko jesteś wielka ze to tłumaczysz dziękuję ci za to :) pisałam chyba to już kiedyś ale na jakoś na początku mojego spotkania z tym ff chciałam je porzucić i nie wiem co bym teraz zrobiła bez takiego nialla :/ ale jestem tu i czytam każdy kolejny rozdział i jestem zakochana w tym ff i to bardzo!!
    @medisick

    OdpowiedzUsuń
  50. O mój boże. Świetny!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. najlepsze ff na całym świecie kurwa ghyjukilokijuyhgt
    nie wiem co zrobie ze swoim życiem jak sie skończy

    OdpowiedzUsuń
  52. KOCHAM TE FF FDHDJBHFNSFJGNSFDAFJBHDGJD <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  53. jejku kocham to ff i ciebie, że poświęcasz na to swój czas. dziękuję ci za to! :D
    nie mogę się doczekać następnego rozdziału. @ohh_whatever

    OdpowiedzUsuń
  54. Na samym początku mojego komentarza chciała bym BARDZO BARDZO Cię przeprosić że tak późno komentuję chociaż czytałam ten rozdział zaraz po dodaniu ;/
    No ale lepiej późno niż wcale :D
    Boże drogi ja nie wierzę w to jak zachowuje się Niall ;D Serio :D On się tak zmienia jeju <3 Strasznie troszczy się o Rey i nie chce aby ktoś inny ją całował/dotykał. Tylko on <3
    Hahaha :D Strasznie mnie rozśmieszyła ta sytuacja z Seanem, jego mamą i babcią Rey ;D Hahaha :D To było genialne :D Ale w sumie troszkę było mi szkoda Nialla ;/ Bo jak tak zauważyłam to on nie całuje innych dziewczyn ani nic. A Rey cały czas z Seaenem i to na oczach Nialla. No ale z drugiej strony dzięki temu Niall jest zazdrosny i o wiele fajniej się zachowuje w stosunku do Rey ;DD
    Nie wiem czemu ale jakoś tak troszkę jest dziwnie bez Kitty ;/ :D
    Strasznie się zdziwiłam gdy przeczytałam jak Niall się ubrał :D I sama nie wiem czy to można było nazwać randką :D W sumie ja dla mnie to była bo nawet jak Rey się spytała Nialla czy to randka to nie odpowiedział czyli to jest tak jakby potwierdzenie :D
    Zauważyłam że coraz więcej jest o lesbijkach i gejach w tym ff :D Ale dla mnie to lepiej bo uwielbiam takie osoby (nie pytaj czemu, sama nie wiem :D)
    No dobra kończę :D Nie będę się rozpisywała :D
    Aaaa :D Boże zapomniała bym ;D STRASZNIE CI DZIĘKUJĘ ŻE TO TŁUMACZYSZ <3 ROBISZ TO PERFEKCYJNE, BEZ ŻADNYCH BŁĘDÓW, NO PO PROSU CUDOWNIE <3 NIE WIEM CO BYM ZROBIŁA GDYBYŚ MI NIE POKAZAŁA TEGO FF ALBO CO GORSZA BYŚ GO NIE TŁUMACZYŁA (ZA PEWNE BYM CZYTAŁA JAKIEŚ NUDNE FF(. JESZCZE RAZ CI DZIĘKUJĘ I ŻYCZĘ MIŁEGO TŁUMACZENIA <3 KOCHAM CIĘ TWOJA:
    @lovumyhoran

    OdpowiedzUsuń
  55. popłakałam się serio, to jest takie uroczee, ehh.. :3 :""") dziękuję za tłumaczenie!!!!!! ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  56. Zakochałam się w tych opowiadaniach aanfjdhksvdkg ❤

    OdpowiedzUsuń
  57. Aaaaah 69 komentarz jest mój!

    OdpowiedzUsuń
  58. AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!
    Ten i poprzedni rozdział są genialne :D
    Stanowczo należą do moich ulubionych jak na razie *u*

    nie jestem w stanie napisać więcej bo fangirluję xdd
    @enough_strong__

    OdpowiedzUsuń
  59. Od teraz jestem Reyall shipper <33

    OdpowiedzUsuń
  60. <3 <3 <3 <3 <3 Aaaaaaaaaaaaaa.....!!!!!!! Super <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  61. Kurwa umarłam, jezu nie ogarniam co się ze mną dzieje, boże mam ochotę piszczeć i wgl gtygsgegafrargagagst

    OdpowiedzUsuń
  62. zajebisty omg zaczęłam piszczeć ze szczęścia OMG OMG OMG

    OdpowiedzUsuń
  63. Omh Hannah lubi dziewczyny :O Ale fajny grill haha / Nath

    OdpowiedzUsuń
  64. tu nie chodzilo o rajstopy tylko o pończochy

    OdpowiedzUsuń
  65. Jaki zazdrosny. Jaki on jest cholernie zazdrosny. :D

    OdpowiedzUsuń
  66. riujgidojturtuy398ygfj03u458yythgd ! Więcej niż 1000 słów :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Uwielbiam Cię ! <3 huhuh xd .

    OdpowiedzUsuń
  68. Zdecydowanie za duże 50 twarzy Greya

    OdpowiedzUsuń
  69. "zaangażowali się w stosunek seksualny?" - CO? >_<

    OdpowiedzUsuń
  70. Jeju no takie cudowne <3sa tacy nieprzewidywalni,, a ta szczoteczka do zebow dla rey.to takie jdhbdhdhfjd

    OdpowiedzUsuń
  71. Awwww kocham to kocham to kocham to! / Pandra

    OdpowiedzUsuń
  72. Zdecydownie za póżno pisze ten komentarz,ponieważ dopiero pod 17 rozdziałem ale to jest NIESAMOWITE !!!!! :))) Jak tylko odejdę od czytania to zastanawiam się co będzie dalej...kocham to i dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze bardzo motywują do dalszego tłumaczenia, pamiętaj o tym kochanie :)