sobota, 29 marca 2014

18. Czym jesteśmy?

- Niall - powiedziałam następnego ranka, otwierając oczy.
- Hm? - zapytał.
- Twój uhm, penis szturcha mnie w plecy, a to jest raczej niekomfortowe - powiedziałam.
Niall westchnął i przewrócił się na plecy, a ja przesunęłam się na brzuch, chowając twarz w drugą poduszkę.
- Która jeeest godzina? - spytał, a ja prawie jęknęłam przez jego poranny głos.
Zajęczałam i zsunęłam się z łóżka, po czym poszłam wokół niego do stolika nocnego, gdzie leżały nasze telefony.
- Dziesięć po 11.
- Jest słonecznie?
- Nie.
- Dobra, w takim razie pozwól mi spać.
- Jesteś idiotą.
- Dzięki.
Przewróciłam oczami i podeszłam do jego szafy, aby zobaczyć co on tam rzeczywiście ma. Było tam kilka koszulek bez rękawów, bluzki z zespołami, obcisłe jeansy, spodenki piłkarskie, koszule zapinane na guziki, skórzane kurtki, bluzy z kapturem, dresy, swetry. I...
- O mój Boże! Masz onesie?! - zapytałam podekscytowana i odwróciłam się do niego z elementem odzieży w ręce. Miało na sobie małe kropki i było naprawdę słodkie. Nie mogłam sobie wyobrazić ubranego w nie Nialla.
- Tak, no i? - zapytał, przesuwając rękę pod głowę, aby na mnie spojrzeć.
- Mógłbyś proszę je założyć?
- Czemu?
- Proszę, o mój Boże, wyglądałbyś tak słodko!
- Tak, bo każdy facet lubi być nazywany słodkim przez jego... nie. Nie założę tego.
- Czemu nie? No weź. Ja ubiorę swoje i będziemy mieć dzień onesie! - powiedziałam z podekscytowaniem, ale te emocje szybko zniknęły, bo zdałam sobie sprawę jak tandetnie zabrzmiałam.
Proszę, nie śmiej się ze mnie.
- W porządku. Ale ty założysz to w serca.
- Skąd wiesz, że je mam?
- Myślałaś, że nigdy nie zaglądałem do twojej szafy, kiedy byłaś w łazience?
- To jest trochę straszne.
Niall wzruszył ramionami i uśmiechnął się, co sprawiło, że przewróciłam oczami.
- Muszę iść do domu po moje ubrania, ale wrócę.
Szybko ubrałam ciuchy z ostatniej nocy - z wyjątkiem rajstop, i ruszyłam do drzwi.
- Czekaj, gdzie jest mój buziak? - zapytał, gdy je otworzyłam.
- Um-okej.
To nie są motyle w moim brzuchu, po prostu jestem głodna.
Podeszłam do łóżka i pochyliłam się, cmokając jego usta, Niall podniósł moją spódnicę, kiedy odwróciłam się, wywołując u mnie krzyk.
Zrobiłam krok w kierunku drzwi, ale zatrzymałam się.
- Niall.
- Co?
- W twoich drzwiach jest kot.
- Oh tak, to kot Larrego.
- Co-o mój boże jest słodka. Jak ma na imię?
- Nie ma żadnego. Nazywamy ją Kot.
- To kiepskie.
- Możesz ją nazwać, jeśli chcesz.
- Dobra! - powiedziałam podekscytowana i przykucnęłam, aby pogłaskać ją po głowie. - Nazwę cię Pan Fluffles.
- To jest ona, Rey.
- No i?
- Mogę zobaczyć twój tyłek.
Wstałam i rzuciłam mu spojrzenie.
- Hej, nie skarżę się.
- Pa - powiedziałam i zeszłam na dół po schodach. Znowu nikogo nie było w domu. Włożyłam buty i wyszłam.
W domu powitała mnie babcia, domagając się szczegółów z ostatniej nocy. Powiedziałam jej, że poszłam z Kaylee na imprezę, po czym spałam u niej i właśnie wróciłam po ubrania na zmianę, ponieważ mam zamiar spędzić z nią dzień.
Wzięłam prysznic, ogoliłam się - ponieważ na 98% jestem pewna, że wydarzy się coś, w co będzie wmieszany Niall widzący moją skórę - i umyłam zęby.
Włożyłam onesie w serduszka i różowe buty szczeniaczki. Wzięłam także laptopa i ładowarkę.
- Idziesz tak? - spytała babcia, a ja wzruszyłam ramionami, kiwając głową.
- To tematyczny dzień piżamy.
- Cóż, baw się dobrze. Kiedy wrócisz?
- Myślę, że wieczorem.
- Dobrze. Więc jak się mają rzeczy z Seanem?
- PA BABCIU.
Upewniłam się, że nie patrzy na mnie, po czym przebiegłam przez ulicę i wślizgnęłam się do domu Nialla.
- Niall? - krzyknęłam i poszłam na górę po schodach.
- Co? - doszedł do mnie krzyk z jego pokoju.
- Wróciłam.
- Zauważyłem - powiedział sarkastycznie, gdy weszłam do sypiali i położyłam laptopa na biurku.
Niall stał przy łóżku, a ja prawie przewróciłam się na podłogę, bo cholera ubrał swoje onesie, ale zapiął je tylko do połowy, odsłaniając klatkę piersiową. Trzymał w rękach kotkę, głaszcząc ją między uszami. Pachniał jak woda po goleniu i mydło, a jego włosy były w nieładzie, a ja umarłam.

- Więc...
- Widzę, że znowu ubrałaś te buty szczeniaczki.
- Masz z nimi jakiś problem czy coś? - zapytałam, krzyżując ręce.
- Nie, są urocze - powiedział i pozwolił kotu spaść na ziemię.
- Czy kiedykolwiek wspomniałem jak one sprawiają, że pięknie wyglądasz - kontynuował i zamknął mnie w uścisku, patrząc na mnie w dół z bezczelnym uśmiechem i tym pieprzonym dołeczkiem.
- Czego chcesz? - zapytałam, mrużąc oczy.
- Możesz zrobić śniadanie? - spytał jak dziecko. - Zjem cię później.
I tak, to trochę sprawiło, że osłabłam w kolanach.
- Oh-kej.
- Ha, wiedziałem.
Przewróciłam oczami, a Niall poszedł za mną po schodach, wskakują na stół tak szybko jak tylko znaleźliśmy się w kuchni.
- Co chcesz?
- Co umiesz zrobić?
Strzeliłam mu rozdrażnione spojrzenie, a on uśmiechnął się, pokazując swoje białe zęby.
- Umiesz zrobić jajecznicę?
- Z bekonem?
- Idealnie.
Zaczęłam przygotowywać śniadanie, a Niall poszedł do salonu, aby oglądnąć Bóg wie jaki mecz piłki nożnej. Wzięłam nasze talerze i wszystkie inne niezbędne rzeczy do salonu.
- Aw, tak - powiedział, kiedy zobaczył, że nadchodzę z talerzami w rękach.
Usiadłam obok niego i skrzyżowałam kostki na stoliku do kawy. Podniosłam ze stołu pilota i zmieniłam kanał na film z Andrew Garfield'em.
- Co ty do kurwy robisz? - wykrzyknął z pełnymi ustami.
- Zmieniam kanał?
- Oddawaj - powiedział, wskazując na pilota.
- Nie?!
Umieściłam go z dala od zasięgu Nialla, a on prychnął.
- Przysięgam, jedynym powodem, dla którego po niego nie sięgam jest to, że jem.
- Jaaasne - powiedziałam, kończąc talerz i podnosząc się.
- Czekaj, jeśli idziesz do kuchni, przynieś mi piwo i lody z lodówki.
Przewróciłam oczami i wzięłam jego talerz. Kilka sekund później wróciłam z dwoma lodami i piwem.
- Oh! - powiedziałam, gdy zobaczyłam Pana Fluffles, wchodzącego do salonu. Wstałam z kanapy, podając Niallowi moje do pół zjedzone lody i poszłam w kierunku kota, starając się go przytulić.
- Nie! Wracaj! - jęknęłam, kiedy ode mnie uciekła. Odwróciłam się do Nialla, który spoglądał na mnie.
- Co?
- Nic, tylko to, że wyglądasz bardzo uroczo w swoim onesie.
- Ty wyglądasz bardziej uroczo - powiedziałam, wiedząc, że to go wkurza.
- Nie, nie wyglądam.
- Tak, wyglądasz jak gigantyczny maluch.
Niall skończył moje lody i kilka minut później, kiedy rzeczywiście zauważyłam, że zmienił kanał, ponownie go przełączyłam, zostawiając na jakimś naprawdę kiepskim reality show. Nie skomentował tego, więc oglądaliśmy ten program. W pewnym momencie oparłam głowę o ramię Nialla i położyłam prawą nogę na jego kolanach.
- Gdzie są twoi rodzice? - zapytałam po chwili.
- W kościele.
- Do której?
- Do 14, potem mają Bóg wie jakie rzeczy związane ze ślubem.
Spojrzałam na zegar na odtwarzaczu dvd, który pokazywał godzinę 12:30.
- Zimno mi - powiedziałam w jego ramię.
- Zawsze jesteś zimna.
- Zawsze jesteś ciepły - wymamrotałam i usiadłam na nim okrakiem.
Niall zaplótł swoje palce na dolnej części moich pleców i uśmiechnął się do mnie.
- Więc chcesz ocierać się o mnie, aby wytworzyć ciepło? - zapytał, a ja prychnęłam, bo był takim palantem.
- Nie, po prostu chcę na tobie poleżeć.
- Okej.
Oparłam głowę na jego piersi i zamknęłam oczy, wdychając jego zapach. Przez kilka minut Niall oglądał telewizor ponad moim ramieniem, dopóki ponownie się nie odezwał, jego pierś zawibrowała pod moim policzkiem:
- Mam pomysł.
- Hm?
- Weźmy kąpiel.
- Co? - zapytałam, siadając prosto.
- Weźmy kąpiel.
- Razem?
Skinął głową.
- Nago?
Niall zaśmiał się i przewrócił oczami.
- Oh, zapomniałem, że nigdy wcześniej nie widzieliśmy siebie nago - powiedział sarkastycznie.
- Ale-okej? Okej.
- Nie martw się, nie wejdę w ciebie swoim kutasem.
- O mój Boże - powiedziałam, kładąc dłoń na moje oczy. Moje serce zdecydowanie nie biło szybciej, ponieważ to co wyszło to tylko przypadkowa gra słów.
- Mogę cię rozebrać? - zapytał, a telewizor stał się nagle tylko słabym szumem w tle.
- Co... tak - powiedziałam cicho, a Niall przygryzł wargę, uśmiechając się.
Jego palce złapały zamek mojego onesie i zaczęły ciągnąć go w dół, odsłaniając mój stanik.
- Kocham te kokardki - powiedział i lekko pociągnął czerwoną kokardkę pomiędzy miseczkami mojego biustonosza. - Takie gorące.
Uniósł swój podbródek i pocałował mnie, podczas gdy ściągał onesie z moich ramion, ześlizgując je w dół pleców.
- Wstań - powiedział, a ja posłusznie to zrobiłam.
Odsunął do końca moją piżamę, a ja wyszłam z niej. Niall oblizał usta i także wstał, ściągając swoje onesie. Jego dłonie powędrowały w dół moich boków, po czym chwyciły moje uda i podniosły mnie do góry. Skrzyżowałam za nim kostki i ujęłam jego policzki, całując go.
- Dasz radę pójść po schodach? - zapytałam w jego usta, ale nie odpowiedział mi.
W końcu udało mu się wejść na schody i dostać się do łazienki. Pchnął mnie na drzwi, kiedy znaleźliśmy się w środku, puszczając mnie.
- Muszę włączyć wodę - powiedział, a ja ześlizgnęłam się w dół drzwi, siadając. Niall poprawił swoje bokserki i puścił wodę.
- Chcesz pianę? - zapytał, a ja z podekscytowaniem skinęłam głową, starając się zignorować walenie mojego serca na myśl o kąpaniu się z nim nago.
Po tym jak skończył przygotowywanie kąpieli, powiedział mi, że musimy zaczekać, aż gigantyczna wanna się napełni. Spojrzałam na niego do góry, a on rozkraczył moje uda.
Krótko mówiąc, Niall dotykał mnie, dopóki kąpiel nie była gotowa, zostawiając mnie na krawędzi i nie kończąc nawet swojej pracy.
- Chcesz wejść pierwsza?
- Tak, ale się odwróć - powiedziałam, a on przewrócił oczami, uśmiechając się, ale mimo wszystko odwrócił się. Zepchnęłam majtki w dół i rozpięłam biustonosz, pozwalając mu spaść na podłogę, po czym weszłam do gigantycznej wanny.
Woda sięga mi ponad piersi, więc poczułam się komfortowo. Kiedy popatrzyłam na Nialla, zobaczyłam, że już był twarzą do mnie.
- Powiedziałeś, że się odwrócisz! - powiedziałam, a on zaśmiał się.
- Tak, racja.
Potem nagle pociągnął w dół swoje bokserki, a ja położyłam na oczy dłoń, bo wow okej, wciąż nie byłam przyzwyczajona do widzenia go nago. Wszedł do wanny naprzeciw mnie.
- Co jeśli przyjdzie twoja mama? - zapytałam, rozciągając nogi na jego uda.
- Pierdolę to - powiedział, rysując kształty na skórze moich kostek. Ochlapałam go, a Niall zamknął oczy, wypluwając wodę.
- Hej!
- Co? - zapytałam niewinnie, a on nagle przyciągnął mnie do siebie za kostki. Mój brzuch wszedł w kontakt z jego penisem, przez co się zarumieniłam.
- Hej - powiedział i ponownie mnie pocałował.
Okej, jego penis nie ociera się o mój pępek.
Jego ręce powędrowały w dół mojej klatki piersiowej i zatrzymały się na kościach biodrowych.
- Niall - jęknęłam i pchnęłam do przodu biodra. Zajęczał i zagryzł wargę.
- Co chcesz, księżniczko? Powiedz mi, a ja to zrobię.
- Chcę... chcę, żebyś... nie skończyłeś.
- Mm, chcesz, żebym sprawił, że poczujesz się dobrze?
- Tak.
- Chcesz przelecieć moje palce? Poczujesz się tak dobrze, kochanie.
- Tak-tak okej. Proszę.
- Powiedz mi, jeśli będzie bolało - dodał i zaczął całować w dół moją szyję.
Jego środkowy palec wślizgnął się we mnie. Przygryzłam wargę i przechyliłam głowę w prawo, aby dać mu więcej miejsca. Niall dodał drugi palec, co trochę zakuło, ale uczucie i tak było niesamowite.
- Jesteś taka ciasna - odetchnął i pocałował moją szczękę, nos, aż w końcu moje usta.
Zaczęłam ruszać się w górę i w dół jego palców, a Niall jęknął, ponieważ mój brzuch ocierał się też o jego członka. Jego lewa ręka powędrowała w dół, aby samemu się pocierać. 
Mój żołądek zawiązał się, a ja zacisnęłam się wokół jego palców. Byłam blisko. Moje mokre palce bawiły się włosami z tyłu jego głowy, kiedy całowaliśmy się.
- No dalej - powiedział słabo, a ja doszłam, jęcząc.
- Co to było... - zaczął, ale przestał i zamknął oczy, przygryzając z jękiem wargę.
Uchylił powieki i oblizał usta, wyciągając ze mnie palce i całując mój policzek.
- Ten jęk był taki gorący, kochanie. Umyjmy cię.
Odwróciłam się, a Niall przyciągnął mnie do swojej piersi, po czym wziął gąbkę i żel pod prysznic. Oparłam głowę o jego ramię, kiedy zaczął myć moje ręce, następnie klatkę piersiową, brzuch i nogi (oczywiście dokuczał mi, gdy dostał się do intymnych stref, a ja zapiszczałam, ale to właściwie nie ma znaczenia).
Niall wyszedł z wanny jako pierwszy i owinął ręcznik wokół pasa, po czym podszedł do mnie z rozłożonym ręcznikiem. Wstałam i podniosłam ręce, pozwalając mu patrzeć na moje nagie ciało, zanim otulił wokół mnie materiał.
- Dzięki - powiedziałam, a Niall zarzucił mi do góry włosy.
- Chodź - powiedział i otworzył drzwi, przytrzymując je dla mnie. Zebrałam z podłogi bieliznę, a kiedy przeszłam obok niego, on zrobił minę, wywołując u mnie śmiech.
Jednak mój śmiech zamarł, gdy zobaczyłam idącą przez korytarz Maurę. Zatrzymała się na nasz widok, a ja poczułam jak moje policzki się rozpalają.
- Um... - zaczęłam, ale nie mogłam nic z siebie wydusić. To było takie żenujące.
- Cześć Renee. Niall. Właśnie podniosłam wasze uhm, ubrania - wyjąkała i mogłam pewnie powiedzieć, że dla niej to też nie było zbyt komfortowe.
- Tak, dzięki - mruknął Niall i przeszedł obok mnie, aby wziąć z jej rąk piżamy. - Co mamy na obiad?
- Zostajecie z nami na obiad? - zapytała zaskoczona, ale jej twarz rozjaśniła się.
Niall odwrócił do mnie głowę z pytającym spojrzeniem.
- Zostajemy? - spytał, a ja skinęłam głową.
- To wspaniale! Mamy spaghetti bolognese.
Niall wzruszył ramionami i wszedł do swojego pokoju.
Jejku, dzięki za zostawienie mnie tutaj.
- Ja właśnie... tak - powiedziałam z piekącymi policzkami, kiedy weszłam do jego sypialni i zamknęłam drzwi.
Jęknęłam i rzuciłam się twarzą w łóżko. Niall siedział na swojej stronie w bokserkach i konsolą ps3 w dłoni.
- To była najbardziej krępująca rzecz w całym moim życiu - powiedziałam w poduszkę.
- No weź, to nie było takie żenujące.
- Może dla ciebie. O mój Boże. Nigdy już nie opuszczę twojego pokoju.
- Nie mam nic przeciwko.
- Mówię poważnie. O mój Boże.
- Wiesz, w końcu będziemy musieli zejść na dół na obiad.
- Nie dzięki, wolę umrzeć z głodu.
- Wolałbym, żebyś tego nie zrobiła. Wstawaj, no dalej.
- Nie.
- Nie sprawiaj, że będę zły.
- Nie.
Usłyszałam jak zatrzymuje grę, a następnie przesunął mnie i wczołgał się nade mnie.
- Zrobię ci minetkę, a potem założysz swoje pieprzone ubrania i zejdziemy na dół zjeść obiad.
I okej, kto by się z nim sprzeczał, kiedy jego głowa była pomiędzy moimi nogami?
Ponownie ubraliśmy się i zeszliśmy na dół.
Maura siedziała na kanapie w salonie z talerzem spaghetti w dłoni, oglądając 'Say Yes To The Dress' na TLC. Dwa talerze leżały dla nas na stole. Niall westchnął i usiadł obok swojej mamy, a ja spoczęłam obok niego.
To nie było takie straszne jak spodziewałam się, że będzie. Maura opowiadała mi weselu, a ja jakoś skończyłam pomiędzy nią a Niallem, z jego ręką wokół moich ramion, gdy jadłam.
- Chcecie deser? - zapytała nas, wstając.
Skinęłam głową, ale oczywiście Niall musiał coś powiedzieć:
- Nie, ja już miałem deser.
Prawie zapiszczałam, kiedy oczy Maury znalazły się na mnie, rozumiejąc jego insynuację.
- Jesteś okropną osobą - powiedziałam mu, gdy Maura zniknęła w kuchni.
- Eh - wzruszył ramionami i złapał konsolę xboxa ze stołu, włączając go. - Wiesz jak grać w Fifę?
- Mogę spróbować - powiedziałam, a Niall podał mi joystick.
- Jesteś drużyną w czerwieni.
- Ale chcę zielonych.
- Ja jestem zielonymi.
Skończyło się na tym, że mnie pokonał - oczywiście.
Zjedliśmy szarlotkę, a po filmie, kiedy zrobiło się ciemno, zdecydowałam, że lepiej będzie jeśli wrócę do domu, ponieważ babcia mogłaby coś podejrzewać. Niall i jego mama odprowadzili mnie do drzwi. Ku mojemu zdziwieniu i zadowoleniu Niall nie skomentował tego.
- Przychodź w każdej chwili - powiedziała do mnie Maura. - I weź to ciasto dla swojej babci.
- Um, dobrze. Dziękuję - wzięłam talerz z jej rąk, a ona uśmiechnęła się do mnie, po czym spojrzała na Nialla.
Niall patrzył na nią, a ona powiedziała 'oh!', po czym odwróciła się i zostawiła nas samych.
- Widzę, że zacząłeś być miły dla swojej mamy.
- Cóż... nie ważne - powiedział i pochylił się w dół, cmokając moje usta. - Do zobaczenia jutro?
- Co jest jutro?
- Poniedziałek. Wychodzimy?
- Wychodzimy gdzie? Z kim?
- Na festiwal ze wszystkimi.
- Okej. Pa.
- Pa.
Odwróciłam się i otworzyłam drzwi, po czym przeszłam przez ulicę, mając nadzieję, że babcia mnie nie widzi.
--------------------------------------------

Następnego dnia koło 18 dostałam wiadomość od Nialla, mówiącą, że wyruszamy za godzinę z przystanku. Dlatego zadzwoniłam do Hannah, pytając ją czy chce przyjść, żebyśmy razem się przygotowały, na co się zgodziła.
- Powinnaś wziąć kurtkę, na zewnątrz jest zimno - poradziła, po tym jak się ubrałyśmy.
- Wezmę parkę - powiedziałam jej, kiedy robiła mi make-up.
- Podkręcone kreski czy tylko proste?
- Proste.
- Okej.
- Więc jak dowiedziałaś się, że jesteś bi? - zapytałam. - To znaczy, powiedziałaś mi, że masz słabość do Kaylee, ale jakby, jak?
- Dlaczego pytasz? Myślisz, że możesz lubić dziewczyny?
- Nie, po prostu pytam. Jestem ciekawa.
- Oh tak, zapomniałam, że lubisz kutasa Nialla. Więc jak daleko zaszliście?
- Hm?
- Uprawialiście seks?
- Um-nie.
- Robiłaś mu loda?
Skinęłam głową, a ona pisnęła.
- O Boże! I nie miałaś odruchu wymiotnego? On jest jakby, ogromny!
- Nie miałam-nie-przestań.
Dziewczyna roześmiała się i skończyła mój makijaż.
- Tak w ogóle podoba mi się twoja bluza - powiedziała, odnosząc się do bluzy z napisem Justin Bieber. - Powinnyśmy wkrótce wychodzić.
Wstałam i włożyłam nowe, czarne koturny (odkąd miałam pieniądze z występu tanecznego, postanowiłam je wydać na nową parę butów). Babcia była w salonie, dziergając sweter, a dziadek oglądał telewizor, jedząc zupę, mimo że była 19.
- Wychodzę z Hannah, babciu! - ogłosiłam, wystawiając głowę do salonu.
- Kiedy wrócisz?
- Przed północą.
- Masz klucz?
- Tak.
- W porządku, dobrej zabawy. Masz pieniądze?
- Wzięłam dwudziestkę. Paaa!
- Pa Delilah.
Przewróciłam oczami i wyszłam z Hannah z domu.
- Kochasz Nialla? - zapytała nagle, kiedy szłyśmy w kierunku przystanku.
- Co? - mrugnęłam.
- Słyszałaś mnie.
- Um-cóż-to znaczy-tak.
- Czemu?
- Bo-nie wiem. Po prostu kocham.
Wszyscy już na nas czekali w samochodzie Nialla. Usiadłam na kolanach Seana, a Hannah wspięła się na tył, witając wszystkich.
- Hej - przywitałam osobno Nialla, gdy jechał. Spojrzał na mnie szybko, ale nic nie odpowiedział.
Dobrze, w takim razie okej.
Oparłam się do tyłu o pierś Seana i słuchałam opowieści Jake'a o tym jak został przyłapany przez rodziców, kiedy pieprzył jakąś dziewczynę.


Festiwal był w porządku. Było kilka przejażdżek na rollercoasterze, dużo jedzenia i napojów. Jakiś zespół występował na scenie, a my postanowiliśmy podejść bliżej i posłuchać go, ponieważ kolejka na wielką karuzelę była zbyt długa. Podczas drogi na plac koncertu, Sean zaczął ze mną flirtować i objął mnie ręką. Już się miałam wyrwać, kiedy przerwano nam: 
- Stary, zabierz ręce. 
Sean odwrócił głowę, a Niall nagle był pomiędzy nami, odpychając jego rękę z mojego ramienia i zastępując ją swoją własną. Sean był zaskoczony i może trochę zszokowany.
- Kurwa, nie sądziłem...
- Tak, cóż, myliłeś się.
Spojrzałam na ziemię, starając się powstrzymać uśmiech.
- Tylko otuliłem ją ręką, to nie tak, że ją pieprzyłem czy coś. Nie wiedziałem, że ty... dobrze.
- Dobrze - zaszydził Niall, Jego palce bawiły się kołnierzem mojej kurtki, gdy szliśmy. - Teraz wiesz, więc przestań dotykać moją dziewczynę.
Oh, witaj serce w moim gardle.
- Okej.
- Okej - powtórzył za nim Niall i zatrzymaliśmy się, ponieważ Hannah wybrała dla nas miejsce. Usiedliśmy na trawie i posłuchaliśmy pięciu piosenek - cóż, tak naprawdę ich nie słuchałam, ponieważ Hannah odciągnęła mnie na bok i zapiszczała:
- O mój BOŻE. On cię lubi.
- Um...
- Lubi! Widziałaś co zrobił? I nazwał cię swoją dziewczyną! To jest niesamowite!
- Okej? - powiedziałam, starając się brzmieć obojętnie, ale prawda była taka, że też w środku szalałam.
- Patrzy się teraz na nas - powiedziała cicho.
Odwróciłam się, aby zobaczyć, odwracającego od nas wzrok Nialla.
- Okej, może ja naprawdę go kocham - powiedziałam bardziej do siebie niż do niej, ale ona zapiszczała i przytuliła mnie, po czym wróciłyśmy do reszty.
- Chcę sobie zrobić tatuaż - powiedział nagle Niall, kiedy szliśmy w kierunku miejsca gdzie można było kupić napoje.
- Co? - zapytałam, mimo że go słyszałam.
- Chcę tatuaż - powtórzył, zatrzymując się przed salonem, który mówił 'Tatuaże, Piercing'.
- Czy to tutaj je zazwyczaj robisz?
- Tak. Znam tego faceta. Ktoś jeszcze idzie? - zapytał, a wszyscy odpowiedzieli, że są głodni. Niall spojrzał na mnie.
- Też jestem głodna.
Jego oczy zasmuciły się, a Niall wyglądał na zawiedzionego, ale wkrótce przykleił na twarz uśmiech.
- W takim razie w porządku, spotkamy się tutaj za pół godziny. Tutaj, kochanie - powiedział i podał mi 10-funtowy banknot.
- Mam pieniądze, dzięki.
- Dobrze.
Niall odwrócił się i wszedł do salonu tatuażu.
Reszta z nas zadecydowała, żeby pójść do pobliskiej restauracji na pizzę, a ja napisałam do Nialla smsa, informując go, gdzie może nas znaleźć.
- Odkąd ty i Niall jesteście razem? - zapytał Sean, gdy usiedliśmy. Wszyscy przy stoliku zamilkli, czekając na moją odpowiedź. Jak ja nienawidziłam takich sytuacji.
- Um, nie jesteśmy naprawdę 'razem'. To znaczy, nie mieliśmy... Nie wiem.
- Dotąd nie miał problemu z tym jak flirtowałem z dziewczynami, z którymi wcześniej był, no wiesz.
Wzruszyłam ramionami i odwróciłam się do Kaylee, starając się odwrócić od siebie uwagę. Jednak to nie było możliwe, ponieważ Sean ciągle zadawał pytania, które sprawiały, że czułam się niekomfortowo. Nie mogę nawet wyjaśnić jaką poczułam ulgę, kiedy zobaczyłam idącego ku nam Nialla. Hannah podskoczyła na nogi i powiedziała 'panie pierwsze', zapraszając Nialla, aby usiadł na jej miejscu (obok mnie).
- Więc jaki zrobiłeś tatuaż? - zapytał Jake, kiedy dostaliśmy pizze.
- Zmieniłem zdanie - wzruszył ramionami i odchylił się na kanapie, kładąc rękę za moim siedzeniem.
- Zamówiłaś dla mnie?
- Nie, ale mogę podzielić się z Kaylee, a ty możesz wziąć moją - powiedziałam, a on spojrzał na mnie z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Przytrzymałam jego spojrzenie i skorzystałam z okazji, żeby przyjrzeć się jego kolczykowi w wardze i brwi.
Chcę piercing.
Byłam zaskoczona własnymi myślami, ale zrobiłam notatkę w pamięci, aby wspomnieć później o tym pomyśle Niallowi. Skończyliśmy jeść bez zadającego mi więcej niechcianych pytań Seana, a Jake poinformował nas, że była już równa 22. Dlatego weszliśmy do samochodu i zaczęliśmy jazdę powrotną. Niall zatrzymał się przed swoim domem o 22:30, a wszyscy z wyjątkiem mnie wysiedli.
- Chcę kolczyk - powiedziałam, kiedy Niall właśnie miał wyjść z auta. Zatrzymał się w pół ruchu i odwrócił się, żeby spojrzeć na mnie z szokiem.
- Ty-co? Co.
- Powiedziałam, że myślę, że chcę kolczyk.
- Ty-czemu-co.
- Dlaczego jesteś zdziwiony? - spytałam.
- Bo-to znaczy-cholera.
- Nie chcesz zobaczyć mnie w jednym z moich topów z odkrytym kolczykiem?
Pół godziny później byliśmy z powrotem przed studiem tatuażu.
Naprawdę to robię.
- To w porządku, jeśli zmieniłaś zdanie, no wiesz i tak zrobię sobie kolejny tatuaż.
- Kolejny?
Niall nie odpowiedział mi.
- Horan, znowu wrócił! - facet pokryty tatuażami powitał go, gdy szliśmy w kierunku czegoś, co wydawało się być holem wypełnionym skórzanymi kanapami, ze ścianami pełnymi wzorów tatuaży.
- A kto to jest tym razem? - facet zmiażdżył papierosa w popielniczce i wstał z kanapy.
- Rey - powiedziałam.
- Chris. Cześć - podał mi dłoń, a ja potrząsnęłam nią.
- Ona chce kolczyk, a ja tat.
- Kolejny? Zgaduję, że tym razem większy.
Niall skinął głową i wskazał tatuaż węża.
- Na żebrach.
- A gdzie chcesz kolczyka?
- Um, w pępku.
- Sasha może pomóc ci któryś wybrać, a potem ci go przebiję.
- Mogę-mogę iść pierwsza? - zapytałam Nialla, a on kiwnął głową.
- Będziemy w drugim pokoju. Przyjdź, kiedy wybierzesz kolczyk, kochanie.
- Dobrze.
Zniknęli za zasłoną, a pokryta tatuażami dziewczyna pojawiła się zza drzwi. Przedstawiła się jako Sasha, po czym pokazała mi kilka kolczyków. Zdecydowałam się na mały łapacz snów, a ona zgodziła się ze mną.
Jest miła.
Minutę później dołączyłam do nich na zapleczu, gdzie Niall właśnie ściągał koszulkę.
- Nie będziesz płakał przed swoją dziewczyną, racja? - zażartował Chris, siadając z igłą po jego lewej stronie.
Dziewczyną.
Niall przewrócił oczami i położył się na łóżku. Usiadłam na krześle u jego prawego boku.
- Czy to boli? - zapytałam, gdy Chris zaczął swoją pracę.
- Trochę - powiedział Niall.
- Nie tak bardzo jak ten jeden, który zrobiłeś wcześniej, prawda? - spytał Chris.
- Jaki tatuaż sobie zrobiłeś? Powiedziałeś, że nie zrobiłeś żadnego.
- Bo to osobiste.
- Gdzie on jest?
- Na moim nadgarstku - powiedział i uniósł prawą rękę.
O mój Boże.
To było znajome ':)', które wciąż było czerwone, ponieważ było nowe.
- Czy to jest...
- Tak.
To było w tym samym miejscu, gdzie napisałam 'Rey :)', co oznaczało, że Niall chciałby przestać się ciąć.
Kocham cię.
Bawiłam się jego palcami na swoich kolanach, a Chris zaczął opowiadać nam jak i dlaczego zrobił swój pierwszy tatuaż.
- Więc zdecydowałaś się, który chcesz kolczyk? - zapytał Chris, kiedy skończył tatuaż Nialla i go zakleił.
- Tak.
- Zapłacę na końcu - powiedział mu Niall, gdy ubrał koszulkę i kurtkę.
- Bez problemu, stary.
Poszłam za Niallem do pokoju, gdzie miałam mieć zrobić piercing. Sasha już tam była, przygotowując się.
- Ściągnij bluzkę - poleciła, po tym jak położyłam się na łóżku.
- Mogę ją tylko jakby, podnieść?
- Jasne - wzruszyła ramionami, a Niall zaśmiał się, opierając się o lewą stronę łóżka.
- To nie będzie tak bardzo bolało, prawda?
- Tylko trochę.
- Nie chcę płakać - powiedziałam, kiedy Sasha ścisnęła długą pęsetą górną skórę mojego pępka.
- Nie będziesz, kochanie.
Niall wziął moją lewą dłoń i splótł nasze palce, strzelając mi zachęcający uśmiech.
- Chcesz, żebym odliczył od pięciu? Odliczę, okej? - zapytał Niall, a ja skinęłam głową.
- Pięć... Cztery...
Zacisnęłam powieki, a oni nie liczyli już więcej.
- Czemu przestaliście? - spytałam, otwierając oczy, a Niall wskazał głową na mój brzuch.
Kolczyk już tam był.
- Gotowe.
- Naprawdę?
- Tak, ale to będzie bolało przez kilka następnych dni. Dlatego nie ubieraj żadnych obcisłych ubrań.
- Okej. Dzięki.
- Możesz wstać.
Pociągnęłam w dół bluzę i podniosłam się z łóżka.
- Więc mogę brać prysznic i różne tego typu rzeczy, racja?
- Jestem pewna, że twój chłopak to wie - powiedziała i uśmiechnęła się, po czym wyprowadziła nas z pomieszczenia.
- Skończone? - zapytał uśmiechnięty Chris, kiedy Niall wręczył mu pieniądze.
- Tak.
- Wracajcie w każdej chwili.
- Potrzebuję skorzystać z łazienki - powiedziałam, a Chris pokazał mi palem drzwi.
- Będę na zewnątrz, zapalę - powiedział Niall, a ja skinęłam głową, po czym poszłam do toalety.
Kiedy wyszłam z salonu, Niall opierał się o ścianę, paląc. Zmarszczyłam nos, gdy zbliżyłam się do niego.
- Musisz przestać palić - powiedziałam i zaczęliśmy iść.
- Jestem poważna - kontynuowałam, a on odwrócił się.
Włożył paczkę do tylnej kieszeni jeansów i wyrzucił papierosa na ziemię, po czym przytrzymał wyciągniętą dla mnie rękę jako gest, żebym pod nią weszła. Zrobiłam to i zaczęliśmy iść w kierunku nie tak dalekiego miejsca festiwalu.
- Myślę, że to już z setny raz, kiedy mi to mówisz.
- I zamierzam powtarzać ci to w kółko i w kółko.
- To nic nie zmieni.
Zatrzymaliśmy się na obszarze koncertowym, a Niall zabrał swoją rękę. Skrzyżowałam ramiona, oglądając grający zespół, a ludzie stłoczeni dookoła sceny śpiewali razem.
Uśmiechnęłam się, kiedy Niall przytulił mnie od tyłu i wsadził nos w moje włosy.
- Idę siku - powiedział po chwili i odsunął się, zostawiając mnie tam samą.
Gdy wrócił, przestraszył mnie, uderzając palcami o mój snapback.
- Przestań - powiedziałam, a on zaśmiał się, opierając podbródek o moją głowę.
- Mam coś dla ciebie - powiedział, a jego prawa ręka przeszła wokół mojej szyi, trzymając przed moimi oczami lizaka w kształcie serca.
- Dzięki - powiedziałam, po czym moje serca zaczęło bić szybciej, ponieważ w poprzek niego napisane były słowa Kocham Cię.
Uśmiechnęłam się i zaczęłam go ssać.
- Oh, tak kochanie, liż go właśnie tak - powiedział, a ja podniosłam za siebie dłoń, aby uderzyć go w twarz. - Ow, jesteś niegrzeczna.
Po kolejnej piosence (której tak naprawdę nie słuchałam, bo byłam zbyt pochłonięta faktem, że Niall miał owinięte wokół mnie ramiona, a jego podbródek spoczywał na mojej głowie), wyszeptał do mojego ucha, sprawiając, że przestałam ssać lizaka:
- Pamiętam twoją bluzę, no wiesz.
- Oh?
- Byłaś w nią ubrana, kiedy po raz pierwszy cię zobaczyłem.
Okej, moje serce się spowolniło.
Jestem taką idiotką.
- Jesteś pewien, że to nie dlatego, że jest na niej Biebs?
Parsknął, ale nie zaprzeczył.
Kiedy ziewnęłam kilka minut później, Niall zapytał czy chcę wracać do domu, na co skinęłam głową. Wziął moją rękę i zaczęliśmy iść.
Milion pytań przeszło przez moją głową, ale najczęstszym było 'czym jesteśmy?'. Chciałam go o to zapytać, ale byłam za bardzo przestraszona jego odpowiedzi.
- Myślałem, że nienawidzisz kolczyków - powiedział, gdy weszliśmy do auta.
- Nie nienawidzę ich, po prostu nie myślałem, żeby jakiś sobie zrobić.
- Więc czemu zmieniłaś zdanie?
- Bo... Nie wiem. To znaczy one wyglądają dobrze na tobie, więc pomyślałam, że to mogłoby być fajne. Czemu pytasz? Nie podoba ci się?
- Kurwa nie, kocham go. Po prostu się zastanawiałem. 
- Mogę wejść? - zapytał, kiedy kilka minut później wysiadłam z samochodu.
- Um, chciałabym, ale nie jestem pewna czy babcia już śpi.
- Mogę wspiąć się przez okno.
- Oh, w takim razie okej.
Przeszłam przez ulicę, otworzyłam drzwi i weszłam do domu. Światła były zgaszone, więc jedynie co zrobiłam to ściągnęłam kurtkę i buty, zamknęłam drzwi na klucz i pośpieszyłam po schodach. Wpuściłam Nialla do środka, a on rozebrał się, po czym poszedł za mną do łazienki.
- Wygląda dobrze - powiedział, gdy zobaczył, że przeglądam się w lusterku.
- Wiem. Po prostu zastanawiam się co moja mama i babcia powiedzą, jeśli go zobaczą.
Niall skończył myć zęby i na palcach wróciliśmy do mojej sypialni. Przytuliłam się do niego, a on bawił się moimi włosami, kiedy leżeliśmy w ciemności. Zaczęliśmy grać w 'zgadnij słowo', co oznaczało, że rysowałam palcem literki na jego piersi, a on miał zgadnąć słowo, które przeliterowałam.
I wtedy wpadłam na pomysł i zaczęłam pisać.
- Czym ja jefem?
- Nie. Um, to było czym jesteśmy, znak zapytania.
- Co?
Oparłam się o łokieć, dzięki czemu mogłam go właściwie zobaczyć.
- Czym jesteśmy, Niall? To znaczy, proszę wysłuchaj mnie. Całujemy się, robimy... rzeczy, mówisz, że jestem twoja i robisz się zazdrosny, mówisz, że mnie lubisz... Po prostu chcę wiedzieć czym jesteśmy. Jakby, jesteśmy przyjaciółmi? Bardziej niż przyjaciółmi? Przyjaciółmi z korzyściami? Chłopakiem-dziewczyną? Wiem, że nie bawisz się w dziewczyny i że nie lubisz o tym rozmawiać, ale naprawdę chcę wiedzieć. Myślę, że to sprawiedliwe.
Patrzył na mnie przez kilka sekund, a ja poczułam się jakbym miała mieć niewydolność serca. Jego palce schowały moje włosy za ucho, a Niall przygryzł wargę.
- Chcę... jesteś moja.
- Co to znaczy? Niall, miałam ludzi, bawiących się moimi uczuciami przez całe życie - moja mama, przyjaciele, koledzy z klasy. Po prostu powiedz mi, mogę-mogę to znieść.
- Chcę cię-nie, potrzebuję cię. I-kurwa. Chcę, żebyś była moją dziewczyną, okej? Chcę. Ale nie wiem jak radzić sobie w związku.
- Boisz się?
- Niczego się nie boję.
- Okej... - zamarłam.
- Lubię cię, tak bardzo, bardzo. Nie masz pojęcia. Chcę być z tobą w związku... Jesteś najlepszą rzeczą jaka kiedykolwiek mi się zdarzyła, ale nie chcę cię stracić.
- Nie stracisz.
- Obiecujesz?
- Obiecuję - powiedziałam z uśmiechem, czując w brzuchu motyle.
- Więc, teraz jesteś jakby moim chłopakiem?
Niall uśmiechnął się i przyciągnął moją głowę, aby mnie pocałować. Kontynuowaliśmy leniwe pocałunki, dopóki nie zasnęłam z głową ukrytą w jego piersi.

-----------------------------------------

Następnego ranka zostałam obudzona przez głośną stłuczkę. Oboje z Niallem usiedliśmy, a ja zamarłam, kiedy zobaczyła stojącą w drzwiach babcię. Dzbanek z herbatą oraz kubek zostały stłuczone na podłodze. Jej twarz wykrzywiła się w szoku i obrzydzeniu.
O kurwa.


-------------------------------------
Jeśli szanujesz te moje kilka godzin spędzonych 
nad tłumaczeniem tego rozdziału to zostaw nawet najmniejszy komentarz.
Bardzo proszę i dziękuję :)

Jeśli piszecie o TDB na Twitterze moglibyście to robić z tym środkowym hashtagiem? Byłabym bardzo wdzięczna, bo tak łatwiej mi widzieć wasze tweety :))
       #TDB     #TeenageDirtbagPL    #REYALL

87 komentarzy:

  1. Aw,... cudowny rozdział... A końcówka ? O mój Booże.....
    @LenkaBelieber4

    OdpowiedzUsuń
  2. o jej a;lsjdlsajdas cudowny! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. IDEALNY <3
    @luuv_my_riri :)) xx

    OdpowiedzUsuń
  4. JAPIERDOLE TO JEST NAJLEPSZE FF O NIALLU JAKIE KIEDYKOLWIEK CZYTAŁAM . KOCHAM I CZEKAM NA NEXT :) @WERONIKA7

    OdpowiedzUsuń
  5. omg!!! co tu sie dzieje?
    kocham takiego Nialla ♥
    jejku boje się co będzie w następnym rozdziale..
    @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG już chcę następny asdfghjkl♥

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG! Czekam na next i to z niecierpliwością! Babcia w drzwiach. Rey i Niall chodzą ze sobą. Matko! *.* Błagam o następny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  8. Są razem♥ ale ta końcówka.... Boże!
    @louisnastka

    OdpowiedzUsuń
  9. jest idealnie, tylko.. oh, babcia Rey
    #ReyallShipper
    @m3niall

    OdpowiedzUsuń
  10. ahh wspólna kąpiel, mama Nialla, kolczyk, Sean, fangirling Hannah, dziewczyna-chłopak, babcia aww

    Dziękuję ily
    @troyeakamyhero

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślałam, że rozdział będzie trochę później, więc nie spodziewałam się go dzisiaj, co nie znaczy, że nie jestem szczęśliwa, że dodałaś go tak szybko. Byłam rozdarta pomiędzy oglądaniem x factora, a czytaniem rozdziału, ale w końcu robiłam oba na raz, haha. Mam bardzo podzielną uwagę.
    Jezu wow omg wtf rtv agd bsvvghxnkkkavpxjlkbskkkblxhuiaogodh, świetny, zajebisty, perfekcyjny, najlepszy rozdział, jaki tutaj czytam (tak, mówiłam to już przy kilku innych) i po prostu rozwalił moje uczucia, sprawił, że moje serce się roztopiło, że przeżywałam ten rozdział bardziej, niż to, że właśnie dostałam gorączki (właśnie skoczyła), po prostu kocham go.
    Przechodząc do tych spraw z Rey, wiesz, wkurzała mnie ostatnini czasy, tutaj również mnie troszkę irytowała, ale nie tak bardzo. No, wybacz, ale to było coś w stylu: ''Hej, jestem Renee, lubię Justina Biebera i jestem nieśmiała, ale lubię ubierać. i zachowywać się jak dziwka, mogę Ci zrobić loda?''. To jest zachowanie, jakie najmniej lubię, szczególnie, kiedy jest to główna bohaterka.
    Toć jak powiedziałam, tutaj nie był aż taka zła, więc mogę przymknąć oko.
    I, o, Boże! To jest jak ''typowe fanfiction'' - jej babcia pozwala jej na wszystko, i nawet nie interesuje się, o której jej wnuczka wraca do domu. To też jest z lekka irytujące.
    Przechodząc do tych przyjemniejszych spraw, to, szczerze mówiąc, spodziewałam się, że Niall wytatuuje sobie coś związanego z Rey, tylko właśnie wstydził się do tego przyznać. Ale to i tak słodkie, szczególnie to '':)''. Mam nadzieję, że Niall przestanie się ciąć, że, na prośbę Rey, przestanie palić (nie tylko papierosy), bo już widać w nim te zmiany. Szczególnie się wzruszyłam, kiedy powiedział, że chce, aby Renee była jego. JEGO DZIEWCZYNĄ. Matko kochana, czekałam na to, czekałam na tą chwilę, zanim zaczełam czytać to opowiadanie!
    A końcówka? Myślałam, że zacznie się tak pięknie, a tu nagle do pokoju weszła babcia. Nawet dobrze, bo przydałoby się troche akcji, ale to... wystraszyłam się. Boję się czytać kolejny rozdział, serio.

    Przepraszam, że ten komentarz taki krótki, ale jakoś nie mam weny, chociaż emocje buzują, ale nadal niestety jestem chora, i głowa mnie boli. Wybacz.

    + Dziękuję za poinformowanie mnie na twittwrze, ily :) x
    @Potterhead5evr

    OdpowiedzUsuń
  12. Perfekcyjny o Boże... Proszę tłumacz dalej! <3 @myperfectpayno

    OdpowiedzUsuń
  13. bozebozebozebozeboze

    OdpowiedzUsuń
  14. O JA PIERDOLE! O BOŻE! TO DLA MNIE ZA DUŻO JAK NA JEDEN DZIEŃ! SZYKUJCIE DLA MNIE TRUMNĘ. SERIO. O BOŻE! ONI SĄ RAZEM!!!!!!!! ;DDD
    dobra wracam do normalnej czcionki :D
    Jezu. To było cudowne <3 W tym rozdziale tyle było o tym że są parą że masakra :D Haha :D Ale podoba mi się to ;D I nigdy bym nie pomyślała że Rey się odważy aby zrobić kolczyk, to znaczy nie spodziewałam się tego po niej. Ale cieszę się bo sama uwielbiam kolczyki :D
    Ja żyje tym ff :D Serio :D Tak wszystko przeżywałam jakby to się działo w realnym życiu :D Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę że w końcu szczerze porozmawiali.
    Że w końcu powiedzieli sobie co do siebie czują, kim dla siebie są, czym są, no po prostu na czym stoją :) I w końcu Rey będzie wiedziała co powiedzieć jak ktoś ją zapyta czy jest z Niallem. Jestem tak szczęśliwa :DD
    Mimo że Niall powiedział że słowa Rey nic nie dadzą i i tak będzie palił to wiem że po jakimś czasie przestanie bo jest dla niego ważna :) Tak samo jak z samookaleczeniem :) Fajnie że zrobił ten tatuaż ;)
    Hahahah :D A końcówka rozjebała wszystko ;D Serio :D Haha :D Jestem strasznie ciekawa jak będzie wyglądała dalsza rozmowa między nimi ;D Mam nadzieje że babcia Rey nie rzuci się na Nialla, albo nie zacznie w niego czymś rzucać :D
    Boże nie wytrzymam długo bez nowego rozdziału :D Serio :D
    Tutaj było tyle cudownych rzeczy które bym mogła opisać i skomentować ale wyleciały mi z głowy po rozmowie Reyall i po końcówce. Przepraszam za to ale po prostu mój umysł skupił się tylko na tym :D
    Dobra chyba troszkę się rozpisałam ale to serio to było dla mnie za dużo jak na jeden rozdział i musiałam to wszystko z siebie wyrzucić (chociaż dalej cieszę się jak głupia do monitora) :D
    Dobra to ja kończę ;)
    DZIĘKUJĘ ZA TO ŻE TŁUMACZYSZ TO FF <3 NAPRAWDĘ NIE WIESZ JAK BARDZO JESTEM CI ZA TO WDZIĘCZNA :)
    MIŁEGO TŁUMACZENIA :)
    KOCHAM CIĘ TWOJA:
    @lovumyhoran

    OdpowiedzUsuń
  15. Jezu ;_;Ja tu płączę! :'( Dlaczego? Nwm! :'( Zajebisty rodział! Co minute sprwdzałąm dzisiaj czy dodałaś nowy rodział.I nareszcie jest! :D Poprostu kocham twojego bloga! :* Jesteś wspaniała! Kocham cię! <3 /Twoja największa fanaka! ;) Zuza :*******

    OdpowiedzUsuń
  16. OMG ja pierdole zabija mnie to!!!!!!!!!!!!!! ONI SA W KONCU RAZEM!!!!!!! ALE CHOLERA TA BABCIA!!!!!! JAK ONA ICH ROZDZIELI TO JĄ ZABIJE!!!!!!! OMG TO BYLO CUDNE!!!!! NIECH MAMA NIALL'a przemówi babi Rey do rozumu oni dopiero zaczęli być razem =(

    OdpowiedzUsuń
  17. OMG No to teraz nie wyrobię z niecierpliwości :) To się porobiło i nie mogę się doczekać tej całej akcji z babcią :D Dziękuję! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. OMFG w końcu są razem ♥ Czemu babcia musiała wejść do pokoju :( Świetny rozdział czekam na nn ♥ / @Paula0690

    OdpowiedzUsuń
  19. gtsgugyuyh8gjetruu9yuygtfuyghnjyu zajebisty *.*
    Oni są razem hbisdhejsgtyh <3
    Kocham ♥
    @_PeeePeee_

    OdpowiedzUsuń
  20. O kurwa! Bedzie rozruba...
    A co jak Rey bedzie miala wracac do Londynu?! Nie ma takiej kurwa obcji! Oni maja byc do chuja pana razem i kurwa postanowione!

    OdpowiedzUsuń
  21. SĄ RAZEM YAHAHAHH MÓWIŁAM?! MÓWIŁAM XD JEJU PEWNIE BABCIA ZABRONI IM SIĘ SPOTYKAĆ ALE CICHO SIEDZĘ BO ZARAZ ZNOWU COŚ POWIEM I TAK BĘDZIE WIĘC NIE BĘDĘ WAM SPOJLEROWAĆ HAHAA
    CIEKAWE CO BĘDZIE JAK REY WYJEDZIE DO LONDYNU JACIE :O JUŻ NIE MOGĘ SIE DOCZEKAĆ NASTĘPNYCH ROZDZIAŁÓW
    NO I OCZYWISCIE DZIĘKUJĘ CI ŻE TŁUMACZYSZ SŁOŃCE! ILYSSSSM! ♥
    (sorki za caps lock trochę mnie poniosło hahaha)

    @superbiebson

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże, to jest takie zajebiste!
    Reyall! ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. jeeejkuu cudo!!!!!! :3 sa wreszcie razem!! matko *OOOOO* chyba zaraz zwariuje!!!!! awww ♥♥ dawaj szybko nexta !! prosimy kochanie :33

    OdpowiedzUsuń
  24. Jezuuuy no w koncu ta babka ich przylapala jezuuuu hahahhaa niby tego nie chcialam ale to by bylo nierealne gdyby przez caly czas ich nie "widziala" hahaha ale rozdzial bossssski

    OdpowiedzUsuń
  25. Cuuuuuuuuuuuudowne!
    Jeju, kocham to po prostu <3
    Reyall <3 Niall zrobił sobie wspaniały tatuaż...po prostu niesamowite! Kolczyk *o* Wszystko cudownie, ale niepokoi mnie ostatnia scena...co zrobi babcia? Boję się!
    Jesteś wspaniała, kocham Cię ;**
    Czekam na kolejny rozdział.
    Pozdrawiam, Lizz xx

    OdpowiedzUsuń
  26. O kurczaczki! To zakończenie! Tyle emocji! Te wybuchy! Te pościgi! Nie no ja mam nadzieję, że nie wyślą Rey do domu. Boże oby się tak nie stało! Ale kuurde zaczyna się coś dziać. Wgl są już razem asdfghgfsgj *o* Babcia Rey się tak napaliła na Seana a tu ups NIESPODZIANKA! SPOTYKAM SIĘ Z NAJALEM huhuhu Chyba nie wytrzymam do następnego ;__; Boże miej w opiece Rey i jej CHLOPAKA 8) No więc tak..um ja już kończę bo mi coś na łeb odbija xD #reyallforever !

    OdpowiedzUsuń
  27. Jezu... najlepszy rozdzial EVER! I on... oni... ONI SA KURWA RAZEM! O jeju... Jaram sie *.* a tak koncowka... babcia ich przylapala o kurwa co to bedzie xd wez prosze dodaj rozdzial jutro prosze prosze prosze TAK BARDZO PROSZE!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Awww nareszcie są razem !! <3. Ten rozdział jest taki taki piękny <3 KC <3 / @falinnex

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham *..* Dziękuję że to tłumaczysz <3

    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  30. Śmierć z rąk babci już niedługo >.<

    OdpowiedzUsuń
  31. O jezuuuuu <3
    Oni są razem! Awww! Oni są razem! Parą! Matkooo <3 To takie hwhedshdhd..ten rozdział hdjsdfhjsfhj..Dziękuję!
    I to: Jesteś najlepszą rzeczą jaka kiedykolwiek mi się zdarzyła, ale nie chcę cię stracić."
    Ja pierdole! Panie ześlij mi takiego człowieka..Proszę ?

    Naprawdę genialne!
    Dzięki CI!
    Czekam z ogromną..gigantyczną niecierpliwością na 19.Tak czekam!

    Taa..pewnie się posikam przy akcji z babcią..ale nie ważne ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. :O Babcia. Jakoś tak za nią nie przepadam ale o fuck. Współczuję Reyall. @luvmyCon

    OdpowiedzUsuń
  33. Jprdl obsralam się ;o
    to jest piękne!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja pierdole kurwa mać. moje serce stanęło! boże ja myślałam że to się już nigdy nie wydarzy! kencjhvbcdvhrbjcnqiojeckioqkd są razem! pieprzyć babcie. pewnie będzie niezręcznie ale przecież sobie jakoś poradzą. umre, ponieważ cały przyszły tydzień nie będę mieć dostępu do internetu i w ogóle jak żyć?! no nic. chciałam ci tylko powiedzieć że to jest genialne a ty stałaś się genialna tłumacząć to ff <3 tyle ode mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  35. O KURWCZAKI ZIEMNIAKI NO NIE WIERZĘ ;O NIALL I REY RAZEM, W KOŃCU SIĘ DOCZEKAŁAM TEGO MOMENTU. A CO DO BABCI TO CIEKAWE CO BĘDZIE DALEJ.

    KOCHAM CIEBIE I TEN ROZDZIAŁ ZA TO, ŻE JEST TAKI ZAJEBIŚCIE DŁUGI(JAK KAŻDY Z RESZTĄ) NO I TAKI OKURWANONIEWIERZĘ.

    OdpowiedzUsuń
  36. OMG nie moge, to jest cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  37. O fuck dzisiaj caly dzień spędziłam na czytaniu tego i pp prostu....Boże. to jest lepsze od dark, after,cold/chills

    OdpowiedzUsuń
  38. Kiedy dasz nexta????????? <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny jak zawsze ❤ Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ❤

    OdpowiedzUsuń
  40. Fenomeniall :*:*:*:*
    Dziękuję i czekam na next :* :^^

    OdpowiedzUsuń
  41. Grr... babcia Rey xd super po prostu ten blog jest cudooowny ♥ jesteś moim Bogiem .... kocham Cię po prostu za to że tłumaczysz xd ♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja jak zawsze spóźnione, musialam ogarnąć wcześniejszy rodzial.. Przepraszam bo,mam zaryp w szkole itp,;c ale kocham Cię i te opowiadanie, to czytam 💖
    A końcówka bije wszytsko.. Podwójnie, bo on w końcu jej powiedział, a babcia sie pojawila, ahh nie,moge sie doczekac następnego xx
    @unbrokenickely

    OdpowiedzUsuń
  43. O MATKO!!!!!!!! Babcia Rey a po prostu zajebiste wyczucie. Czuję, że będą kłopoty. Kolczyk, Niall, imprezy... oby jej babcia się nie dowiedziała o reszcie. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału. Życzę Cu weny do tłumaczenia. Kocham i ściskam. Vicky Brooks ♥
    @vickymardsen99

    OdpowiedzUsuń
  44. cudowne już nie mogę się doczekać nn

    OdpowiedzUsuń
  45. Czego by chcieć więcej?Myślę,że tylko nexta haha.Rozdział świetny!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetny ♥ Nie mogę się doczekać nn <333333

    OdpowiedzUsuń
  47. sgsrklgjksgrkksj ale sie dzieje *__*
    Tak słodko :D

    Czekam na nexta ;D
    /@Doma1D

    OdpowiedzUsuń
  48. vnjfnvkjfnfhvhj :D świetny czekam na next. c: xoxo

    http://badass-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Najlepszy! I-oni-razem! Ugh!! Kocham no! Next, please! <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Matko jaki Niall <3
    @medisick

    OdpowiedzUsuń
  51. omg, babcia ich zobaczyła, boże, to będzie ostre, chcę kolejny sdfg
    kolczyk Rey, wow.

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetny
    xx
    @awmyniallehh

    OdpowiedzUsuń
  53. Ale Rey ma przejebane..

    OdpowiedzUsuń
  54. Chcę już następny rozdział ! To jest cudne *.* / Lidka.

    OdpowiedzUsuń
  55. O Mój Boże *O*. Moje serce oszalało.
    Jestem strasznie ciekawa co zrobi Babcia.
    sdkjashakzcjhxzkjhkjs
    Ściskam x

    OdpowiedzUsuń
  56. OMFG ! *O*
    Jestem meega ciekawa co zrobi Babcia Rey xd
    To jest takie djfhsdjsjgnsgvn <3
    Czekam xx

    OdpowiedzUsuń
  57. kocham jdifofuhpiid, dzięki że tłumaczysz <3 @twerkforniallx

    OdpowiedzUsuń
  58. jeju swietne to jest.:3 @niemampomysluu mozesz mnie informowac?

    OdpowiedzUsuń
  59. Kocham to ff <3
    Kiedy mozna się spodziewać następnego ? :)
    @Dreams_Horan_

    OdpowiedzUsuń
  60. Przypadkowo tu trafiłam i przeczytałam wszystko w jedną noc ... mówiłam sobie, że jeszcze jeden rozdział i ide spać ale skończyło się na tym że zasnęłam dopiero jak skończyłam. Jedyne co mogę powiedzieć to to typowe sjfbhsfvsgtbh bo brak mi słów :) kocham go x nie mogę się doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  61. Kochanie świetnie tłumaczysz, naprawdę dobrze się to czyta. Trzymaj tak dalej. Pozdrawiam.
    @KathyJKatt

    OdpowiedzUsuń
  62. o kurwa, no nieźle sie wpakowali :D

    OdpowiedzUsuń
  63. <3 <3 <3 Aaaaaaaaaaaaaa...!!!!! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Jestem 69 komentarzem YOLO XDDD btw kocham to FF jest naprawdę super i polecam wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  65. cudowny ten rozdział! ♥

    OdpowiedzUsuń
  66. TO JEST PO PROSTU BOSKIE !!! *.*

    OdpowiedzUsuń
  67. Oh Fuck!!! Teraz to się porobi...

    OdpowiedzUsuń
  68. czytam dalej sjdhskjhd,asdklsaf
    po prostu genialne ff, świetne tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  69. O kurwa jakie zajebiste uwelbiam cię kocham cię xx ♥ ilyyy!

    OdpowiedzUsuń
  70. Boski rozdział, kocham to FF, aż sama chce mieć kolczyk
    Ale jezu babcia ich przyłapała

    OdpowiedzUsuń
  71. O jasna Cholera... co teraz będzie. Ja pierdole nie mogę. Oni oficjalne są razem, a tutaj nagle babcia. Nie wytrzymam jdlspwdjzwksbals.
    @lov_my_heroes

    OdpowiedzUsuń
  72. Rey ma kolczyk, Niall ma ":)", są chłopakiem-dziewczyną. Rozdział idealny a tu nagle bum wkracza babcia Rey i dupa ;_; / Nath

    OdpowiedzUsuń
  73. ''- Teraz wiesz, więc przestań dotykać moją dziewczynę.
    Oh, witaj serce w moim gardle. '' - Uwielbiam Nialla. :D To było mega urocze!
    Pamiętacie jak Kitty przerwała Reyall? Zapytała się czy chcą ''trójkącik''.
    Nie wiem czemu, ale skojarzyło mi się z tą sceną. Ale chyba babcia Rey nie zada tego pytania, co? hahaha:D Lecę do następnego. (Dzięki za tłumaczenie :) )

    OdpowiedzUsuń
  74. [...]- Dziesięć po 11.
    - Jest słonecznie?
    - Nie.
    - Dobra, w takim razie pozwól mi spać.
    - Jesteś idiotą.
    - Dzięki. HAHAHHAHA Nie wiem czemu ale się śmieje :D

    OdpowiedzUsuń
  75. Teraz wiesz, więc przestań dotykać moją dziewczynę og jkdjdhdhvhaesrhchfhhfdjrtjcxkasjwwoeujgfjfjsjddjjfifdifdeoeodfjvsdjslfjdieijdjdjdjdjdjdjdjdjd umieram jdjhdjdjd

    OdpowiedzUsuń
  76. Jezu na reszcie sa oficjalnie razen kuzwa no nareszcie <3 babcia ich przylapala o kuzwa no ryje sie na.caly dom okej... nie nic.... XD

    OdpowiedzUsuń
  77. Shiet. nie ciekawie.. biedna ;/ czytam dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  78. Kocham twoje tlumaczenie!!!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  79. ♥♥♥ kocham kocham kocham ♥ to jest genialne i na prawde ciesze sie że to tłumaczysz bo jestem od tego uzależniona teraz ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  80. Ten moment, kiedy moja mina wyraża więcej niż 1000 słów i chcę krzyczeć z radości i w szoku, a mama jest w pokoju.....

    OdpowiedzUsuń

Komentarze bardzo motywują do dalszego tłumaczenia, pamiętaj o tym kochanie :)