poniedziałek, 3 marca 2014

9. Czuć to tak dobrze, kiedy ty to robisz?

Rey's POV:
Weszłam do domu i zamknęłam za sobą drzwi.
Niall zrzucił buty i kopnął je na bok, wchodząc w głąb domu. Ja również ściągnęłam swoje obuwie i poszłam za nim do środka.
- Piwa? - zapytał, ale potem się roześmiał. - Oh, czekaj.
Sposób w jaki prychnął sprawił, że rozzłościłam się.
- Właściwie to poproszę butelkę - powiedziałam, starając się mu udowodnić, że nie jestem tchórzem lub jakąś lamowatą dziewczyną, która nie odważy się napić.
Niall uniósł brwi, ale nie podważył mojej decyzji. Zniknął w kuchni, gdy ja usiadłam na kanapie i chwyciłam pilot ze stolika. Włączyłam telewizor i przeskoczyłam po wszystkich kanałach.
Niall wrócił z kuchni i usiadł obok mnie, trzymając dla mnie butelkę piwa. Owinęłam wokół niej palce i wzięłam ją do ust, czując na sobie wzrok Nialla.
Na litość boską, muszę to zrobić. Przechyliłam butelkę i pociągnęłam łyka, po czym wzięłam jeszcze jednego i jeszcze jednego
- Dobra, zwolnij - powiedział i zabrał mi butelkę.
Pozwoliłam mu ją wziąć, bo szczerze mówiąc nie jestem specjalną fanką tego smaku.
Ziewnęłam i odchyliłam się do tyłu na kanapie, czując się naprawdę komfortowo w towarzystwie Nialla.
Co było dziwne, bo po prostu wcześniej poszliśmy kąpać się nago.
- Jesteś zmęczona?
- Już mnie o to wcześniej pytałeś. Tak - odpowiedziałam.
- Ja też - powiedział i wstał, odkładając butelki na stół.
Niall ruszył w kierunku schodów, a ja podążyłam za nim. Naprawdę miałam nadzieję, że nie było słychać mojego przyspieszonego pulsu. Byłam bardzo zdenerwowana, bo nie miałam pojęcia gdzie będę spać.
Potem Niall nagle zgasił światła na dole i zamknął drzwi, po czym zaczął iść po schodach. Prawie krzyknęłam, bo totalnie boję się ciemności i złapałam jego koszulkę, kiedy byliśmy na górze. Poczułam jak Niall odwraca się i mogłam zobaczyć, że patrzy na mnie z góry.
- Coś nie tak? - zapytał zdezorientowany.
- Włącz światło.
Chłopak wyciągnął rękę i zapalił lampę, a ja odetchnęłam z ulgą.
- Możesz spać w pokoju dla gości.
- Oh.
Mam nadzieję, że nie usłyszał rozczarowania w moim głosie. Naprawdę nie wiem dlaczego byłam tym rozczarowana... Może dlatego, że spodziewałam się, że powie, że będę spać w jego łóżku. Zresztą, czemu miałby tak powiedzieć? Przecież Niall nie chce spędzić ze mną nocy. Dwie noce temu wyszedł, więc to dość dużo oznacza?
- Czekaj, nie mam piżamy.
Niall przewrócił oczami i zniknął w swoim pokoju, po czym pojawił się z podkoszulką.
- Możesz to założyć, okej?
Wzruszyłam ramionami, nawet mu nie dziękując .
Niall pokazał mi gdzie jest pokój dla gości oraz łazienka, po czym wrócił do swojej sypialni. On naprawdę nie wie jak traktować swoich gości.
Westchnęłam i poszłam do toalety, gdzie umyłam twarz, zrobiłam siusiu i przebrałam się w 'piżamę'. Następnie zmyłam wodą makijaż, umyłam włosy i wyszczotkowałam palcem zęby.
Kilka minut później byłam już w łóżku. Wszystko było ciemne, przez co miałam kłopoty ze snem. Nienawidzę spać gdzieś indziej niż w swoim łóżku, ponieważ naprawdę mam paranoję, że ktoś będzie próbował się włamać.
Podniosłam się kiedy usłyszałam szuranie po podłodze. 
To tylko wiatr. 
Ale potem coś porysowało po szybie, a ja usiadłam prosto.
Pieprzyć to.
Wyskoczyłam z łóżka i rzuciłam się w stronę drzwi, po czym wolno je otworzyłam. Korytarz był całkowicie ciemny, ale jakoś udało mi się odnaleźć jego drzwi. Moja ręka zatrzymała się w powietrzu, gdy ja zastanawiałam się czy powinnam zapukać czy też nie. Westchnęłam i odwróciłam się, ponieważ nie chciałam, żeby Niall mnie odrzucił, ale oczywiście musiałam wpaść w doniczkę z kwiatem i przekląć w drodze do pokoju, w którym będę musiała spać.
- Rey?
Zamarłam i odwróciłam się, czując się jak jeleń w świetle reflektorów. Niall stał zdezorientowany w swoich drzwiach. Wciąż miał na sobie ubrania z dzisiejszej nocy.
- Co robisz? - zapytał.
- Uh, ja tylko... usłyszałam jakieś hałasy i ja... Zapomnij. Dobranoc - jęknęłam, mając nadzieję, że Niall tak to zostawi.
Westchnął i wyciągnął rękę w stronę swojego pokoju, zapraszając mnie do środka. Zmarszczyłam brwi, a moje serce podskoczyło na jego gest.
- Oh, dziękuję - wymamrotałam i szybko weszłam do jego sypialni, po czym Niall zamknął drzwi.
Zobaczyłam kanapę przy końcu łóżka i założyłam, że Niall pozwoli mi na niej spać, więc podeszłam do niej.
- To jest moja strona - powiedział.
Odwróciłam się zdezorientowana.
- Co takiego?
- Zawsze śpię po prawej. Możesz wziąć lewą.
- Oh, śpię na lewej, więc... okej.
Podeszłam na lewą stronę łóżka i niezręcznie przed nią stanęłam. Niall usiadł na kanapie, chwytając kontroler. Grał w gry wideo.
- Możesz tutaj spać, ale ja jeszcze gram, więc musisz się dostosować.
Wzruszyłam ramionami i weszłam do łóżka.
Jestem w łóżku Nialla.
Pościel pachnie lawendą, co mnie zaskoczyło, bo spodziewałam się, że będzie pachnieć papierosami i... seksem. I wtedy jego słowa pojawiły się w mojej głowie:
''Czy to jest to co o mnie myślisz? Że jestem kobieciarzem i że jedynie co robię to bzykam się na prawo i lewo?"
Chyba oceniłam go po tym co inni ludzie mówili... A wiem, że nie lubię jak ludzie osądzają mnie za coś innego niż moje zachowanie lub osobowość. Czułam się z tym źle i musiałam go przeprosić.
- Niall? - zapytałam i zobaczyłam jak lekko podniósł głowę, dając mi znak, żebym kontynuowała. - Uh, przepraszam. No wiesz, że oceniłam cię dzisiaj i za to wszystko... Nie jesteś taki.
Nie odpowiedział, ale wiedziałam, że mnie słucha. Westchnęłam i obniżyłam kołdrę w dół do mojej klatki piersiowej, bo było mi naprawdę gorąco.
- Mógłbyś otworzyć okno? Proszę? Jest trochę gorąco.
Niall jęknął i zatrzymał grę, po czym podszedł i otworzył okno, które ma idealny widok na mój pokój.
- Dzięki - powiedziałam.
Chłopak zapisał grę i wyłączył telewizor. Widziałam jak podchodzi do swojej strony łóżka i podnosi piżamę, a następnie wychodzi z pokoju. Przesunęłam się na skraj swojej strony. Nagle zdałam sobie sprawę z faktu, że będę spała w tym samym łóżku co Niall.
Jednak 5 minut później on nadal nie wrócił. Może bierze prysznic? Serce zabiło mi mocniej w klatce piersiowej, wyprzedzając moment, kiedy Niall przejdzie przez drzwi. A może on będzie spał w sypialni swojej mamy?
Zamknęłam oczy i prawie spadłam z łóżka, kiedy usłyszałam jak drzwi otwierają się i zobaczyłam jak Niall idzie przez ciemność na swoją stronę. Miał na sobie tylko koszykarskie spodenki. Chłopak podniósł kołdrę, oh kurwa, będziemy ją wspólnie dzielić. Nie myślałam o tym. Potem zapadła cisza. Przełknęłam ślinę, bo wiedziałam, że w najbliższym czasie nie zasnę.
- Jestem zaskoczony.
Przygryzłam wargę, kiedy jego słowa dotarły do moich uszu. Powoli odwróciłam się na prawy bok w jego stronę. Ramię Nialla było pod jego uchem, a oczy patrzyły się na mnie.
- Dlaczego? - zapytałam i odgapiłam jego pozycję.
- Bo nie wspomniałaś nic o tamtej nocy.
- Jakiej nocy? - zapytałam, ale potem dotarło do mnie o czym on mówi.
Tej nocy.
- Dlaczego jesteś zaskoczony? - kontynuowałam, a Niall wzruszył ramionami.
- Bo nie zadawałaś mi potem żadnych pytań... No wiesz, nie myślałaś, że jesteśmy teraz w jakimś związku.
Jego słowa mnie zabolały, ale odsunęłam od siebie te uczucia.
- Wiedziałam, że jeśli bym to zrobiła to by ci się to nie spodobało, więc nic nie mówiłam.
Niall tylko patrzył na mnie przez chwilę, po czym odezwał się:
- Podobało ci się?
- C-co? - zapytałam.
Teraz nasza rozmowa zmierza w bardziej intymnym kierunku.
- Czy podobało ci się? To co robiliśmy?
Wiedziałam, że się rumienię.
- Uh, taa. Mam na myśli... tak. Tak podobało.
- Chciałabyś to powtórzyć?
Taa.
- Um... tak - powiedziałam, a ostatnia część moich słów wyszła szeptem.
Czy to oznacza, że możemy to kiedyś jeszcze raz zrobić?
Wyciągnęłam spod kołdry nogę i położyłam ją na kocu, ponieważ robiło mi się coraz bardziej gorąco, mimo że okno było otwarte.
- Mi też się podobało - dodał, a ja uśmiechnęłam się lekko.
Ale jedno pytanie, które chciałabym mu zadać, pojawiło się w mojej głowie.
- Dlaczego wyszedłeś?
- Hm?
- Wyszedłeś z łazienki, ale nie wróciłeś.
- Hm, tak właściwie...
- Poszedłeś do pokoju Katherine?
Wiem, że nie powinno mi to przeszkadzać, ale przeszkadza.
- Co? Nie - powiedział. - Tak naprawdę wróciłem, ale już zasnęłaś.
- Więc jak udało ci się wyjść z domu?
- Nie wyszedłem. Spałem z tobą, ale następnego ranka cię opuściłem, żeby twoi dziadkowie mnie nie złapali.
Cholera, mój brzuch zaczyna szaleć.
- Oh.
Znów to 'oh'.
- Wiem, że nie oczekiwałaś, że zostanę - wymamrotał i przewrócił się na plecy, patrząc teraz w sufit.
- Nie, ja... Cóż, tak. Czemu jednak? Czemu zostałeś?
Niall wzruszył ramionami.
- Byłem zmęczony i nie mogłem wyjść z domu. I... nie wiem, chyba chciałem z tobą zostać.
Chciał ze mną zostać.
- Cóż, dzięki? - powiedziałam niezręcznie i zabrałam rękę spod głowy, ponieważ zaczynała mi drętwieć.
- Dobranoc - szepnęłam i zamknęłam oczy.
- Dobranoc - powiedział Niall, a ja od razu zapadłam w sen.


-----------------------------------------

Kiedy obudziłam się następnego dnia, po raz kolejny zastałam puste łóżko.
Słyszałam stłumione głosy na dole, dlatego wstałam i poszłam do łazienki, żeby ubrać się tak, żebym mogła wyjść. Gdy wyszczotkowałam, znów moim palcem, zęby, spojrzałam na zegarek i zobaczyłam, że jest już pora, aby iść z Katherine na zajęcia taneczne.
Jestem podekscytowana, ponieważ wiem, że jedynym sposobem, aby dostać się do collegu jest taniec. Jeszcze raz sprawdziłam pokój Nialla, po czym zeszłam po schodach na parter. Zatrzymałam się, kiedy zobaczyłam mamę Nialla i mężczyznę wychodzącego z kuchni.
- Renee! - powiedziała zaskoczona Maura.
To po raz kolejny wygląda jakbym coś wcześniej robiła z Niallem.
- Spędziłaś tu noc? - zapytała zmieszana.
- Ja...
- Nie wiedziałem, że Niall ma dziewczynę - powiedział mężczyzna.
- To jest Larry, mój mąż. Larry, to Renee, przyjaciółka Nialla.
Uśmiechnęłam się i uścisnęłam jego dłoń.
- Um, gdzie jest Niall? - zapytałam.
- Właśnie wyszedł.
- Oh, dziękuję.
- Zostaniesz na śniadanie?
- Nie, przepraszam. Muszę iść.
- Może innym razem - powiedziała, uśmiechając się.
Również się uśmiechnęłam, po czym Larry otworzył mi drzwi. Podziękowałam mu i wyszłam z domu, a następnie przeszłam na drugą stronę ulicy.


------------------------------------

Lekcja tańca była naprawdę świetna, a Jarry powiedział, że mogę zatańczyć z nimi w tle na festiwalu.
Powiedział także, że taniec płynie w moich żyłach. Układ był dość prosty, a ja byłam naprawdę chętna, aby dowiedzieć się dla kogo będziemy tańczyć. Jerry powiedział, że ujawni nam to w piątek, tuż przed koncertem.
- Idziesz dzisiaj do skateparku? - zapytała Katherine, kiedy szłyśmy po schodach do domu.
- Nie, um, nie wydaje mi się - powiedziałam, pamiętając, że Niall zaprosił mnie do kina.
Nie rozmawiałam z nim od wczoraj, ale kiedy będę sama w pokoju mam zamiar do niego zadzwonić.
- Okej - wzruszyła ramionami Katherine, kiedy weszłyśmy do domu.
Poszłam do mojego pokoju i rzuciłam torbę obok łóżka, po czym chwyciłam telefon i znalazłam jego numer. Nie mogę uwierzyć, że naprawdę do niego dzwonię.
- Halo? - głos Nialla zabrzmiał w telefonie.
- Hej... Uh, to ja, Renee.
- Tak wiem, mam twój numer.
- Racja. Uhm, powiedziałeś, że idziemy dzisiaj do kina? Mam na myśli... jeśli nie chcesz już iść to w porządku... To znaczy... powiedziałeś, uh...
Cholera. Teraz brzmię jak frajerka, a Niall pewnie już zmienił zdanie.
- Tak - powiedział, a ja mogłam usłyszeć jego cichy śmiech. - Właśnie miałem do ciebie napisać, ale zadzwoniłaś. Odbiorę cię o równej 20. Film zaczyna się o 21.
- W porządku. Tak. Jasne.
- Do zobaczenia.
I potem się rozłączył.
Dobra, to jest to. Mam 6 godzin, nic wielkiego. Spokojnie. I to nie jest randka, pewnie Niall nie miał z kimś iść lub wszyscy byli zajęci.
O 19:30 stanęłam przed szafą, próbując znaleźć, co do cholery mam ubrać. Chcę wyglądać dobrze - ale nie chcę, aby wydawało się, że starałam się to zrobić dla niego; co jest totalnym kłamstwem, no ale nie ważne.



Po długim rozmyślaniu w końcu postawiłam na coś prostego, a do tego ubrałam także koturny, więc będę mogła być nieco wyższa. Nie żeby pięć centymetrów zrobiło jakąś różnicę.
Poszłam do ubikacji, gdzie wyprostowałam włosy i nałożyłam lekki makijaż. Włożyłam telefon, kosmetyki, klucze i portfel do torebki, którą jakiś czas temu kupiła mi mama. Następnie zeszłam na dół.
- Gdzie idziesz? - zapytała babcia, gdy chwyciłam z wieszaka kurtkę, w razie gdyby zrobiło się zimno, kiedy wyjdziemy z kina.
- Wychodzę.
- Gdzie? Z kim?
- Z przyjacielem. Do kina.
- O której wrócisz?
Wzruszyłam ramionami.
- Koło 23?
- 23?
Skinęłam głową.
- W porządku? - zapytałam zmieszana.
- Potrzebujesz pieniądze na bilety?
- Uh, właściwie 20 funtów byłoby dobre.
Babcia pokiwała głową i zniknęła na chwilę, po czym wróciła, trzymając w dłoni banknot. To trochę za dużo, ale chcę zostawić resztę na inne okazje.
- Pa. Zostawię otwarte drzwi.
- Mam klucz.
Tym razem go mam.
- Dobrze. Miłej zabawy.
- Paa!
Wyszłam i zaczęłam iść w kierunku przystanku autobusowego, bo wiem, że babcia zamknęłaby mnie w domu na zawsze, gdyby zobaczyła, że ja rzeczywiście idę do kina z Niallem.
Wysłałam mu wiadomość, że jestem na przystanku, a następnie usłyszałam nadjeżdżający motocykl. Od razu wiedziałam, że to on.
Super, wziął motocykl.
Zatrzymał się przede mną i wyciągnął dłoń, kiedy zobaczył, że naprawdę sama nie dam rady wspiąć się na pojazd. Udało mi się z trudem na niego wejść, po czym przyczepiłam się jego talii i ruszyliśmy.
Była 20:18 kiedy zatrzymaliśmy się na parkingu przed centrum handlowym. Niall zdjął kask i powiesił go na kierownicy, po czym wstał i odwrócił się do mnie. Przerzuciłam nogę nad motocyklem i zeskoczyłam z niego.
- Hej - powiedziałam, stojąc wreszcie na bezpiecznym gruncie.
- Hej. Chodźmy.
Skinęłam głową i poszłam za nim, ignorując energetyczne bicie mojego serca.
Idę oglądnąć z Niallem film w pomieszczeniu, w którym będzie ciemno.
Kino znajduje się na drugim piętrze. Niall kupił bilety, gdy ja stanęłam w kolejce po jedzenie.
Chłopak wrócił 2 minuty później z biletami w ręce, a moja kolejka nawet się nie ruszyła.
- Co chcesz? - zapytał Niall.
Spojrzałam na opcje i zdecydowałam wybrać wszystko na co mam ochotę. Nie będę już dłużej nieśmiała.
- Paczkę Skittles, popcorn i jedną z tych czekoladowych rzeczy.
- Okej. A co do picia?
- Fanta.
Niall kiwnął głową i spojrzał przez chwilę na wybór jedzenia, po czym popatrzył na mnie.
- Czy to ty jesteś wyższa, czy to tylko ja? - zapytał.
- Mam na sobie obcasy.
- Ha, dobry ruch.
- Nie lubię kiedy przedrzeźniasz mój wzrost.
- Nie przedrzeźniam, po prostu jesteś niska.
Żachnęłam się figlarnie, a Niall uszczypnął mój policzek.
- To słodkie.
Zarumieniłam się lekko i poczułam się lepiej przez jego komentarz. To śmieszne, że taka prosta uwaga od Nialla może sprawić, że mój dzień jest lepszy.
W końcu nadeszła nasza kolej, a Niall kupił duży popcorn, dużą porcję nachos z salsą, dwie duże Fanty, czekoladę i Skitllesy.
Trzymałam nasze napoje, Skitllesy i czekoladę, podczas gdy Niall trzymał popcorn i nachosy w swoich totalnie dużych dłoniach.
Chłopak polecił dziewczynie przy wejściu, aby wyciągnęła bilety z jego tylnej kieszeni jeansów, ponieważ miał zajęte ręce. Starałam się nie czuć zazdrości, ale mi się to nie udało. Jestem dosłownie zazdrosna o każdą żałosną rzecz.
Weszliśmy do sali, a ja poszłam za Niallem na nasze miejsca w środku rzędu.
- Myślę, że nie powinnaś trzymać popcornu - powiedział, kiedy usiedliśmy w fotelach.
- Czemu? - zapytałam.
- W razie jeżeli byś się przestraszyła i podskoczyła to nie wysypiesz popcornu.
- Oh, to ma sens.
Wzięłam przez słomkę łyka i odwróciłam głowę do Nialla, który próbował jakoś wygodnie usiąść na siedzeniu.
- Wiesz, że jeśli zacznę krzyczeć, to będzie to twoja wina, racja?
Niall przewrócił oczami.
- Nie bądź taka dramatyczna. To nie jest takie straszne.
- Owszem jest. Widziałam zwiastun.
- To dlaczego do mnie zadzwoniłaś?
- Bo...
Chciałam spędzić z tobą czas.
Na szczęście rozpoczęły się reklamy, a ja westchnęłam z ulgą. Film rozpoczął się kilka minut później, a ja do tego czasu zdążyłam zjeść Skittlesy i czekoladę.
W połowie filmu skończyliśmy nasze jedzenie, więc Niall pchnął pudełka pod nasze siedzenia i odchylił się do tyłu na swoim fotelu.
Zasłoniłam rękami oczy, ponieważ te dwie małe dziewczynki naprawdę mnie przerażały. Chcę tylko, żeby to się już skończyło to może nie dostanę dzisiaj w nocy zawału. Kiedy scena się zmieniła odetchnęłam z ulgą i położyłam dłoń na podłokietniku z mojej prawej strony, ale wtedy moja ręka zderzyła się z kostkami Nialla, a on zabrał rękę, oddając mi oparcie. Spięłam się nieco, kiedy poczułam jego ciepłą dłoń na swojej. Odwróciłam głowę, aby na niego spojrzeć, ale on oglądał film.
Jesteś popieprzona.
Skrzyżowałam nogi i starałam się skupić na filmie tak bardzo jak tylko mogłam. Ale nie mogłam.
Przez resztę filmu jedynie co czułam to jego gorącą skórę na mojej.
Kiedy napisy zaczęły przewijać się po ekranie Niall zabrał rękę, pozostawiając moją całkowicie zimną.
- Nie byłaś tak przerażona jak się spodziewałem, że będziesz.
To (jakoś) dlatego, że trzymałeś mnie za rękę.
- Eh - to było wszystko co mogłam wymyślić.
Niall nie przejął się, żeby po sobie posprzątać, dlatego złapałam puste torebki i opakowania.
- Co robisz? - zapytał.
- Mam zamiar posprzątać bo nikt nie jest wystarczająco miły, aby to po sobie zrobić.
- Wiesz, że tutaj jest osoba od sprzątania?
- I co z tego? Czy to znaczy, że mamy zostawić to gówno w całej sali? - zapytałam.
To jest jedna z rzeczy, których nie mogę znieść - ludzie, którzy oczekują, żeby coś za nich zrobić.
Niall był zaskoczony moimi słowami, ale uśmiechnął się i zabrał rzeczy z moich rąk.
- Dobrze, posprzątam. Tylko wiesz, jesteśmy ostatni w sali.
- Nie obchodzi mnie to.
Niall strzelił mi bezczelny uśmiech, a następnie rzucił śmieci na podłogę. Założyłam ramiona na piersi, blokując mu drogę z sali.
- Zejdź mi z drogi - zaśmiał się.
- Nie. Podnieś to.
Znowu się zaśmiał, a ja nawet pomyślałam, żeby być na niego zła, ale totalnie zakochałam się w jego śmiechu.
- Wiesz, że z łatwością mogę stąd wyjść, racja?
Wciąż stałam na swoim miejscu.
- Dobrze - westchnął i podszedł do mnie.
Przez chwilę wystraszyłam się, ale potem znowu się rozluźniłam, bo przecież jesteśmy w miejscu publicznym.
Jego ramiona zamknęły się wokół mojej talii, a Niall podniósł mnie do góry. Skończyło się na tym, że owinęłam ręce wokół jego barków, podczas gdy on z łatwością szedł w kierunku wyjścia, jakbym nic nie ważyła.
- Niall. Postaw mnie.
- Ha, nie.
Zaczęłam się szarpać, ale Niall tylko wzmocnił uścisk, kiedy stanął na schodach.
- Niall, spadnę.
- Nie, nie spadniesz. Zamknij się.
Chłopak zszedł z ruchomych schodów i ruszył do wyjścia. Mogłam zauważyć patrzących się na nas ludzi.
- Ludzie się gapią - powiedziałam i bez myślenia schowałam twarz w zagłębieniu jego szyi.
Niall zatrzymał się przed swoim motocyklem i posadził mnie na moim miejscu.
Było już ciemno, ale nie było tak zimno jak spodziewałam się, że będzie.
- Więc podobał ci się film? - zapytał.
- Tak. Nie był taki straszny.
Niall strzelił mi spojrzenie 'oh-naprawdę?', a ja wzruszyłam ramionami. Potem usiadł na motocyklu i założył kask, po czym wystartowaliśmy.
Niall zaparkował na swoim podjeździe o 23:30.
- Hej - powiedział, łapiąc mnie za rękę, kiedy próbowałam przejść przez ulicę, aby dostać się do swojego domu.
Popatrzyłam w stronę drzwi, ale przypomniałam sobie, że babcia już pewnie śpi, a poza tym jest ciemno.
- Co? - zapytałam, gdy Niall oparł się o motocykl.
Moje serce podskoczyło, gdy chłopak przyciągnął mnie do siebie tak, że jedna z jego nóg była pomiędzy moimi. Moje dłonie znalazły się na jego torsie.
- Myślę, że mam zamiar iść jutro popołudniu do Hannah i Harrego.
- Coś jakby... na imprezę?
- Nie... bardziej coś jak takie małe, towarzyskie spotkanie.
Jego ręce NIE przesunęły się w górę i w dół mojej talii.
- Oh. I chcesz żebym przyszła?
Niall kiwnął głową.
- Mogę cię nauczyć pływać.
Uniosłam brwi.
- Nie patrz tak na mnie, mogę cię nauczyć.
- Dobra, przyjdę. Ale dopiero po 14, bo mam próbę taneczną.
- Odbiorę cię z przystanku autobusowego? O 14.
- Tak.
- I nie zakładaj jutro kurtki. Ma być gorąco.
- Od kiedy to sprawdzasz pogodę?
- Od kiedy uważasz, że to w porządku mi odpyskowywać? - zapytał, wyglądając na wkurzonego.
Wstrzymałam oddech, bo cholera, sprawiłam, że jest zły. Ale potem kąciki jego ust uniosły się do góry, pokazując, że tylko żartował.
- Muszę wracać - powiedziałam i spróbowałam się cofnąć, ale Niall nie poluzował uścisku.
- W takim razie do zobaczenia jutro.
- Tak - powiedział, ale nie pozwolił mi odejść.
- Niall - westchnęłam.
- Co? - zapytał, a jego oczy znowu wyglądały niewinnie.
Nagle miałam ochotę go pocałować. I tak też zrobiłam.
Nacisnęłam swoje usta na jego wargi, a on od razu kontynuował, poruszając nimi. Ale tylko zwyczajnie się całowaliśmy, bez języczka. To było nowe - bardziej delikatne i intymne.
Kiedy się odsunęłam, Niall oparł swoje czoło o moje.
- Pójdę już - powiedziałam.
- W porządku.
Niall zdjął ręce z mojego ciała, a ja cofnęłam się o krok.
- Dobranoc.
- Branoc - odpowiedział, a ja odwróciłam się, po czym szybko przeszłam przez ulicę.
Kiedy leżałam w nocy już w swoim łóżku, odtwarzałam wszystko w głowie w kółko i w kółko.
W co ja się kurwa wpakowałam?


------------------------------------------

Następny dzień był dość szybki. Zajęcia z tańca po raz kolejny były świetne. Co, gdy byłam pod prysznicem, szykując się na wspólne-wyjście, dało mi dużo do myślenia, że mogłabym być tancerką.
Postanowiłam tym razem nie nakładać makijażu, bo i tak będę w basenie. Wzięłam prysznic i wszędzie się ogoliłam, dzięki czemu nie będę taka zdenerwowana. Ubrałam swoje czerwone bikini, ponieważ nie chcę, aby ktoś znowu wyśmiał mnie przez mój biały strój. Spakowałam do plażowej torebki ręcznik i krem do opalania. Postanowiłam założyć swoje ogrodniczki i jak zwykle czarne vansy.



Babcia i dziadek idą dzisiaj na spotkanie z ich klubu książki, więc byli bardzo zajęci i nie zauważyli, że wychodzę. Upewniłam się, że mam swoje klucze i schowałam je do kieszeni.
Była 14, kiedy dotarłam na przystanek i byłam zaskoczona, widząc tam czekający samochód Nialla. Otworzyłam drzwi od strony pasażera i wsiadłam do auta.
- Przepraszam, jeśli sprawiłam, że musiałeś czekać - powiedziałam, zapinając pas.
- Cześć.
- Hej.
Następnie Niall włączył swoją muzykę, której nienawidzę słuchać.
- Gdzie jest twój kostium?
- Mam go na sobie.
Niall rzucił mi szybkie spojrzenie, po czym znów popatrzył na drogę.
- Nie masz na sobie makijażu - zauważył.
- Czy to problem?
- Nie, po prostu nie powinnaś się malować.
- Czemu nie?
- Bo kiedy dziewczyny to robią to wyglądają jak choinki.
- Każda dziewczyna tutaj nakłada makijaż - powiedziałam, zastanawiając się, czemu do cholery prowadzimy tę bezsensowną dyskusję.
- To dlatego, że faktycznie go potrzebują.
Oparłam się w fotelu i spojrzałam na ulicę, postanawiając nie odpowiadać na jego komentarz.
- Jak długo tam będziemy?
Niall znów wzruszył ramionami.
- Nie wiem, pewnie jakieś 4-5 godziny?
Przygryzłam dolną wargę i przycisnęłam palcem przycisk od radia, aby zmienić utwór.
- Nie zmieniaj piosenki, Renee.
Dosłownie zamarłam na jego słowa, bo jego głos był głębszy niż zwykle i wiedziałam, że jeśli nazwał mnie 'Renee' to oznacza, że jest zły.
- Boże, dobra. To tylko piosenka - mruknęłam, zmieniając z powrotem na poprzedni utwór.
Niall odwrócił do mnie głowę, unosząc brwi ponad swoje Ray Bany, jakby chciał zapytać 'Czy ty właśnie coś odpyskowałaś?' Wystawiłam mu język, a on potrząsnął głową, uśmiechając się.
- Nie rób tego. Nigdy więcej.
Dotarliśmy do domu, w którym zeszłego tygodnia odbywała się impreza, jednak teraz wyglądał on znacznie inaczej niż wtedy, gdy był zabałaganiony.
Niall zamknął drzwi i przeszliśmy przez trawnik w stronę domu, po czym zadzwoniliśmy dzwonkiem.
- Hej! - powiedziała Hannah, kiedy otworzyła nam drzwi.
Ubrana była jedynie w bikini. Jej włosy były mokre, a na nosie miała okulary przeciwsłoneczne.
- Hej kochanie - przywitał się Niall i przytulił ją jedną ręką, po czym dziewczyna uśmiechnęła się do mnie i odsunęła na bok, aby wpuścić nas do środka.
Weszliśmy przez drzwi, a następnie udaliśmy się w kierunku tylnego wyjścia, prowadzącego na basen.
- Harreh! - powiedział Niall, wchodząc na podwórko.
Jeden chłopak z imprezy i chłopak Hannah siedzieli na leżakach, pijąc coś.
Harry ma tatuaże na całej górnej części swojego ciała, ale nie jest taki jak Niall, bo nie ma żadnych kolczyków.
Niall usiadł na krześle obok niego, więc ja zdecydowałam usiąść koło Nialla.
- Kto jeszcze przyjdzie? - zapytał Niall, podciągając koszulkę.
Harry wzruszył ramionami.
- Nie wiem.
- Louis przyjdzie?
- Prawdopodobnie - powiedział obojętnie Harry.
Niall strzelił mi porozumiewawcze spojrzenie, a ja przewróciłam oczami.
- Czemu nie jesteś jeszcze w bikini? - zapytał Niall, kiedy ściągał swoje spodnie.
- Oh, tak - powiedziałam i zrzuciłam vansy, po czym rozpięłam z ramion ogrodniczki i pociągnęłam je w dół.
Niall rozpędził się i wskoczył do basenu, podczas gdy ja ściągnęłam przez głowę top. Położyłam ubrania na krześle, po czym podeszłam do basenu.
Czułam na sobie oczy Nialla, kiedy włożyłam jeden palec u nogi do wody.
- Oh, no daleeej! Nawet nie jest zimna!
- Czy tam jest głęboko? - zapytałam.
- A czy wygląda jakby było? - zapytał.
Woda sięga mu do pępka, więc chyba jest bezpiecznie.
- Po prostu wskocz! - powiedział, kiedy ruszyłam w kierunku schodków do basenu.
- Nie, muszę się przyzwyczaić.
Niall roześmiał się.
- Przyzwyczaić do czego? Mówisz poważnie?
Zignorowałam go i złapałam barierkę, stawiając stopę na schodku.
Widziałam jego uśmieszek, gdy szedł w moim kierunku.
- Nie, nie waż się mnie ochlapać.
- Bo co? - zapytał.
- Bo nigdy więcej się do ciebie nie odezwę, przysięgam.
Niall przewrócił oczami i cofnął się. Wzdrygnęłam się, kiedy postawiłam nogi w basenie. Woda była mi po pępek.
Gdy szłam dalej, było coraz głębiej, więc stanęłam, kiedy woda sięgnęła mi do piersi.
- Czy ty w ogóle wiesz jak uczyć pływać? - zapytałam.
- Znam podstawy - powiedział, a ja przewróciłam oczami.
Niall zrobił kilka kroków do tyłu, gdzie woda na pewno byłaby dla mnie zbyt głęboka.
- Staraj się przypłynąć w moim kierunku.
- Ale ja nie umiem pływać.
- Po prostu to zrób - powiedział, a ja westchnęłam, po czym zaczęłam do niego płynąć pieskiem.
Niall zaśmiał się ze mnie. Świetnie.
Przestałam, kiedy byłam kilka centymetrów od niego i przytuliłam się do jego ramion.
- To jest dopiero początek - powiedział i złapał moją talię.
- Piesek zawsze jest dobry na początek - dodał i uśmiechnął się.
Przewróciłam oczami na jego podtekst seksualny, a Niall powiedział, żebym spróbowała jeszcze raz, ale bardziej starała się poruszać ramionami. Tak też zrobiłam.
Pół godziny później zaczęłam to łapać, ale nie chciałam już ćwiczyć, bo znudziło mi się to.
- Możemy już skończyć?
- Spróbuj jeszcze raz i będziemy mogli przestać.
Zrobiłam tak jak polecił i popłynęłam pieskiem w stronę schodków.
- Wychodzisz? - zapytał.
- Nie, chcę wskoczyć do wody - powiedziałam, wychodząc z basenu.
- Cóż, jeśli chcesz wskoczyć, to zrób to tam gdzie woda jest głęboka to nie zrobisz sobie krzywdy - zaproponował Harry, a ja posłuchałam go, idąc w kierunku gdzie woda jest głębsza.
- Utonę - powiedziałam.
- No dalej! Wyciągnę cię, jeśli będzie to konieczne - powiedział Niall, a ja zatkałam ręką nos, dzięki czemu nie dostanie się do niego woda.
- Czy ty serio tak wstrzymujesz oddech?
Skinęłam głową i wskoczyłam do basenu, zamykając oczy.
Moje stopy dotknęły podłoża, więc odepchnęłam się w górę w kierunku powierzchni.
Niall położył ręce na moich plecach, a ja owinęłam ramiona wokół jego szyi i nogi wokół torsu.
- Jesteś jak leniwiec - zauważył, a ja uśmiechnęłam się.
Odwróciłam głowę, żeby zobaczyć, że Harry patrzy się na mnie, smarując plecy Hannah olejkiem do opalania.
- Czy on patrzy się na moje cycki? - zapytałam, marszcząc brwi.
- Myślę, że on gapi się na mnie - szepnął Niall tak, że Harry nie mógł go usłyszeć.
- On nie jest gejem, Niall.
- Wszedłem do pokoju kiedy obciągał Louisowi.
- Oh.
- Chcesz iść na kolacje, kiedy już stąd wyjedziemy?
Wzruszyłam ramionami, chociaż chciałam krzyczeć 'tak, kurwa, tak!'.
- W porządku - zgodziłam się, wiedząc, że to będzie tylko normalna przyjacielska kolacja.
- Moje palce są teraz pomarszczone - powiedziałam, patrząc na nie.
- Powinniśmy wyjść. Byliśmy w basenie ponad godzinę - Niall ruszył w kierunku schodków.
- Myślę, że teraz moje ramiona są spalone - powiedziałam, kiedy usiadłam na swoim leżaku.
- Jeśli chcesz to mogę ci je posmarować kremem - powiedział Niall, podchodząc do mnie.
- Chodź - powiedział, wskazując, żebym położyła się na brzuchu.
Odwróciłam się i skrzyżowałam pod brodą ręce. Wzdrygnęłam się, kiedy jego, zimne od kremu, dłonie dotknęły moich pleców. Zamknęłam oczy, a Niall zaczął masować moje ramiona. Jego ręce zjechały po moich plecach, w pobliże sznurka od mojego bikini. Nagle chłopak chwycił moje pośladki, a ja zapiszczałam, sprawiając, że Niall zaczął się śmiać. Wtedy poczułam na swoich plecach jego klatkę piersiową.
Następnie Niall spadł na bok obok mnie, a ja odwróciłam się twarzą w jego stronę. Niall położył się na plecach, twarzą do słońca. Oparłam się na łokciu i zaczęłam jechać palcem wzdłuż jego tatuaży na klatce piersiowej.
- Co robisz? - zapytał, otwierając jedno oko.
- Przepraszam - wymamrotałam i zabrałam z powrotem rękę.
- Nie, podoba mi się - powiedział i zamknął oczy.
Uśmiechnęłam się i nadal śledziłam palcem jego tatuaże. Kocham czuć jego brzuchu w górę i w dół pod moją dłonią.
- Cześć!
Byłam zaskoczona, kiedy usłyszałam wysoki głos i spojrzał w górę, gdzie zobaczyłam kogoś, kim musi być Louis, pojawiającego się na podwórku.
Odwróciłam się na plecy i zamknęłam oczy, opierając dłoń na swoim brzuchu. Mimo że starałam się udawać, że się opalam, jedynie co naprawdę robiłam to koncentrowałam się na skórze Nialla naprzeciwko mnie.
Ktoś mną potrząsnął, dlatego otworzyłam oczy. Harry pochylał się nade mną z poważną miną. Kiedy zobaczył, że już nie śpię, uśmiechnął się i stanął prosto.
- Robi się zimno, a Niall powiedział, że powinienem cię obudzić, bo już jedziecie.
- Jak długo spałam?
- Dwie godziny.
Wstałam i podziękowałam mu za to, że mnie obudził, po czym Harry powiedział, że będzie ze wszystkimi w środku. Ubrałam się i spakowałam torbę, po czym weszłam do domu, nie wiedząc, czego się spodziewać. Wszyscy byli w salonie, oglądając telewizję i pijąc piwo. Kiedy Niall mnie zobaczył, wstał ze swojego siedzenia na kanapie.
- Wychodzimy - ogłosił i sprawdził godzinę na telefonie.
Niezdarnie pomachałam na pożegnanie do trzech osób przede mną, a oni odmachali mi, po czym wyszłam za Niallem z pokoju w kierunku wyjścia.
- Która jest godzina? - zapytałam, patrząc na słońce, które powoli zaczynało znikać.
- Dziewiętnasta.
- Nadal mamy zamiar iść coś zjeść? - zapytałam.
Chłopak skinął głową, a następnie wsiedliśmy do samochodu. Zapięłam pas i rzuciłam torbę na tylne siedzenie. Niall uruchomił samochód, a ja prawie jęknęłam, gdy włączył tę samą piosenkę.
- Widzę we wstecznym lusterku jak przewracasz oczami - powiedział i zaczął bębnić palcami o kierownicę w rytm piosenki.
- Nie znudziłeś się tą jedną piosenką? -zapytałam.
- Nie nudzi Ci się w kółko słuchać Justina Biebera?
- Ha, nie sądzę, że jesteś kimś kto powinien to mówić.
- Nie lubię Justina Biebera. Ile razy muszę ci to mówić?
- W porządku, nie oceniam cię - zaśmiałam się.
- Tak, racja.
Wiedziałam co miał przez to na myśli, więc postanowiłam tylko wyjrzeć przez okno.
Czemu on myśli, że go osądzam? Z powodu tej nocy, kiedy poszliśmy się nago kąpać? Nie miałam tego na myśli.
Kiedy weszliśmy do restauracji, kelner podszedł do nas i poprowadził nas do stolika przy oknie. Niall wybrał spaghetti i piwo, a ja zamówiłam kurczaka z frytkami i wodę. Nie przypominałam mu o tym, że prowadzi, bo byliśmy tylko dziesięć minut od domu. Kelner przyniósł nam nasze napoje, a Niall wziął łyka z butelki, po czym wrócił do przewijania palcem ekran telefonu.
- Niall - powiedziałam, starając się zwrócić na siebie jego uwagę. Nie lubię, kiedy mnie ignoruje.
Chłopak uniósł brwi i dźgnął językiem wnętrze swojego policzka.
- Wypiję całą butelkę.
Nic.
- Dobrze.
Wzięłam jego butelkę i zaczęłam opróżniać ją duszkiem. Widziałam jak Niall strzelił mi spojrzenie, zanim nagle wyciągnął rękę i zabrał napój z dala ode mnie.
- W porządku, przestań.
Uśmiechnęłam się i otarłam usta nadgarstkiem.
- Trochę zaczynasz być bachorem.
- To oznacza, że czuję się przy tobie komfortowo - powiedziałam, zakładając ręce na klatce piersiowej i odchylając się do tyłu na krześle.
Niall uśmiechnął się, właśnie kiedy kelner przyszedł z naszymi daniami. Zaczęłam kroić swojego kurczaka, gdy Niall nawinął na widelec spaghetti.
- Dlaczego kroisz kurczaka na małe kawałeczki? - zapytał zdezorientowany, gdy wepchnął do ust widelec. Ale atrakcyjnie.
Wzruszyłam ramionami.
- Z przyzwyczajenia.
Jego oczy były przyklejone do mnie, gdy oboje jedliśmy.
- Proszę, przestań się na mnie gapić, to zastraszające - powiedziałam, biorąc łyk wody.
- Może lubię na ciebie patrzeć - Niall wzruszył ramionami, ale odwrócił wzrok na swój talerz.
- Chcecie jakiś deser? - zapytał kelner, a ja pokiwał głową, po czym spojrzałam na Nialla, a on zgodził się. Zamówiliśmy lody, które szybko dostaliśmy.
- Ah, moje zęby są zamrożone - powiedziałam i włożyłam łyżkę z powrotem do pucharka.
Udało mi się zjeść lody, a następnie wyciągnęłam pieniądze, które dostałam wcześniej od babci, i położyłam je na stole.
- Co robisz? - zapytał.
- Płacę?
Niall otworzył usta, aby coś powiedzieć, ale kelner wrócił z rachunkiem i wziął pieniądze, które leżały na stoliku. Mężczyzna wrócił szybko z resztą, życząc nam dobrej nocy.
Niall wstał, a ja powiedziałam mu, że muszę skorzystać z toalety. Odpowiedział, że zapali papierosa na zewnątrz, więc ja ruszyłam w kierunku łazienki.
Gdy wyszłam z restauracji, Niall opierał się o samochód z prawie wypalonym papierosem między palcami. Zdeptał go, kiedy zobaczył, że się zbliżam, po czym wsiadł do samochodu. Jechaliśmy kilka minut w ciszy, dopóki Niall nie włączył radio. Prawie uderzyłam głową o okno, kiedy usłyszałam dokładnie tę samą piosenkę. To było już irytujące. Ale słowa, które słyszałam przykuły moją uwagę.
Ojcze, ojcze, powiedz mi, gdzie byłeś?
To było piekło nie mieć cię tu
Tak bardzo mi cię brakowało
A ty nie wydajesz się tym przejmować
Kiedy idę spać w nocy, nie ma cię tu
Kiedy idę spać w nocy, czy cię to obchodzi?[1]
Zmarszczyłam brwi i podniosłam głowę z okna, żeby lepiej usłyszeć słowa. Piosenka była wyraźnie o ojcu, który kogoś opuścił, a on za nim tęsknił. Zanim mogłam posłuchać piosenki do końca, samochód zatrzymał się na podjeździe. Nie było tam ani samochodu Maury, ani samochodu moich dziadków. Miałam odwrócić się i odejść, kiedy Niall odezwał się:
- Nie wejdziesz? - zapytał.
Znalazłam się koło Nialla.
- Jasne.
Weszłam obok Nialla przez drzwi i ściągnęłam buty. Rzuciłam torbę w korytarzu i odwróciłam się do niego. Zrobił to samo, po czym wszedł do kuchni. Sprawdziłam godzinę na telefonie i zobaczyłam, że jest już prawie 22.
- Będę tu spać? - zapytałam, wchodząc za nim do kuchni.
Niall tylko nalał sobie szklankę soku pomarańczowego, po czym oparł się o ladę. Podniosłam na niego brwi, czekając na odpowiedź. Wzruszył ramionami, po czym skinął głową i umieścił teraz pustą już szklankę na ladzie obok siebie.
- Ale nie mam piżamy.
- Możesz ubrać to co ostatniej nocy.
- Oh, tak.
- Chodź - powiedział Niall i wskazał na mnie, żebym poszła za nim na górę. Dosłownie nie miałam pojęcia co się stało, ale nic się nie wydarzy, mam na myśli, dlaczego miałoby się tak stać?
- Możesz iść umyć zęby, a ja przebiorę się - powiedział, wskazując na łazienkę.
- Nie mam szczoteczki.
- Możesz użyć mojej. Jest niebieska.
Skinęłam głową i poszłam do łazienki, gdzie wyszczotkowałam zęby jego szczoteczką i uczesałam włosy grzebieniem, który, jak założyłam, też jest jego.
Gdy patrzyłam na swoje odbicie w lustrze, mój wzrok padł na coś tuż przy zlewie.
Żyletka.
Ale potem usłyszałam ciężkie pukanie do drzwi i ruszyłam, żeby je otworzyć. Niall stał z nagim torsem w swoich dresach. Jego oczy rozszerzyły się ponad moim ramieniem, po czym powiedział:
- Muszę skorzystać z łazienki.
Chłopak wszedł do toalety, zatrzaskując za sobą drzwi.
Zgaduję, że on chce, żebym spała w pokoju dla gości, ale jestem za bardzo zdezorientowana i pobudzona, żeby teraz zasnąć.
Uwieranie moich ogrodniczek przypomniało mi, że wciąż jestem w swoich ubraniach. Wstałam z łóżka i ruszyłam przez korytarz w stronę pokoju Nialla. Zatrzymałam się w połowie drogi, kiedy otworzyły się jego drzwi i zobaczyłam go, idącego w moim kierunku z podkoszulkiem, który ma być moją piżamą tej nocy. 
- Ja-taak -powiedziałam niezręcznie, wskazując na część garderoby, którą trzymał w swojej dłoni, gdy podchodził do mnie coraz bliżej i bliżej.
- Dzięki... - powiedziałam, a oddech uwiązł mi w gardle, bo Niall był tak blisko mnie, że mogłam poczuć jego miętowy oddech uderzający w moją twarz oraz przyciskający się do mnie tors.
Jego usta powędrowały w dół na moje, a Niall wypuścił podkoszulek na podłogę, po czym położył ręce na moich biodrach. Stanęłam na palcach i oddałam mu pocałunek, kiedy chłopak podniósł mnie i posadził na stoliku pod ścianą, na którym stał wazon.
Moje serce zaczęło bić szybciej, kiedy Niall przyciągnął mnie na krawędź stołu i stanął między moimi nogami.
Jego ręce powoli przejechały w górę i w dół moich nóg, od ud po kolana i z powrotem. Niall kontynuował pocałunek, gdy rozpiął szelki moich ogrodniczek i pociągnął je w dół moich ramion. Następnie całkowicie ściągnął je z górnej części mojego ciała, odsłaniając moją przyciętą, pokazującą pępek bluzkę z nadrukiem wąsów.
Niall przygryzł wargę, gdy popatrzył w dół, starając się wyciągnąć moje nogi ze spodni. Ubranie spadło na podłogę z hukiem, po czym Niall spojrzał na mnie.
- Czemu przestałeś? - zapytałam zdyszana, co sprawiło, że Niall ponownie mnie pocałował.
Jego usta powędrowały na tył do mojego ucha, a ja owinęłam ręce wokół jego szyi, żeby się nie przewrócić.
- Myślałem, że chcesz, żebym przestał - wyszeptał w moją skórę, gdy składał serie lekkich pocałunków wokół całej mojej szyi.
- Chcesz? - zapytał, a jego twarz znalazła się naprzeciw mojej, dzięki czemu wpatrywałam się w jego niebieskie oczy, które teraz były prawie ciemne przez ciemność korytarza.
Pokręciłem głową, a Niall uśmiechnął się, po czym przycisnął usta do mojego ucha. Jedna z jego rąk była obok mnie na stoliku, a druga kierowała się w kierunku rąbka mojego bikini.
- Chcesz zrobić coś nowego? - szepnął mi gorąco do ucha, a ja dosłownie poczułam jak moje wnętrze zaciska się na myśl o Niallu, powtarzającym to, co zrobił kilka nocy temu.
- Tak - powiedziałam ledwo słyszalnie.
- Dobra dziewczynka.
Zamknęłam oczy i przytuliłam głowę w zgięciu jego szyi, kiedy poczułam, że jego ręce, cholera, pociągnęły me bikini w dół, po czym Niall ponownie stanął między moimi nogami. Normalnie ubrałabym je z powrotem, ale zrelaksowałam się pod jego dotykiem.
Moje kończyny całkowicie zdrętwiały i nie byłam w stanie się ruszyć. Zimna ręka Nialla wywołała dreszcz w moim ciele, kiedy zjechał nią w dół pomiędzy moje nogi.
Jęknęłam, kiedy jego dłoń ścisnęła moje krocze i nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. A najdziwniejsze było to, że cieszyłam się tym.
Czubki jego palców zatoczyły kółko wokół mojej łechtaczki, po czym przycisnęły moją kobiecość. Ten ruch sprawił, że ponownie jęknęłam. Niall zaczął pocierać swoją dłonią w górę i w dół, podczas gdy jego zęby ssały i przygryzały moje ucho.
- Czuć to tak dobrze, kiedy ty to robisz? - zapytał, a ja przez chwilę byłam zdezorientowana, zastanawiając się co ma na myśli, ale potem domyśliłam się.
- N-nie, ja nie...
- Nigdy się nie dotykasz? - spytał zaskoczony i ponownie odsunął głowę, aby na mnie spojrzeć. Mimo że na mnie patrzył, jego ręka nie powstrzymywała się od swoich okrężnych ruchów.
Pokręciłem głową, a jego powieki zatrzepotały.
- Więc jestem pierwszym, który cię dotyka? - zapytał, a jego wargi otarły się o moje.
- T-tak.
Niall przygryzł moją dolną wargę (wygląda na to że to jego nawyk), po czym zaczął całować moją szczękę, podczas gdy ruchy jego dłoni zwiększyły swoją prędkość.
Jego usta powędrowały na bok mojej szyi, gdzie zjechały w dół, a Niall przesunął po niej swoim językiem. Wygięłam plecy, kiedy poczułam w brzuchu to samo co kilka nocy temu.
- Kurwa, dalej kochanie - wyszeptał, a ja zacisnęłam oczy.
Moje ręce spadły obok jego bioder, kiedy doszłam dzięki jego dłoniom. Niall wziął jeden ze swoich mokrych palców do ust, po czym possał go. Następnie jego wargi znalazły się na moich. Jego język lekko oplótł mój, po czym Niall odsunął się.
- Widzisz jak dobrze smakujesz? Któregoś dnia całkowicie cię posmakuję - obiecał i zrobił dwa kroki do tyłu. 
Jego oczy powędrowały w dół pomiędzy moje nogi. Zacisnęłam je i spojrzałam na erekcję w jego spodniach. - Idę do ubikacji - powiedział i odwrócił się w kierunku toalety.
Zeskoczyłam ze stolika, totalnie nie wierząc w to co właśnie się stało.
Ściągnęłam bikini w dół nóg i weszłam do jego pokoju, ściągając resztę ubrań przez głowę. Założyłam jego podkoszulek, po czym złożyłam starannie swoje ciuchy na fotelu. Dopiero po tym jak weszłam do jego łóżka, zdałam sobie sprawę, że nie tutaj miałam spać. Ale lubię to łóżko, pachnie ładnie i... po prostu Niallem. Jeśli mnie wyrzuci to niech tak będzie.
Przesunęłam się na lewą stronę i podciągnęłam w górę koc do ramion, mając nadzieję, że Niall nie zauważy, że nie mam na sobie bielizny. Wstrzymałam oddech, kiedy kilka minut później drzwi otworzyły się i zobaczyłam idącego przez ciemność Nialla w kierunku jego strony łóżka, a następnie zatrzymał się.
- Potrzebujesz bielizny?
Odwróciłam do niego twarz, zadowolona, że nie wysłał mnie do innego pokoju.
- Tak.
Niall poszukał czegoś w swoich szufladach, po czym następną rzeczą jaką wiedziałam była pachnących jak niebo para bokserek, która wylądowała na mojej twarzy. Założyłam je pod kocem, a następnie wyprostowałam jego podkoszulek.
Łóżko ugięło się pod jego ciężarem, więc teraz byliśmy twarzą w twarz.
- Dobranoc - powiedział Niall, kładąc się na plecy i zamykając oczy.
Patrzyłam na niego kilka minut, po czym przybliżyłam się bliżej, próbując go przytulić, bo cholera naprawdę tego chciałam.
- Co ty kurwa robisz? - zapytał, kiedy zamierzałam wtulić głowę w jego ramię.
- Uh... - byłam zażenowana. - Przytulam cię?
- Odpieprz się - powiedział, a ja przysięgam, że moje serce zabolało na jego okropne słowa; nawet jeśli nie powinno, bo jesteśmy niczym.
- Przepraszam. Dobranoc - wyszeptałam i odsunęłam się od Nialla, odwracając się do niego plecami.
Zamknęłam oczy i policzyłam do dziesięciu, wydając powolny i ledwo słyszalny wydech, dzięki czemu nie rozpłaczę się przez jego reakcję.
Ale czego ja się spodziewałam?
Usłyszałam jak Niall porusza się i myślałam, że pójdzie spać gdzieś indziej, ale wtedy zamarłam, bo poczułam jego klatkę piersiową przy moich plecach. Otworzyłam oczy, zastanawiając się czy już śnię.
Jedna z jego rąk powędrowała pod moją szyję, a druga owinęła się wokół mojej talii.
Niall przytula mnie na łyżeczki.
Nie mogę nawet wyjaśnić, jak szybko moje serce zaczęło bić przez ten ruch. Jego noga przeszła pomiędzy moimi, a ja poczułam miękką tkaninę dresów ocierającą się o moją nagą skórę. Niall pachnie jak mydło i męski szampon. Moje oczy zatrzepotały zamknięte, a ja zasnęłam przy jego ciepłym oddechu na mojej szyi.

[1] - Sleeping With Sirens - A Trophy Fathers Trophy Son

-----------------------------
CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Nie bijcie, nie kopcie, nie krzyczcie!
Widzę, że to nie jest dobrze przetłumaczone (robiłam to jakiś miesiąc temu), bo ciągle powtarza się słowo "Niall" lub "jego".
Wolałabym nad tym jeszcze popracować i dodać w ciągu najbliższych ale prosiliście, więc proszę.



W weekend bawiłam się Movie Makerem i w zakładce "trailery" możecie zobaczyć polski zwiastun.
Haha, trochę kiepski, ale jak na pierwszy raz może ujdzie :)
#TeenageDirtbagPL #tdbpl

51 komentarzy:

  1. Ajhwvgsugshsugysihegw nie moge *0* ♥♡♥♡♥ super!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. jest zajebisty sadfghjhgf Niall jest taki uroczy omg

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze jak dodajesz rozdział to wariuje.Rozdział jak zwykle świetny!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. bożee rozdział zajebisty! tłumac dalej, mnie się tam podoba :)) bosko! asdioashdioasdhioashdioadhbfvsduo z rozdziału na rozdział coraz lepsze asiodhasdiosadhhasdho kocham! ~ nandos

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham cie kobieto! ♥
    dodawaj prosze następny jak najszybciej bo nie wytrzymam długo hdvsjbvgktnjbvf
    @cyruselo

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudooowny rozdział ♥ nie mogę się doczekać nn ♥ :) Dziękuję że tłumaczysz ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezu uwielbiam 💝💝💝
    Jeszcze rozdziały długie, czego chcieć więcej 😍

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział xisnxonskxkanxjxjdnd
    Żyję tym opowiadaniem hah Jest genialne! Dziękuję Ci bardzo mocno, że je tłumaczysz x I nie przejmuj się tymi 'błędami'
    @troyeakamyhero

    OdpowiedzUsuń
  9. WoW genialny, końcówka mnie trochę zaskoczyła, a tak wogóle to dostałam zawału przez ciebie. Siedzę sobie z laptopkiem na kolanach (miałam nawet te ff w jednej z kart ) i telefonem w ręce, gram sobie spokojnie w Temple Run i tu nagle odgłos, że mam jakieś powiadomienie, wystraszyłam się, wkurzyłam, że spadłam i myślę sobie, że to pewnie kolejne powiadomienie z twittera, wchodzę i widzę :NOWY ROZDZIAŁ NA TDB - rób tak częściej, nawet jeśli moje zdrowie na tym ucierpi :p Kocham Cię i czekam na kolejny :* <3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super przeczytałam wszystko jednym tchem :)
    Super piszesz nie mogę się doczekac co będzie dalej
    Życzę weny i zapraszam do mnie
    TT>>> @DarSul2000
    Blog>>> http://dreamfanfictiononedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. MOJE KOCHANIE DZIĘKUJE ŻE JEDNAK DZISIAJ DODAŁAŚ. TEN ROZDZIAŁ BYŁ TAKI AWWWWWWWW I TAKI ZAJEBISTY ŻE PO PROSTU JSKSKDKSKSNDJDHSJSKSKSJJSJSJDSJJD TA KOŃCÓWKA BYŁA TAKA CUTE *.* JAKSJSJDJDJDJDJSJSKJDIS NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ 10 A WIEM ŻE BĘDZIE CIEKAWA SHSKISJDJDJDJDKDKDJDJDJDJDJDJJ

    OdpowiedzUsuń
  13. DZIĘKUJĘ ŻE DODAŁAŚ JEDNAK DZISIAJ!! ♥
    OMG *.* JAKIE TO SŁODKIE AWWWWWW ^^ KOCHAM JAK SA RAZEM ! ♥ ADAFGHHGAFDDA I JĄ PRZYTULIŁ!! ♥♥ CZEKAM NA NN!
    @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaczęłam czytać to ff wczoraj i, kurwa, KIEDY ZOBACZYŁAM, ŻE JEST NOWY ROZDZIAŁ, ZACZĘŁAM KRZYCZEĆ I PŁAKAĆ ZE SCZĘŚCIA!!!
    Kocham to opowiadanie, kocham Ciebie, że to tłumaczysz. Rozdziały są strasznie długie i to sprawia, że jestem przeszczęśliwa!
    Tyle emocji podczas czytania, cholera, po prostu jedno wielkie WOW!
    Powiem ci, że przeczytałam mały kawałek angielskiej wersji tego rozdziału, ale... nie będąc pewna wielu słów, wolę poczekać, aż przetłumaczysz rozdział, doceniam Twoją pracę :)
    REYALL >>>>>
    SHIPPUJĘ ICH CAŁYM MOIM SERCEM! Czy tylko ja dostaje ataków serca, napadów płaczów i śmiechu podczas czytania TD? Ja tego nie kontroluję tbh.
    Niall to dupek, jeden wielki dupek, ale ja widzę to, że On się zmienia. Zabolało mnie serce, na jego ''Odpieprz się'', ale później, to, co zrobił... Myślałam, że rozrycze się ze szczęścia :'''') Uwielbiam ich, Niech tylko Niall przyzna się do swoich uczuć. I niech będą żyli długo i szczęśliwie. I chcę przeczytać ''Kocham Cię'' wypowiedziane z ich ust do siebie nawzajem. Wtedy umrę, wiesz?
    Sleeping With Sirens? JEDEN Z NAJBARDZIEJ ZAJEBISTYCH ZESPOŁÓW, NIALL, WYBACZ, NIE JESTEŚ DUPKIEM, KOCHAM CIĘ. Idk, i tak go kocham, to mój celeb crush, lmao.

    Katherine nie jest taka zła, tylko... no, pieprzy się z Niallem i, na moje oko, On się jej podoba, JUST SAYIN'! Mam nadziejęże nie, bo pomimo wszystko nie jest taką złą osobą i na dodatek to kuzynka Renee.

    Wątek Lou i Hazzy dbhsgvjsgbdjivjabdv, TAK, JESTEM LS!

    Okej, kończę, bo się rozpisałam, haha :D Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału, czekam na niego z niecierpliwością!

    + Dziękuję za poinformowanie mnie na twitterze x x
    @Potterhead5evr

    OdpowiedzUsuń
  15. Oooo :o słodko*.* a bałam sie że ją tak zostawi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne *.* ♥ Uwielbiam to i nie mogę się doczekać następnych rozdziałów <3

    Zapraszam do mnie
    Niall, Demi, Zayn , Miley oraz Justin i Selena one tańczą w klubie burleski a oni obchodzili urodziny Nialla.Justin uwielbia droczyć się z chłopakami :)
    http://burlesqueclublosangelesff.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  17. Boże ten rozdział z bił mnie z nóg. Niall jest tu taki fdhgdjh. A ten przytulas na końcu marzenie. ;c ;* @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  18. asdfgh jest cudowny jak każdy
    I ta końcówka, wow, nie spodziewałam się, to słodkie, najpierw powiedział jej "odpieprz się" a potem jednak przytulił awww. Przesłodkie. Cudowne. Fantastyczne. Jestem Ci taka wdzięczna że to tłumaczysz.

    OdpowiedzUsuń
  19. kocham kocham kocham hdjfhghdjfhvghdj idealny
    @kindabrooks

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeeej .
    Strasznie się cieszę że zbliżają się do siebie , jestem ciekawa kiedy Niall przyzna się że lubi Justina Biebera <3 Widać że lubi spędzać z nią czas , zaprasza ją wszędzie, spędzą z nią dzień jak i również noc . Chyba Niall coś do niej poczuł i ona już nie jest taka nie winna jak na początku . Umie tańczyć ^^ , może Niall zobaczy jak tańczy :)
    Czeka na następny <3
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  21. Jezu. Zakochałam się w tym ff . Dawaj nastepny szybko ! *.* / @falinnex

    OdpowiedzUsuń
  22. Boze, to jest cuudne zakochalam sie .. dawaj next szybko .. ! :* *_* / @bit_fuck

    OdpowiedzUsuń
  23. Mega!! <33 dobrze tlumaczysz nie boj nic ;) czekam na kolejny rozdzial :)
    @werciaaaa_

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem Ci wdzięczna że tłumaczysz, naprawdę! Niesamowity rozdział, zakochałam się po prostu! Daj szybko next :) xx

    OdpowiedzUsuń
  25. Zakocham się w tym ff !! Czekam na next z niecierpliwością !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  27. Geeeenialny!!!!! Czekam na nastepny lkjhgfdsasfjn *-* prosulabym o informowanie/leemonsik (tt)

    OdpowiedzUsuń
  28. Rany to jest takie genialne! *.* jak zaczynam czytać rozdział to tak strasznie nie chce żeby miał koniec. ugh.. o ile wiesz o co mi chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  29. Boże kocham cię *_* poswiecasz na to wile czasu i pracy ale my cie wspieramy i jesteśmy ci wdzieczni :* ♥♥

    @krungy1999

    OdpowiedzUsuń
  30. KCKCKCKC ŚWIETNY!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Supeeeeer <333
    Boże kocham jak on taki jest <333333

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudo *_* kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetne.
    Mam nadzieję, że nowy wstawisz niedługo :)
    Trochę się.. obraziłam(?) gdy Niall odrzucił Ren, ale potem się ogarnął i dalej go kocham.
    Kiedy next?
    Pozdrawiam i życzę weny,
    @luvmyCon xx

    OdpowiedzUsuń
  34. Ooo jakie cuuudo! Uwielbiam!
    Trochę smutno, że Niall się tak brzydko zachował :( Mam nadzieję, że zrozumie to wszystko i... uch, jakoś to będzie! :)
    Jesteś cudownaa! Uwielbiam Cię kobieto ;**
    Ach, czekam na kolejny!
    Pozdrawiam, Lizzie xX

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny rozdział nie mogę doczekać się następnego rozdziału! Sdvnjkhgf <3
    @superbiebson

    OdpowiedzUsuń
  36. Oficjalnie zgupłam na punkcie tego opowiadania! XD To nie jest normalne że sprawdzam co 30 min czy dodałaś nowy rozdział... to chyba nie musze pisać jak bardzo czekam na kolejny rozdział.<3

    OdpowiedzUsuń
  37. PJONA! Mam tak samo :D Siedzę i czytam po parę razy jeden rozdział :D Krótko mówiąc jestem uzależniona :D

    OdpowiedzUsuń
  38. CUDO *u* dhasfhask

    OdpowiedzUsuń
  39. jesteś niesamowita!! aww ♥ to jest świetne!! shfuehjhfweufh <33333

    OdpowiedzUsuń
  40. Jezu kochany, to ff mnie wykończy psychicznie, jest cudowne, Niall jest cudowny, boże

    OdpowiedzUsuń
  41. Lekcja pływania omg :O genialne :D / Nath

    OdpowiedzUsuń
  42. Gdy patrzyłam na swoje odbicie w lustrze, mój wzrok padł na coś tuż przy zlewie.
    Żyletka. I ten moment gdy ztaj ci na sekunde serce....

    OdpowiedzUsuń
  43. wszystko w tym fanfiction jest super oprocz Harry'ego i Louis'a to jest strasznie przykre i drażniące. Wiem ,że nie masz.na to wpływu :p poza tym wszystko jest sjcosskxkjdwhdjofeokscjahhdfkowa i w ogóle genialne *-* :D

    OdpowiedzUsuń
  44. "Zamarłam i odwróciłam się, czując się jak jeleń w świetle reflektorów." - te porównania :D
    "- Piesek zawsze jest dobry na początek" - ach te skojarzenia :D
    "gdy wepchnął do ust spaghetti. Ale atrakcyjnie." - to tak da radę?

    OdpowiedzUsuń
  45. Serce mi pod koniec zamarlo jak niall sie tak odezwal do rey .. nie wiem co mu odbilo.. ale na szczescie potem sie do niej przytulil chujek maly. :D ja chce takiego nialla no ... :'''')

    OdpowiedzUsuń
  46. Ojojojoj *_* ja bym się rozpłakała ;( Jest chujem.. Ale chyba zaczyna coś czuć. UMIERAM <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Jesteś mega! Dzięki Tobie mogę to czytać! Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń

Komentarze bardzo motywują do dalszego tłumaczenia, pamiętaj o tym kochanie :)